Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 30 października. Imieniny: Augustyny, Łukasza, Urbana
05/09/2020 - 06:15

Zapewnia bezpieczeństwo, a jednak ludzie się boją. O broni opinii kilka

Prawo do posiadania broni to temat, który od zawsze budził sporo kontrowersji. Największe emocje wywołuje ubieganie się o nią w celach ochrony osobistej. Czy przekonanie o szkodliwości posiadania broni to mit? I dlaczego tak powszechny?

Zobacz także: Nowa moda w Nowym Sączu. Jedni strzelają, by zabić stres, inni - czas wolny

Pozwolenie na broń w celach ochrony osobistej daje nam możliwość jej użycia, gdy zagrożone będzie nasze życie. Nie oznacza to jednak, że w stosunku do osoby, która jej użyła, nie zostaną wyciągnięte żadne konsekwencje.

Wchodzimy tutaj w kodeks karny, który mówi m.in. o obronie koniecznej, czy zagrożeniu życia. Dokładnie reguluje to art.25, gdzie czytamy m.in. „Nie popełnia przestępstwa, kto w obronie koniecznej odpiera bezpośredni, bezprawny zamach na jakiekolwiek dobro chronione prawem”, „W razie przekroczenia granic obrony koniecznej, w szczególności gdy sprawca zastosował sposób obrony niewspółmierny do niebezpieczeństwa zamachu, sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia”, czy „Nie podlega karze, kto przekracza granice obrony koniecznej, odpierając zamach polegający na wdarciu się do mieszkania, lokalu, domu albo na przylegający do nich ogrodzony teren lub odpierając zamach poprzedzony wdarciem się do tych miejsc, chyba że przekroczenie granic obrony koniecznej było rażące.”

Należy zacząć od tego, że postrzelonemu człowiekowi mamy obowiązek udzielenia pierwszej pomocy oraz musimy wezwać odpowiednie służby (policja, pogotowie ratunkowe). Sprawa trafia do prokuratury, która bada, czy doszło do przekroczenia obrony koniecznej. Jeśli tak, to przedstawiany jest zarzut zabójstwa lub nieumyślnego spowodowania śmierci i sprawa kierowana jest do sądu. W przypadku, gdy ktoś nas napadł np. z siekierą, a my do niego strzelimy, skala problemu jest zupełnie inna. Nie ma jednoznacznej wykładni, czy użycie broni było uzasadnione. Każdy przypadek jest indywidualny i to sąd ocenia oraz wydaje wyrok w tej sprawie - twierdzi Paweł Terebka

Co jakiś czas pojawiają się postulaty liberalizacji prawa do posiadania broni. Czy Polacy są gotowi na taki krok? Brakuje w Polsce pozwolenia na broń do celów rekreacyjnych. Osoby domagające się liberalizacji, chcą złagodzenia przepisów w tym zakresie. Pojawiają się nawet pomysły, aby to nie policja, ale urząd je wydawał – wyjaśnia nasz rozmówca

Polskie społeczeństwo jest w tym zakresie nastawione dość negatywnie. Ludzie w zdecydowanej większości nie chcą rozszerzenia prawa do posiadania broni, panicznie się jej bojąc. Z czego może to wynikać? Jak twierdzi Paweł Terebka bardzo dużą zasługę w tym aspekcie mają „naleciałości” historyczne.

Lata komunizmu zrobiły swoje. Pozwolenie na broń mogli mieć głównie członkowie partii, milicji, wojskowi i pracownicy resortu sprawiedliwości. „Zwykły” obywatel nie miał co liczyć na to, że je dostanie. Utrwalił się wówczas przekaz, że broń jest tylko dla służb mundurowych, a nie dla cywilów. Trend zachodni jest zupełnie odwrotny. U nas to dopiero zaczyna raczkować. Jeśli patrzeć na statystyki to miesięcznie więcej ludzi ginie w wypadkach samochodowych niż od broni palnej  – kończy Paweł Terebka

Co o dostępie do broni mówią obywatele? Andrzej Ostrowski, właściciel sklepu z bronią, w wypowiedzi dla "Newsweek'a" twierdzi, że mając w ręku pistolet, uzyskuje się taką przewagę, że można się obronić bez oddania strzału. Jest to więc, swego rodzaju "straszak", który pozwala nam w chwilach zagrożenia czuć się zdecydowanie bezpieczniej. W podobnym klimacie wypowiada się Andrzej Turczyn prezes Ruchu Obywatelskiego Miłośników Broni, który w rozmowie z "Polska Times" dodaje - Żeby naród miał dobre wojsko musi samoistnie wykazywać zainteresowanie dostępem do broni palnej. Pokazuję to na przykładzie USA. Dziś nikt nie ma wątpliwości, że armia amerykańska jest niezwyciężoną, najpotężniejszą na świecie. Ale ona taka jest, jego zdaniem, dlatego, że w USA zainteresowanie bronią jest zjawiskiem powszechnym. - Dlatego uważam, że nie uda się w Polsce stworzyć powszechnej obrony terytorialnej bez rozwoju sportów strzeleckich, zainteresowania bronią palną, to niewykonalne - dodaje Turczyn.

Czy Polacy są gotowi do liberalizowania prawa w tym zakresie? Wydaje się, że nie do końca. Świadczą o tym m.in. wypowiedzi osób z sondy ulicznej, którą kilka dni temu przeprowadził " sądeczanin"." u nas to nawet sąsiad, sąsiadowi nie odpuści, jakby mieli broń, byłoby jeszcze gorzej - mówił jeden z naszych rozmówców. Gdyby każdy miał broń byśmy się pozabijali - dodawał kolejny. Głosy za rozszerzeniem dostępu do niej pojawiały bardzo rzadko.

Zobacz także: Szerszy dostęp do broni? Sądeczanie nastawieni negatywnie [WIDEO]

MP, fot.: Archiwum sadeczanin.info







Dziękujemy za przesłanie błędu

Sądeczanin HISTORIA (2-2020)