Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 1 marca. Imieniny: Albina, Antoniny, Radosławy
30/01/2024 - 20:00

Literatura nie ma płci, bo co to znaczy "literatura babska"? Izabela Skrzypiec–Dagnan pisze dla każdego

Izabela Skrzypiec–Dagnan to pisarka z Nowego Sącza, która nie wyobraża sobie osadzić akcji swoich książek nigdzie indziej niż w Beskidzie. I choć pisze pozycje klasyfikowane przez wielu, jako te „babskie” to sama uważa, że literatura nie ma płci i nie daje się szufladkować. Rozmowę z pisarką podczas 6. Sądeckich Targów Książki przeprowadziła dla naszych Czytelników Ewa Stachura.

Pierwsza rzecz, która zawsze mnie zastawia u kobiet, które biorą się za pisanie, szczególnie takich książek, które wiążą się z emocjami, uczuciami czyli bardziej psychologicznych, czy to nie jest tak, że z góry skazujemy się na mniejszą ilość potencjalnych czytelników, czy nie zakładamy z miejsca, że pisząc taką książkę trafimy tylko do kobiet. Pani Izo, proszę się wybronić.

Myślę, że piszę książki dla każdego, zarówno dla kobiet jak i mężczyzn. Chociaż muszę przyznać, że są one z takim mocnym ładunkiem kobiecym, moim. Bo wiadomo – każda książka to jest przefiltrowanie własnego świata, własne spojrzenie na świat, więc ja mam spojrzenie bardzo kobiece. Podejmuję też kobiece wątki. Niemniej mam też czytelników mężczyzn, którym moje książki się podobają albo przynajmniej tak mi mówią. Natomiast tu dochodzimy do takiej kwestii, czy literatura ma płeć. 

No wydaje mi się, że jakbyśmy teraz się pokusiły i popytały panów, to panowie powiedzą pewnie, że czytają biografie, książki historyczne, myślę, że sporo byłoby tu fantastyki i horroru, byłby kryminały, ale nie wiem, czy bym znalazła panów, którzy by się odważnie przyznali, że – choćby po to, żeby wiedzieć, co żona czyta – przeczytali chociaż jednego harlequina. 

Paweł Leśniak już wie, że kluczem do pisarskiego powodzenia jest podświadomość czytelnika

No właśnie. Jest takie pojęcie literatura kobieca, ale co to w zasadzie jest? To jest jakaś szufladka, ktoś nas zaszufladkował. Mówi się literatura kobieca, czasami mówi się literatura babska, ale czy ktoś kiedyś odważył się powiedzieć literatura wyłącznie męska albo nawet literatura chłopska skoro mamy babską? Wydaje mi się, że jesteśmy trochę zaszufladkowane, że rzeczywiście te tematy ogólno kobiece, mężczyzn mogą troszeczkę odstraszać. Ja uważam, że literatura jest dla każdego, że każdy może poczytać takie powieści, jak ja czytam.

A jak to się stało, że pani w ogóle sięgnęła po pióro? Bo takich osób, u których gdzieś w głowie nabrzmiewa jakaś historia, jakiś pomysł jest wiele, ale co sprawia, że decydujemy się to przełożyć na kartkę?

Ja od samego dzieciństwa wiedziałam, że kiedyś napiszę własną książkę bo ja uwielbiałam zawsze bardzo czytać. Bardzo dużo czytałam od najmłodszych lat. I dla mnie to było takie naturalne przejście od czytania do pisania. Potrafiłam się zachwycić tym, jak ktoś konstruował bohatera, zakochiwać się w tych bohaterach, jak ktoś potrafi prowadzić fabułę, mylić czytelnika. To było zachwycające, więc wiedziałam, że jak kiedyś, czułam to w sobie, że kiedyś też będą chciała to zrobić. Zresztą ja też jestem humanistką z krwi i kości. Zawsze miałam łatwość w pisaniu. Nawet większą niż w mówieniu. Dla mnie jest po prostu bardzo naturalne i wiedziałam, że kiedyś się na to odważę. Trzeba mieć też odwagę, żeby napisać książkę, bo czytelnicy są różni. Są również bardzo krytyczni. A kiedy piszemy, kiedy coś oddajemy w czyjeś ręce, pokazujemy też siebie, pokazujemy swoje wnętrze.

Pierwsza książka jest często takim wyrazem tego, co w nas gra. Potem jest taki moment interakcji z czytelnikami. Na ile są pani kolejne książki są efektem właśnie tej interakcji a na ile nadal są konsekwentnie wyrazem tego, co pani chodzi po głowie, tworzy się w tej głowie?

Ja czytam wszystkie recenzje. Szukam ich i czytam. Natomiast nigdy nie piszę na życzenie. Wiadomo – czytelnicy są różni. Komuś podoba się jeden sposób pisania, komuś inny. Dla kogoś piszę za bardzo literacko. Inne osoby nie lubią suchego języka i wtedy taka literatura im się podoba.

Cała nasza rozmowa w materiale filmowym. Dowiecie się z niej, dlaczego Beskidy mają działanie terapeutyczne i dlaczego to właśnie w Beskidach rozgrywają się wszystkie historie, które opowiada Czytelnikom Izabela Skrzypiec-Dagnan, czy z pisania da się utrzymać i jak to pisanie godzić z pracą na etacie i wychowaniem dwójki dzieci i ile można napisać książek w ciągu jednego roku. Zapraszamy do wysłuchania. ([email protected]) © Materiał chroniony prawem autorskim









Dziękujemy za przesłanie błędu