Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 19 września. Imieniny: Januarego, Konstancji, Leopolda
22/10/2018 - 20:10

Golba o współpracy gmin: przez zmiany coś może zostać załamane

Burmistrz Miasta i Gminy Muszyna Jan Golba, w wyborach samorządowych 2018 został wybrany na 5-letnią kadencję. Podobnie, jak cztery lata temu, nie miał żadnego kontrkandydata. Wybory wygrał już w pierwszej turze, mając 86 procentowe poparcie mieszkańców.

Panie burmistrzu, po raz kolejny został Pan gospodarzem miasta. Nie miał Pan żadnego kontrkandydata…
- Chciałbym podziękować mieszkańcom za rekordowe poparcie. Wiem, że nie każdemu wszystko to co robię, może się podobać.  Nie jestem w stanie spełnić wszystkich oczekiwań. Są osoby, które mają inne zdanie. Szanuję to  i rozumiem. Możemy się różnić, istotne jest jednak to, abyśmy szli w jednym kierunku. Jeśli 86 procent społeczeństwa popiera ten sam co ja,  to jest to  niezwykle dla mnie ważne. Takie zaufanie postrzegam jako docenianie mojego wysiłku na rzecz rozwoju Muszyny.

86. procentowe  poparcie niewątpliwie napawa optymizmem…
- To nie jest tak, że od razu uzyskałem nominację. 14 procent mieszkańców nie widziało mnie na stanowisku burmistrza. Jednak większość chce, abym kontynuował  to, co rozpocząłem.  Normalne jest, że w każdej następnej kadencji traci się głosy.  Mnie udało się utrzymać wynik  z poprzednich wyborów, a nawet nieco go poprawić.  Cieszę się, że muszynianie pozytywnie oceniają to, co robię.  Chociaż wynik napawa radością, to  podchodzę do niego z pokorą.

Co uważa Pan za największe osiągnięcie?
- Zgodę mieszkańców, radnych, działania w jednym kierunku. Znalezienie wspólnego języka z kuracjuszami i turystami, którzy są zadowoleni z pobytu. Dają temu wyraz w mediach społecznościowych i pismach, które jako Urząd Miasta otrzymujemy. Goście  najlepiej widzą zmiany zachodzące w Muszynie, gdyż przyjeżdżają z zewnątrz. Inwestycje są tylko dlatego realizowane, że jesteśmy zgodni.

Co czeka miasto w najbliższym czasie?
- Przede wszystkim rewitalizacja centrum miasta, dzięki czemu rynek zyska nowy wygląd. Tutaj będą się odbywać główne uroczystości, a także wydarzenia kulturalne. Wkrótce ogłoszony zostanie kolejny przetarg. Środki finansowe są zabezpieczone.

Poza tym  dokończenie kompleksu ścieżek rowerowych: EuroVelo do Nowego Sącza i AquaVelo, łącząca  uzdrowiska. Będzie też rewitalizacja średniowiecznego zamku.  Oprócz tego  budowa drugiej części obwodnicy.  Nad Popradem powstanie deptak. No i sporo innych  inwestycji w terenach wiejskich,  w tym budowa chodników, centrów wypoczynku oraz rekreacji.

Jak Pan ocenia współpracę gmin nadpopradzkich?
-  Współpraca samorządów jest podstawową rzeczą. Bez niej ani rusz!  Jeśli nie będzie kontynuacji  w realizacji rozpoczętych inwestycji,  to będziemy zaczynać wciąż wszystko od nowa.  Ostatnio  połączyliśmy się na przykład z Krynicą. Z tamtejszego Deptaka można dojść lub dobiec aż do Szczawnika. Nie przestajemy działać w kierunku uatrakcyjnienia całej Doliny Popradu, od Starego Sącza aż po Krynicę. Myślimy, aby stworzyć komunikację w postaci szynobusu, żeby turyści mieli się czym przemieszczać. Boję się, że przez jakieś zmiany coś może zostać załamane, to byłoby fatalne.  

Jakie są Pan pozasamorządowe zainteresowania?
- Pasji mam sporo. Pierwszą jest  praca naukowa! Zajmuję się zagadnieniami prawniczymi. Piszę, komentarze i analizy prawne dla „Lexa”. Uczestniczę w konferencjach naukowych. Poza tym gram w piłkę nożną,  tenisa, jeżdżę na nartach, pływam.  Na to wszystko muszę znaleźć czas. Aktywność, zarówno umysłowa, jak i fizyczna pozwala mi zachować zdrowie. Dzięki temu mogę wypełniać trudne obowiązki burmistrza.

Dziękuję za rozmowę,

Małgorzata Kareńska fot. aut.

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu