Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 13 lipca. Imieniny: Danieli, Irwina, Małgorzaty
03/06/2020 - 15:45

Dyskoteka w sądeckiej bazylice i handel kamienicą. Fake newsy prosto z ratusza

Najpierw ograniczenie zatrudnienia nauczycieli i instruktorów, potem zamknięcie placówki, a na koniec kamienica zostanie przehandlowana. Czy taki los ma spotkać sądecki Pałac Młodzieży? To pytanie do prezydenta Ludomira Handzla skierowała przewodnicząca rady miasta Iwona Mularczyk, która twierdzi, że takie informacje dotarły do niej od mieszkańców miasta. Ile w tym prawdy?

Prawdziwą burzę podczas sesji wywołała interpelacja złożona kilka dni temu przez przewodniczącą rady miasta Iwonę Mularczyk. W piśmie skierowanym do prezydenta Ludomira Handzla przewodnicząca pyta wprost czy zamierza sprzedać kamienicę w rynku, w której mieści się Pałac Młodzieży.

- Docierają do mnie informacje, że najpierw planuje pan, ograniczenie zatrudnienia kadry nauczycielskiej i instruktorskiej, a w przyszłości zamknięcie placówki i zbycie kamienicy przy Rynku 14 – napisała.  

O sprawie Iwona Mularczyk poinformowała też sądeckich dziennikarzy podczas konferencji prasowej.

- Z niedowierzaniem przyjęłam informację o tym, że od września w Pałacu Młodzieży zostaną zlikwidowane zajęcia językowe. Tę wiadomość przekazała wiceprezydent Magdalena Majka, która powiedziała, że można sobie wybrać  szkoły językowe działające na terenie Nowego Sącza, albo korzystać z zajęć w internecie.  Stwierdziła też, że rodzice mają teraz pięćset plus i mogą płacić za prywatne zajęcia. Jeśli pan prezydent chce szukać oszczędności, to nie tędy droga. Może je znaleźć w pensjach prezesów miejskich spółek.

Czytaj też PiS zagląda do kieszeni prezesom miejskich spółek. Kto zarabia najwięcej? 

Jak tłumaczyła Mularczyk,  zajęcia organizowane od lat, zawsze cieszyły się ogromną popularnością wśród dzieci i młodzieży

- Rodzice wiedzą, że czasem trudno było na nie zapisać dziecko. Dlatego należy ofertę poszerzyć i zrobić jeszcze więcej grup, bo jest takie zapotrzebowanie. Ta placówka jest nie tylko dla młodzieży utalentowanej.  To także miejsce, gdzie można rozwijać swoje pasje i zainteresowania  Apeluję do Magdaleny Majki o to, aby zmieniła zdanie. Apeluje o to, żeby przywrócić te zajęcia – mówiła przewodnicząca rady i pokazała odpowiedź jakiej na piśmie skierowanym do Handzla udzieliła Majka.  

- Interpelacja nie jest właściwym miejscem do powtarzania zasłyszanych plotek od anonimowych informatorów. Proszę pamiętać, że reprezentuje pani nie tylko siebie, ale również Radę Miasta Nowego Sącza i powielając w oficjalnym wystąpieniu, które następnie jest upubliczniane, kłamstwa dotyczące funkcjonowania tak ważnej dla naszego miasta instytucji, degraduje pani nie tylko własny wizerunek, ale przede wszystkim ośmiesza pni powagę rady miasta – napisała Magdalena Majka, która jako wiceprezydent odpowiada w mieście za oświatę.

Ta wymiana „uprzejmości” między paniami  miała ciąg dalszy podczas sesji, która była  wznowieniem przerwanych 26 maja obrad. Iwona Mularczyk tłumaczyła, że tak jak każdy radny ma prawo do zadawania pytań i żąda na nie odpowiedzi. 

- To pytanie to po prostu zwykła insynuacja i rzucanie bezpodstawnych oskarżeń. Nie oparła pani tego na faktach  – oburzała się Magdalena Majka i wyjaśniała, że Pałac Młodzieży nadal pozostanie placówką z unikatową, bogatą ofertą.

- Będą koła folklorystyczne, zajęcia artystyczne dla dzieci uzdolnionych. To, ile będzie zajęć okaże się we wrześniu.

Wiceprezydent wyjaśniała, dlaczego w Pałacu Młodzieży nie będzie już zajęć językowych.

- Te zajęcia prowadzone są w placówce od dwudziestu lat. To były czasy, kiedy w szkołach powszechna była nauka języka rosyjskiego, w szkołach średnich był tylko jeden język zachodni i w ogóle jego nauka była utrudniona. Teraz czasy się zmieniły. Dzieci zaczynają się uczyć angielskiego w czwartej klasie podstawówki, a w szkole średniej są teraz dwa języki obce.

Majka przyznała, że istnieje konieczność szukania oszczędności, ale jak tłumaczyła robią to wszystkie samorządy nadmiernie obciążone wydatkami na oświatę, które jednocześnie muszą sprostać podwyższeniu pensji nauczycielom.

Jak zapewniła wiceprezydent, budynku nikt nie zamierza sprzedawać, wręcz przeciwnie, magistrat zamierza placówkę nadal modernizować i w marcu złożył wniosek o przyznanie unijnych funduszy na ten cel.

- Rozsiewanie pogłosek o tym, że kamienica ma być sprzedana nie stwarza dobrego klimatu, żeby te środki pozyskać – mówiła wiceprezydent.  

Czytaj  dalej na następnej stronie







Dziękujemy za przesłanie błędu

Sądeczanin HISTORIA (2-2020)