Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Sobota, 2 marca. Imieniny: Halszki, Heleny, Karola
08/02/2022 - 13:00

Wzięli pod lupę posła Janczyka. Chodzi o nową posadę z wielkimi pieniędzmi

Co z tym wielkim awansem Wiesława Janczyka, którego Sejm ma powołać na członka Rady Polityki Pieniężnej? Wbrew wcześniejszym zapowiedziom, ta decyzją nie była głosowana podczas ostatnich obrad parlamentarzystów. Tymczasem rozpętała się dyskusja nad kompetencjami kandydatów do zasiadania w tym kluczowym dla polityki monetarnej gremium. Na razie kompetencje Janczyka pozytywnie zaopiniowała sejmowa Komisja Finansów Publicznych. Zanim polityk otrzymał jej rekomendacje, musiał odpowiedzieć na szereg pytań, w tym między innymi o stosunek do inflacji i do przyjęcia euro w Polsce.

Przypomnijmy, że w połowie stycznia Wiesław Janczyk został jednym z dwóch sejmowych kandydatów Prawa i Sprawiedliwości do Rady Polityki Pieniężnej (RPP). Dlaczego poseł może liczyć na tak wielki awans? W lutym dobiega końca sześcioletnia kadencja dwóch członków Rady powołanych przez Sejm. Drugim kandydatem była poseł Elżbieta Ostrowska, która pod koniec stycznia niespodziewanie zrezygnowała z kandydowania do Rady. PiS zgłosiło poseł Gabrielę Masłowską.

Czytaj też Cała prawda o zarobkach w Polsce i cała prawda o zarobkach w Nowym Sączu 

Na razie sądecki parlamentarzysta zyskał rekomendację Komisji Finansów Publicznych. Wcześniej musiał jednak odpowiedzieć na szereg pytań, w tym  między innymi o  stosunek do przyjęcia euro w Polsce. - Potrafię sobie wyobrazić sytuację, kiedy w najbliższych kilku latach – czyli może w ramach sześcioletniej kadencji powoływanej obecnie RPP – te kryteria mogłyby być spełnione. Ale ja osobiście uważam, że korzyści wynikające z posiadania własnej polityki pieniężnej są nie do zaprzeczenia – powiedział Janczyk.

Parlamentarzysta mówił także o dużym znaczeniu kwestii bezrobocia w polityce pieniężnej. - Czym innym jest inflacja, a czym innym sytuacja, w której 2 mln ludzi przychodzi do domu bez wypłaty - stwierdził. - Wiodące kraje na świecie do zasad polityki pieniężnej włączają kwestie zatrudnienia i bezrobocia. To, że tego nie zapisaliśmy w konstytucji, nie zwalnia nas z tego, abyśmy kątem oka widzieli tę kwestię – ocenił.

Czytaj też Co ma guzik Donalda Tuska do posła Mularczyka na sądeckiej stacji benzynowej  

Czytaj też Makabryczna wizja Krzysztofa Jackowskiego. Polacy będą uciekać z kraju

Kompetencje kandydatów na członków Rady Polityki Pieniężnej wziął pod lupę dziennik „Rzeczpospolita”, który zauważa, że obecny mechanizm powoływania jej członków stwarza duże ryzyko jej upolitycznienia,  

- Ostatnie lata pokazały, że członkowie RPP powinni charakteryzować się nie tylko dużą wiedzą bądź doświadczeniem w zakresie polityki makroekonomicznej, ale także niezależnością intelektualną i zdolnościami komunikacyjnymi. Powinni też cieszyć się autorytetem -  wskazuje  dziennik. - Od tego będzie zależało, czy RPP uda się utrzymać w ryzach oczekiwania inflacyjne nawet wtedy, gdy inflacja będzie odbiegała od celu NBP. To zaś jest istotne dla stabilności cenowej w dłuższej perspektywie – pisze Rzeczpospolita, która poprosiła byłych członków Rady o ocenę dwudziestu trzech  kandydatów na ich następców.

Czytaj też Szokujące wyliczenia. Będzie płacz i zgrzytanie zębów przy spłacaniu kredytów

Na tej liście znalazły się osoby, które już są brane pod uwagę, oraz takie, które są prawdopodobnymi kandydatami, na przykład należą do bliskich współpracowników prezesa NBP Adama Glapińskiego - wyjaśniła gazeta. W zestawieniu znalazła się też Wiesław Janczyk.  Kandydaci byli oceniani w skali od jeden do sześciu.  Sądecki poseł zyskał 1,8 punktów. Otrzymał najgorszy wynik.

Za najbardziej kompetentnego kandydata z listy byli członkowie RPP uznali Jakuba Borowskiego, wykładowcę z SGH i głównego ekonomistę Credit Agricole Bank Polska.

Jakie są kompetencje Wiesława Janczyka? Przypomnijmy, że trzy miesiące temu sądecki został przewodniczącym komisji finansów publicznych, w miejsce Henryka Kowalczyka, który końcem października został ministrem rolnictwa i zastąpił w rządzie zdymisjowanego Grzegorza Pudę.

Janczyk zasiada w Sejmie od 2007 roku. Wśród parlamentarzystów prawicy sądecki poseł wsławił się tym, że poszedł na wojnę z bankową lichwą. Od lat powtarzał, że w Polsce banki pożyczają pieniądze na wysoki procent, bliski maksymalnego dozwolonego pułapu. Ponad rok trwała jego batalia o niewielką obniżkę oprocentowania kredytów detalicznych. 

Choć z wykształcenia jest polonistą po Uniwersytecie Jagiellońskim, to z bankowością związany jest od lat.  Zanim został parlamentarzystą, pracował w Banku Gospodarki Żywnościowej jako zastępca dyrektora oddziału. Zajmował też stanowisko wiceprezesa zarządu spółki akcyjnej Remag.

Kiedy będzie głosowanie Sejmu nad powołaniem nowych członków RPP? Już w środę, 9 lutego po południu – podano w harmonogramie najbliższego posiedzenia izby niższej parlamentu.

Jeśli Janczyk wejdzie w skład rady, będzie  musiał złożyć poselski mandat. To oznaczałoby roszady w sądeckiej, parlamentarnej drużynie. Szansę powrotu na Wiejską zyskałaby związana niegdyś z Kukiz’15 była poseł Elżbieta Zielińska, która w ostatnich wyborach startowała z listy PiS. Poniosła porażkę, ale to właśnie  ona jest pierwsza w kolejce do zwolnionego przez Janczyka miejsca w poselskich ławach, bo miała najlepszy wynik. Zdobyła 799 głosów. Tuż za nią jest obecny wicewojewoda Józef Leśniak, z wynikiem 7950 głosów.

Jeśli Janczyk zamieni mandat posła na posadę e Radzie  Polityki Pieniężnej  może liczyć  na wynagrodzenie równe wiceprezesowi NBP. Od sierpnia ubiegłego uposazeme jej członków   wynosi 37 tys. zł.([email protected]) fo.jm







Dziękujemy za przesłanie błędu