Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 13 lipca. Imieniny: Danieli, Irwina, Małgorzaty
01/06/2020 - 18:35

Kiedy podhalańczycy pojawią się na Sądecczyźnie? Rozmawiamy z wójtem Korzennej

Kiedy wojsko, o które upomniało się kilkadziesiąt tysięcy Sądeczan, podpisując się pod apelem SKT "Sądeczanin", pojawi się w Wojnarowej? Ta oddalona o 25 km od Nowego Sącza miejscowość niebawem zamieni się w miasteczko wojskowe. Czy wójt gminy jest na to gotowy?

Podjęta kilka dni temu jednogłośnie uchwała w sprawie sprzedaży w trybie bezprzetargowym prawa własności nieruchomości gruntowych położonych w obrębie Wojnarowej całkowicie zmieniła oblicze gminy.

- Wiążemy z tą uchwałą wielkie nadzieje. Liczymy na rozwój Korzennej. To nie tylko nowe miejsca pracy, ale również napływ ludzi prezentujących inną kulturę, mających szereg ciekawych pomysłów. Miejmy nadzieję, że będą chcieli zamieszkać w Korzennej – mówił podczas sesji Leszek Skowron, wójt gminy. – Jako samorządowiec widzę szansę na współpracę. Budujemy halę sportową i większy niż początkowo planowano basen. Dzięki temu wojsko będzie mogło korzystać z naszej infrastruktury.

Zygmunt Berdychowski: Wojsko wróci na Sądecczyznę, bo pokazaliśmy siłę społeczeństwa obywatelskiego

Na sesji zapadła jedna z najważniejszych uchwał w dziejach gminy. Co dalej? - W najbliższym czasie pojawi się informacja o konkretach oraz o terminie transakcji. Następny krok to prawdopodobnie kontrakt – wyjaśnia wójt.

- Jeszcze w tym roku pojawią się pierwsze działania związane z lokowaniem jednostki, wojsko i kontenery. To potężna inwestycja, której wartość szacuje się na kilkaset milionów złotych. Logistycznie trzeba ją bardzo dobrze zaplanować – tak, aby za 5 lat jednostka mogła funkcjonować. Jest to wielka szansa dla całej Sądecczyzny i naszej gminy - dodaje Leszek Skowron.

Przypomnijmy, jednostka wojskowa, odwołująca się do tradycji 1 Pułku Strzelców Podhalańskich, wróci na Sądecczyznę dzięki wspartej podpisami przez kilkadziesiąt tysięcy Sądeczan i sądeckich samorządowców inicjatywie SKT "Sądeczanin". Pomysłodawca, Zygmunt Berdychowski, zapytany, skąd czerpał inspiracje tej idei, mówił nam rok temu:

- 27 lutego 2016 roku, w trakcie rozmowy, którą prowadziłem podczas Gali Nagrody im. ks. prof. Kumora  w związku z przyznaniem Jerzemu Gizie nagrody w kategorii Książka Roku 2015. powiedziałem, że powinniśmy zacząć głośno domagać się, aby podhalańczycy wrócili do nas. Minęło półtora roku kiedy w grudniu 2017 roku, na pierwszym zjeździe SKT Sądeczanin w Sądeckim ratuszu przyjęliśmy "Apel poparcia dla inicjatywy ponownej lokalizacji jednostki wojskowej w Nowym Sączu odwołującej się do tradycji 1 Pułku Strzelców Podhalańskich."

Decyzję o powrocie wojska na Sądecczyznę podjął minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak, wspierany przez wicepremier Beatę Szydło. Czy Zygmunt Berdychowski spodziewał się, że nastąpi to tak szybko? - Nigdy nie myślałem, że będzie to możliwe w ciągu kilkunastu miesięcy. Uważałem raczej, że to nastąpi w bardzo odległym czasie przyszłym - mówił nam prezes SKT "Sądeczanin" w rozmowie, której całość przeczytacie TUTAJ.

[email protected], fot. Sądeczanin







Dziękujemy za przesłanie błędu

Sądeczanin HISTORIA (2-2020)