Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 14 listopada. Imieniny: Emila, Laury, Rogera
31/08/2017 - 16:10

Nepotyzm w Ratuszu wytknęli, ale do prokuratury nie pójdą? Co może żona wiceprezydenta?

Platforma Obywatelska zwołała specjalną konferencję prasową, na której Andrzej Czerwiński i Piotr Lachowicz potępili wiceprezydenta Wojciecha Piecha za to, że jego żona trafiła do rady nadzorczej miejskiej spółki. Choć szybko ją odwołano, bo jej zatrudnienie było niezgodne z prawem a sprawę nagłośnili dziennikarze, to niesmak pozostał. I na niesmaku politycy PO się skupiają, bo do prokuratury iść nie zamierzają.

Gdy żona wiceprezydenta dostaje ciepłą posadę w radzie nadzorczej spółki mu podlegającej (Sądecka Infrastruktura Miejska) a tym samym rządzący łamią podstawowe zapisy ustawy o samorządzie, to opozycja dostaje wielkie do popisu choćby z możliwością pójścia z tym do prokuratury na czele, ale Platforma Obywatelska domaga się jedynie przeprosin.  Choć jednocześnie zastrzega, że przykładów nepotyzmu w Nowym Sączu, w sądeckim magistracie i w powiązanych z nim spółkach może być znacznie więcej.

- Chcemy się odnieść do zjawisk, a nie do osób – mówił Piotr Lachowicz. – Bo te zjawiska mogą wystąpić wszędzie bez względu na to, jaka partia sprawuje rządy w danym samorządzie. (…) Ja wiem, że pomyłki się zdarzają, ale trzeba umieć się do tych pomyłek honorowo przyznać, że to jest jakaś nieznajomość prawa. Bo ja nie zawsze wyciągam z takich pomyłek wnioski, że to pazerność.  

Co tak naprawdę obok „pomyłkowego” zatrudnienia żony wiceprezydenta Wojciecha Piecha w radzie nadzorczej Sądeckiej Infrastruktury Miejskiej zarzuca władzom Lachowicz i Czerwiński? Dla polityków dziwnym jest, że zmiana na stanowisku, które bezprawnie piastowała żona wiceprezydenta nastąpiło już nazajutrz po tym, jak media nagłośniły tę kontrowersyjną sprawę. Urząd Miasta tłumaczył się niedopatrzeniem a żona wiceprezydenta miała być przy tym osobą, która spełniała wszystkie wymagane do zasiadania w radzie wymogi. Politycy PO zastanawiają się nad tym, czy dokumenty podpisane w czasie zasiadania w radzie SIM są w ogóle ważne, a jeśli nie, to co Urząd Miasta ma zamiar w tej sytuacji zrobić.

Posłuchajcie sami. 

Przy okazji zapraszamy do lektury kilku naszych wcześniejszych publikacji z cyklu: Nepotyzm po sądecku

Nowy Sącz: Nepotyzm po sądecku, UM nie gromadzi danych o pokrewieństwie 

Chełmiec: Ilu krewnych pracuje w Urzędzie? Urząd Gminy nie wie

Chełmiec: Pokrewieństwo urzędników znów na tapecie. 500+ zrobiło swoje 

Hucpa za pieniądze podatników. Zamiast wpuszczać nowych, przesuwają starych 

Dyrektor ZS w Marcinkowicach: Tak, zatrudniłam córkę, ale nikt nie stracił pracy

ES [email protected] Film: Krzysztof Stachura

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu