Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 30 października. Imieniny: Augustyny, Łukasza, Urbana
29/08/2020 - 10:05

Źródło, które uzdrawia: Sanktuarium Matki Boskiej Litmanowskiej

Tym razem w ramach naszego przewodnika turystycznego Aktywny Sądeczanin zapraszamy Was na wyprawę do Sanktuarium Matki Boskiej Litmanowskiej na Słowacji. Woda z tutejszego źródła ma ponoć moc uzdrawiającą a odwiedzają to miejsce pielgrzymi ze wszystkich stron świata.

Choć sanktuarium Matki Boskiej Litmanowskiej jest na Słowacji, to święta sława tego miejsca przyciąga pielgrzymów nie tylko z Sądecczyzny, okolic Szczawnicy i Krościenka czy Podhala, ale też z całego świata. Cudowne właściwości tutejszego źródełka sprawiły, że z tygodnia na tydzień wokół polany Zvir przybywa tablic, na których widnieją podziękowania wiernych za powrót do zdrowia czy szczęśliwe rozwiązanie trapiących ich problemów.

Według tradycji wszystko zaczęło się 5 sierpnia 1990 roku, kiedy 12-letnią Ivetkę Korcakovą i 13-letnią Katkę Ceselkovą złapała w lesie burza. Przerażone dziewczynki schowały się w pasterskim szałasie. Obie modliły się gorąco, by burza przeszła bojąc się o swoje bezpieczeństwo. Wtedy na ławce, na której siedziały przysiadła się do nich sama Matka Boska. Dziewczynki nie tylko ją widziały, ale też słyszały co mówi. Niebo się rozjaśniło, burza się rozeszła. Dzieci wróciły do domów i opowiedziały najbliższym co je spotkało. Okazało się, że Katka tylko czuła świętą obecność a Ivetka mogła nawet z Matką Boską rozmawiać. Wieść o objawieniu bardzo szybko rozniosła się po całej okolicy. Z czasem nawet powstał na ten temat film pt. „Nawiedzienie” („Ivetka a hora") nakręcony przez Vito Janečeka.

Zobacz też: Płynne zdrowie z głębi ziemi: Zdrój św. Kingi. Idealny dla Aktywnych Sądeczan

Jak potoczyły się dalej losy dziewcząt? Katka wyszła szczęśliwie za mąż. Ivetka natomiast za namową bliskich wstąpiła do klasztoru. Tyle, że z czasem okazało się, że życie klasztorne jej nie służy. Dziewczyna nawet chciała popełnić samobójstwo i – po 9 latach służby - tuż przed ślubami odeszła z klasztoru. Niedługo później wyszła za mąż.

Ale wróćmy do samego miejsca objawienia. Polana Zvir się ono na południowo-wschodnim grzbiecie Eliaszówki a prowadzi do niej pątniczy szlak z Mniszka. Gdy sława tego miejsca zrobiła się naprawdę duża, na polanie wybudowana została kaplica z obrazem Matki Boskiej a z czasem powstał kościół otoczony trybunami. Bardzo ważne stało się też tutejsze źródełko, któremu przypisuje się właściwości oczyszczające i uzdrawiające. Dziś jest obudowane, zabezpieczone a pielgrzymi mogą bez ograniczeń nabierać z niego wody i zabrać ją później do domów dla siebie lub dla chorych bliskich. W całej okolicy na murach są nawet wmurowane tablice dziękczynne kolejnych osób, które doświadczyły cudownej łaski roztaczającej się nad polaną i zawartej w wodzie.

Sanktuarium Matki Boskiej Litmanowskiej znane jest nie tylko na Słowacji i w Polsce (pielgrzymki organizowane są m.in. z Jaworek leżących po drugiej stronie pasma górskiego i z Krościenka), ale również cieszy się estymą pielgrzymów z innych krajów.

Zobacz też: Smak Tyliczanki zmienia się z porami roku. Aktywni Sądeczanie, sprawdźcie sami!

Jak tu dotrzeć? Jeśli chcecie skorzystać z górskich szlaków to rekomendujemy wyruszyć z Obidzy w Piwnicznej. O zapleczu turystycznym, jakie tu zorganizowała gmina pisaliśmy już opisując wieżę widokową na Eliaszówce.

Co łączy Eliszaówkę z Litmanovą? Do sanktuarium najwygodniejszy i najbezpieczniejszy szlak zaczyna się przy szlaku na Eliaszówkę. Wystarczy kierować się jak na wieżę i bacznie wypatrywać kierunkowskazu na Litmanovą właśnie – kierunkowskaz jest po prawej stronie a potem szlak jest bardzo dokładnie oznaczony m.in. kolorowymi taśmami wiszącymi na drzewach. Ale przy tej opcji musimy się nastawić na kilkugodzinną wędrówkę w obie strony. Miejscami dość forsowną.

Zobacz też: Te legendy o Rytrze i tutejszym zamku musi znać każdy Aktywny Sądeczanin!

Dlatego osobom mniej zaprawionym w wędrówkach radzimy do Litmanovej dojechać autem. Wyruszając z Nowego Sącza musimy się najpierw kierować DK-87 na Piwniczną, potem na przejście graniczne Piwniczna-Mniszek a dalej drogą nr 68 na Lubovlę a dalej na samą Litmanovą. W tym wypadku podróż nam zajmie trochę ponad godzinę – do pokonania jest ok. 54 kilometrów.

Dojazd do sanktuarium jest doskonale oznakowany, są tu pojemne parkingi nawet na kilkadziesiąt samochodów, punkty gastronomiczne, w których można zjeść i wypić coś ciepłego. Przy ścieżce od dolnego parkingu przy potoku Wielki Lipnik do sanktuarium wykonano stacje drogi krzyżowej. W każdą niedzielę po pierwszym piątku miesiąca odbywają się w sanktuarium msze święte w obrządku greckokatolickim.

Tradycyjnie też zapraszamy wszystkich seniorów od dzielenia się doświadczeniami i wspomnieniami z własnych wypraw, o typowanie miejsce gdzie wybrać się trzeba obowiązkowo i tych, których z różnych względów nie polecają. Informacje ze zdjęciami można przesyłać na adres [email protected] i korzystając z formularza dostępnego TUTAJ

Projekt dofinansowany ze środków Programu Rządowego na rzecz Aktywności Społecznej Osób Starszych na lata 2014-2020  

ES [email protected] Fot.: archiwum sądeczanin.info i za zgodą Księdza Proboszcza Parafia pw. Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny w Marcinkowicach, Google Maps







Dziękujemy za przesłanie błędu

Sądeczanin HISTORIA (2-2020)