Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 18 stycznia. Imieniny: Beatrycze, Małgorzaty, Piotra
przewiń w dół
Data Publikacji: 
12/01/2018 - 15:35

Stało się. Udziały Sądeckich Wodociągów sprzedane za 40 mln. Na co pójdą pieniądze?

Za prawie 40 milionów Sądeckie Wodociągi sprzedały 20 procent swoich udziałów Polskiemu Funduszowi Rozwoju, który jest teraz mniejszościowym udziałowcem miejskiej spółki. 30 mln złotych trafi do budżetu Nowego Sącza. Pozostałe pieniądze z transakcji otrzyma kilka podsądeckich gmin, które także zbyły udziały. Ryszard Nowak zamierza przeznaczyć środki m.in. na budowę nowego stadionu Sandecji.


Umowa między Polskim Funduszem Rozwoju, a Nowym Sączem  oraz  gminami  - Nawojowa, Stary Sącz, Kamionka Wielka i Korzenna - została sfinalizowana  w czwartek w Warszawie.​ Na mocy zawartej umowy do głównego udziałowca spółki, Miasta Nowego Sącza powinno trafić prawie 30 mln złotych. Pozostałe cztery gminy, będące udziałowcami spółki Sądeckie Wodociągi też otrzymają fundusze za zbycie swoich udziałów. Suma ta będzie jednak pięciokrotnie mniejsza.

Każdy z samorządów chce przeznaczyć środki na inwestycje

Zobacz także: Część Sądeckich Wodociągów idzie pod młotek. Będzie z tego awantura?

Zrealizowanie umowy było możliwe dzięki uruchomieniu przez PFR Funduszu Inwestycji Samorządowych, a w jego ramach Pakietu dla Miast Średnich. Pierwszym miastem w Polsce, które ją podpisało był właśnie Nowy Sącz wraz z ościennymi gminami: Starym Sączem, Nawojową, Kamionką Wielką i Korzenną.

- Jesteśmy pionierami w Polsce, którzy podjęli to trudne wyzwanie. Nowy Sącz jest pierwszym miastem w kraju, który wprowadza w życie rządowy projekt. Mam nadzieję, że w nasze ślady pójdą inne samorządy, bo to jest naprawdę szansa na rozwój małych i średnich miast – mówi prezydent Nowego Sącza Ryszard Nowak. – Mam nadzieję, że przyniesie to znakomite efekty nie tylko dla naszego miasta, ale również i innych samorządów w Polsce. Nie będę ukrywał, że to pół roku ciężkiej pracy, i to zarówno z naszej strony, jak i ze strony Ministerstwa Rozwoju i Polskiego Funduszu Rozwoju.

PFR inwestuje w przedsięwzięcia samorządów maksymalnie na dwadzieścia lat. Po tym okresie udziały wracają do spółek samorządowych. Paweł Borys, prezes PFR podkreśla, że oferta jego instytucji przyczyni się do znacznego zwiększenia dynamiki inwestycji polskich samorządów, w szczególności w obszarze infrastruktury wodno-kanalizacyjnej, systemów ciepłownictwa oraz rewitalizacji.

Podczas dzisiejszej konferencji prasowej z udziałem prezydenta Nowego Sącza i prezesa Janusza Adamka, gospodarz miasta stwierdził, że dzięki podpisaniu tej umowy realne stają się inne inwestycje i projekty, które samorządy mają „do zaoferowania” swoim mieszkańcom.

- Byliśmy pierwszymi, jeśli chodzi o samorządy, które podpisały tę umowę – mówi Janusz Adamek, prezes spółki Sądeckie Wodociągi. – To Miasto Nowy Sącz i gminy Stary Sącz, Korzenna, Nawojowa, Kamionka Wielka oraz Limanowa - wymienia. - Sądecczyzna została liderem tego programu pomocowego skierowanego do małych i średnich miast.

Prezydent Ryszard Nowak nie krył, że pieniądze, które miasto otrzyma za sprzedaż udziałów w spółce Sądeckie Wodociągi zamierza przeznaczyć m.in. na jedno z priorytetowych zadań inwestycyjnych miasta czyli na budowę stadionu Sandecji.

- Nie ukrywam, że moim celem była i jest Sandecja – stwierdził prezydent Nowak. – Mamy możliwości finansowe, mamy też możliwości wsparcia, do których chciałbym sięgnąć. Myślę tutaj o Ministerstwie Sportu. Mam nadzieję, że to się uda. Krótko mówiąc trzeba z tego skorzystać. Trzydzieści milionów złotych, które „wpadły” do budżetu są znaczącą kwotą. Pozwalają na to, by myśleć poważnie o inwestycjach, w tym także sportowych.

Janusz Adamek wyjaśnił dzisiaj, że udziały, które nabył PFR będą umarzane po pięciu latach od momentu podpisania umowy. Tak będzie się działo do 2037 roku

- Do 2037 będziemy sukcesywnie wykupywać udziały, tak, by po 20 latach spółka Sądeckie Wodociągi była w całości własnością samorządu – przyznał prezes Adamek.  – Spółka będzie wykupywała te udziały z własnych środków. Nie odbędzie się to kosztem podwyżek cen za wodę, czy ścieki. W przypadku, gdyby były jakiekolwiek zaburzenia miasto może nam pomóc.

IM. Fot. IM, Film: Krzysztof Stachura., Fot. Sądeckie Wodociągi.




Komentarze Facebook

Miesięcznik Sądeczanin styczeń 2018