Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 23 września. Imieniny: Bogusława, Liwiusza, Tekli
04/06/2020 - 07:55

Tragedia wisi nad przejściem po pasach na Alejach Piłsudskiego w Nowym Sączu

Rowerzyści i kierowcy… dwa światy, między którymi toczy się cicha wojna. Jedni pomstują na drugich, a wzajemnie przyprawiają się o zawał serca. Tak jest na Alejach Piłsudskiego w Nowym Sączu, gdzie skóra cierpnie, włos się jeży i nieszczęście wisi na włosku.

Na pasach na Alejach Piłsudskiego, na wysokości kładki nad Kamienicą, obok domu handlowego z meblami, czai się nieszczęście? Alarm podniósł mieszkaniec Nowego Sącza Wacław Majoch,  który  łapie się za głowę, bo rowerzyści i kierowcy pędzą tamtędy bez opamiętania, przy czym jedni drugich mogą przyprawić o zawał serca.

Czytaj te z Dyskoteka w sądeckiej bazylice i handel kamienicą. Fake newsy prosto z ratusza 

Co wyprawiają cykliści?

- Zwłaszcza ci w wieku nastoletnim zachowują się nieobliczalnie. Potrafią wtargnąć na jezdnię, prosto pod nadjeżdżające auto. Jako kierowca byłem świadkiem takich sytuacji. Być może to zachowanie jest efektem znużenia po długim oczekiwaniu przy przejściu na moment, kiedy na jezdni będzie mniej samochodów – zastanawia się mieszkaniec Nowego Sącza.

Dostaje się też kierowcom, którzy prują tamtędy bez opamiętania. Droga jest prosta, szeroka i „zachęca” kierowców, choć to już raczej reguła,  do rozwijania prędkości ponad dopuszczalne tam sześćdziesiąt kilometrów na godzinę. Robią to ci, którzy jadą od strony Krynicy jak i Nowego Sącza.

- Jest tam co prawda znak informacyjny „pętla rowerowa”, ale czy on cokolwiek mówi komuś kto nie jest mieszkańcem Nowego Sącza,  a tylko prze nasze miasto przejeżdża?  - powątpiewa Wacław Majoch, któremu nie raz w tym miejscu włos zjeżył się na głowie.  

Czytaj te z Były oberwane skarpy i niebezpieczne łuki, jest droga równa jak stół [ZDJĘCIA] 

   - Sam doświadczyłem sytuacji, kiedy z synem próbowaliśmy przeprowadzić rowery przez jezdnię i na pasie drogi, bliżej nas, kierowca się zatrzymał, a na dalszym, nie obyło się bez gwałtownego hamowania z piskiem opon. Jeżeli nie zachowałbym szczególnej ostrożności i nie zatrzymał się, widząc rozpędzone auto, to po wkroczeniu na jezdnię, mogłoby dojść   do tragedii.

Zdaniem mieszkańca Nowego Sącza to przejście dla pieszych i cyklistów na Alejach Piłsudskiego wymaga wprowadzenie dodatkowych zabezpieczeń.

Czy tak się stanie? Zapytaliśmy  o to Miejski Zarząd Dróg w Nowym Sączu.  Teraz czekamy na odpowiedź urzędników.

[email protected]







Dziękujemy za przesłanie błędu

Miesięcznik Sądeczanin - wydanie wrześniowe