Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 28 maja. Imieniny: Augustyna, Ingi, Jaromira
08/05/2024 - 09:35

Nowy sądecki starosta Tadeusz Zaremba ma pod ręką kadrową miotłę w urzędzie

Kto wygrywa i obejmuje rządy, ma prawo do tego, żeby dobierać sobie własnych, zaufanych współpracowników. Czy tak zrobi nowo wybrany sądecki starosta? Na to i inne pytanie w rozmowie z „Sądeczaninem" odpowiada starosta nowosądecki, Tadeusz Zaremba.

Czytaj też  Powiat nowosądecki ma nowego starostę. To on wygrał z Markiem Kwiatkowskim

Z nowo wybranym sądeckim starostą Tadeuszem Zarembą rozmawia Jagienka  Michalik

Panie starosto, najpierw jest radość po zwycięstwie, ale zaraz trzeba zabierać się do pracy. Pytanie, jakie są pana priorytety, w zarządzaniu powiatowym samorządem.
Najpilniejszym zadaniem jest rozwiązanie kolejek w wydziale transportu i komunikacji. Chcę otworzyć kilka punktów wydziału na terenie powiatu… jeden dwa, może nawet trzy, żeby kolejki rozładować.

Do tej pory był pan prezesem Krakowskiego Parku Technologicznego. Będzie pan zarządzał starostwem jak menadżer?
To taka sama praca. Zarządzanie potencjałem ludzkim to jest wydawanie pewnych decyzji, za które trzeba wziąć odpowiedzialność.

Utożsamia pan starostwo z firmą?  Czy to się da pogodzić?
Oczywiście. Podczas pracy w Krakowskim Parku Technologicznym prowadziłem projekty standardu obsługi inwestora, które wdrażaliśmy w gminach.  Większość sądeckich samorządów też z tego korzystała.  Przygotowywaliśmy pewne ścieżki, rozwiązania, aby przyspieszać załatwianie spraw dla przedsiębiorców, z działalności których mamy podatki CIT i PIT. Poza tym inwestycja, która rozwija region zwiększa przecież zatrudnienie.

Były starosta Marek Kwiatkowski zadeklarował, że będzie z panem współpracował, ale będzie też panu patrzył na ręce.
To są wybory,  to są emocje, różne rzeczy się mówi… Z mojej strony nie będzie żadnego problemu ze współpracą. To oczywiste, że  konieczna jest kontynuacja pewnych działań. Być może niektóre kierunki się zmienią, ale współpraca jest jak najbardziej wskazana, podobnie jak korzystanie z pewnych doświadczeń… Lecimy do przodu.

Jeśli obejmuje się rządy, ma się prawo do tego, żeby dobierać sobie własnych, zaufanych współpracowników. Czy chwyci pan za miotłę i będzie pan robił kadrowe porządki w starostwie?
To chyba za dużo powiedziane. Trudno mówić o jakichś porządkach. Zresztą zaraz po wyborze na starostę mówiłem, że konieczne jest budowanie wzajemnego zaufania, bo taka zwarta załoga jest silna. Wtedy pewne rzeczy potrafimy zrealizować szybciej i lepiej dla naszych mieszkańców. Więc o tej miotle mówiłbym bardzo ostrożnie. ([email protected])







Dziękujemy za przesłanie błędu