Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 24 lipca. Imieniny: Kingi, Krystyna, Michaliny
13/12/2018 - 08:00

Gdzie wyparowało 30 milionów ze sprzedaży udziałów w Sądeckich Wodociągach ?

Kiedy rok temu zapadła decyzja, że miasto sprzeda warte 30 milionów złotych udziały w spółce Sądeckie Wodociągi mówiło się, że pieniądze pójdą na budowę nowego stadionu Sandecji. Stadionu jak nie było, tak nie ma. I nie ma już w magistracie tych, którzy mogliby precyzyjnie odpowiedzieć na pytanie, gdzie się podziała ta wielka kasa.

Nad sądeckim magistratem przetoczyła się prawdziwa burza, kiedy rok temu zapadała decyzja, że warte 30 milionów złotych udziały spółki Sądeckie Wodociągi zostaną sprzedane Polskiemu Funduszowi Rozwoju. Opozycyjni radni z Platformy Obywatelskiej grzmieli, że to jak prywatyzacja, a Ludomir Handzel z Koalicji Nowosądeckiej darł szaty, że to sprzedaż majątku miasta.

Czytaj też Część Sądeckich Wodociągów idzie pod młotek. Będzie z tego awantura?

Ostatecznie transakcja została sfinalizowana. Zapadła decyzja, że pieniądze pójdą na budowę nowego stadionu Sandecji. Stadionu nie ma, jest za to nowa polityczna konfiguracja w magistracie. W radzie miasta władzę trzyma nadal Prawo i Sprawiedliwość, ale karty rozdają teraz Ludomir Handzel, który został prezydentem i jego zastępca, były wicewójt Chełmca Artur Bochenek. I to on właśnie twierdzi, że poprzednia ratuszowa ekipa 30 wodociągowych milionów przejadła.

Jak podaje radio RDN,  Bochenek na antenie rozgłośni miał stwierdzić, że "tych pieniędzy nie ma w budżecie i zostały przeznaczone na bieżące wydatki".

Na co? To pytanie chcieliśmy zadać Ryszardowi Nowakowi. Próby dodzwonienia się do byłego prezydenta spełzły jednak na niczym. W telefonie byłego wiceprezydenta Jerzego Gwiżdża, który rozchorował się zaraz po tym, jak tylko ekipa Handzla zaczęła "czyścić" ratusz, odzywała się tylko automatyczna sekretarka. Była skarbnik urzędu Jadwiga Kusiak już w magistracie nie pracuje.

Ostatecznie pytanie o 30 milionów złotych wziął "na klatę" były wiceprezydent, a obecnie radny, Wojciech Piech. 

- Środki ze sprzedaży udziałów w Sądeckich Wodociągach na rzecz Polskiego Funduszu Rozwoju nie zostały „przejedzone”, jak insynuuje wiceprezydent Bochenek, lecz zostały wydatkowane, zgodnie z uchwałą budżetową na 2018 rok, przyjętą przez radę miasta minionej kadencji. Tak była decyzja prezydenta Ryszard Nowaka - wyjaśnia Piech.

Czytaj też Stało się. Udziały Sądeckich Wodociągów sprzedane. Na co pójdą pieniądze?

Były wiceprezydent przyznaje, że pierwotnie wśród zadań inwestycyjnych, jeszcze na ten rok, miała się znaleźć budowa nowego stadionu Sandecji, ale jak mówi,  okazało się to niemożliwe.

- Prace projektowe i dokumentacyjne są nadal w toku, zaś zezwolenie na budowę zostanie uzyskane najprawdopodobniej dopiero w 2019 roku - tłumaczy Piech. -Wobec tego miasto zrezygnowało z zaciągnięcia planowanego kredytu w wysokości 30 mln zł przewidzianego w budżecie na 2018 rok, a środki pozyskane z Państwowego Funduszu Rozwojowego zostały wykorzystane na wydatki inwestycyjne i majątkowe, które w tym roku wynieść miały łącznie, według planu, około 104 mln zł.

Jak podkreśla były wiceprezydent, pieniądze ze sprzedaży udziałów wodociągowej spółki, zdecydowanie poprawiły kondycję finansową miasta, obniżyły wskaźnik zadłużenia i poprawiły zdolność do zaciągania kredytów w przyszłości dla potrzeb realizacji kolejnych inwestycji, w tym budowy stadionu.

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu


lipcowy miesięcznik