Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 13 kwietnia. Imieniny: Artemona, Justyny, Przemysławy
29/01/2021 - 18:25

Aglomeracja Sądecka bez Nowego Sącza? Przykre, ale możliwe, a chodzi o pieniądze

Dziś włodarze Starego Sącza, Łącka, Podegrodzia, Korzennej i Nawojowej zaapelowali do wszystkich gmin Sądecczyzny, ze szczególnym naciskiem na Nowy Sącz, o jak najszybsze sformalizowanie działań zmierzających do utworzenia MOF. Co to takiego? Miejski Obszar Funkcjonalny a im będzie większy, tym większe nasz region może pozyskać pieniądze na inwestycje.

Jacek Lelek burmistrz Starego Sącza, Jan Dziedzina wójt Łącka, Stanisław Banach wójt Podegrodzia, Leszek Skowron wójt Korzennej i Stanisław Kiełbasa, wójt Nawojowej wezwali wszystkie gminy Sądecczyzny do jak najszybszego utworzenia Miejskiego Obszaru Funkcjonalnego. Wszyscy liczą na to, że liderem tego przedsięwzięcia będzie Nowy Sącz.

Zacznijmy od tego co to jest MOF. Otóż w strategii rozwoju naszego województwa Małopolska 2030, która będzie warunkowała w przyszłości podział środków na inwestycje – przede wszystkim tych z Unii Europejskiej – pierwszeństwo będą miały aglomeracje, związki, stowarzyszenia gmin, takie jak już działająca Aglomeracja Krakowska.

Po co? Otóż sama UE zaczyna iść w podobnym kierunku – przydział środków na większe obszary administracyjne, wykraczające poza ramy pojedynczych samorządów, daje możliwość ich bardziej optymalnego wykorzystania. Przykład z naszego podwórka? Nie da się rozwiązać problemu smogu w Nowym Sączu bez wspólnych działań całej Kotliny Sądeckiej.

Nie da się mówić o dobrych połączeniach komunikacyjnych, jeśli te będą się kończyć na rogatkach gminy. Nie ma sensu budować Domów Pomocy Społecznej w każdej gminie, bo może się okazać, że wystarczy jeden DPS na dwie a nawet trzy. Jest taniej i racjonalniej podobne projekty realizować wspólnie.

Nowy Sącz już około rok temu rozpoczął działania w kierunku zawiązania MOF, tyle, że jakiś czas temu temat utknął w martwym punkcie. Zaniepokojeni włodarze innych gmin Sądecczyzny przejęli czasowo pałeczkę i stworzyli zalążek stosownego stowarzyszenia w takim składzie jak przytoczyliśmy wyżej, a nawet opracowali roboczy statut.

Teraz apelują w pierwszej kolejności do Nowego Sącza, ale również do Chełmca, Gródka nad Dunajcem, Rytra, Kamionki Wielkiej oraz Łososiny Dolnej i pozostałych samorządów naszego regionu – Jacek Lelek mocno podkreślał, że drzwi są otwarte dla wszystkich a Leszek Skoworon, że duży może więcej – o przyłączenie się do tej inicjatywny i jak najszybsze rozpoczęcie prac nad strategią takiego MOF.

Lelek obrazowo przekonywał, że utworzenie MOF można porównać do jazdy pociągiem z pieniędzmi. MOF daje możliwość wynajęcia całego wagonu nawet w wyższej klasie. Samorząd działający w kolejnych latach w pojedynkę będzie podobny do pasażera, który dotarł na dworzec w ostatniej chwili i nie ma pewności, czy w ogóle do niego wsiądzie.

To nie jest żadne novum w polityce finansowej. UE już od dawna promuje i wspiera przedsięwzięcia kompleksowe. Wójt Stanisław Kiełbasa przytoczył tu najwymowniejszy przykład – czyli budowę wodociągów i kanalizacji w ramach Aglomeracji Sądeckiej pod banderą Sądeckich Wodociągów.

Zobacz też: Stary Sącz zgarnie aż 8 milionów na inwestycje turystyczne i skate park

MOF daje znacznie większe możliwości. Zamiast czekać na podział środków z wysokości Krakowa, członkowie sądeckiego MOF będą mogli sami dzielić swoje pieniądze. Co to oznacza. Załóżmy, że MOF dostanie dwa miliony na kanalizację, dwa miliony na inwestycje sportowe, dwa miliony na drogi – sygnatariusze siądą do stołu i podzielą je według swoich potrzeb z wysokości własnych podwórek. Oczywiście w praktyce będzie mowa o znacznie, znacznie wyższych środkach.  

Tyle tylko, jak przyznają sami samorządowcy, chemia między Nowym Sączem a ościennymi gminami nie jest najlepsza. My tylko możemy przypomnieć postawienie na ostrzu noża kwestii funkcjonowania Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego  – miasto z dnia na dzień zażądało od gmin kilka razy wyższych stawek za korzystanie z usług spółki. Niby wszyscy ostatecznie doszli do porozumienia, ale niesmak pozostał.

Czy mimo takich tarć Nowy Sącz podejmie pałeczkę i przystąpi do współpracy w ramach MOF? A co, jeśli nie? Czy jest możliwe utworzenie aglomeracji bez Nowego Sącza? Rozmawialiśmy o tym z burmistrzem Starego Sącza, który nie ukrywa, że w ostateczności to właśnie ten samorząd – bo obecność miasta jest bezwzględnie wymagana – jest gotów przejąć tę rolę. Posłuchajcie naszej rozmowy jak to może wyglądać w praktyce. (e.stachura@sadeczanin.info Film: Daniel Szlag)







Dziękujemy za przesłanie błędu