Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 5 marca. Imieniny: Aurory, Fryderyka, Oliwii
08/11/2023 - 15:20

Prezydent Handzel o stadionie Sandecji: skończę tę budowę, to nie będzie Sądecka Wenecja

Tak burzliwej nadzwyczajna sesja Rady Miasta dotycząca niedokończonych w Nowym Sączu trzech inwestycji jeszcze nie było w tej kadencji samorządowej. Takich emocji jeszcze nie było. Największe wzbudza oczywiście budowa stadionu przy ul. Kilińskiego 47, który wykonany jest w około 80 procentach. I to właśnie temu tematowi najwięcej w trakcie swojego wystąpienia poświęcił wczoraj prezydent Ludomir Handzel.

Sesja nadzwyczajna została wczoraj poszerzona o nieograniczoną dyskusję na temat tych inwestycji. Nowy Sącz musi się zmierzyć ze sporym problemem. Trzy inwestycje – budowę stadionu przy ul. Kilińskiego, budowę boiska ze sztuczną murawą w osiedlu Zawada oraz budową dwóch segmentów B i C będą musieli teraz zmierzyć się inni wykonawcy po zerwaniu umów z dotychczasowym generalnym wykonawcą.

Czytaj także: Co będzie w tym budynku? Nabór personelu ogłoszony [ZDJĘCIA]

Podczas wczorajszej sesji do tej trudnej sytuacji, w jakiej znalazło się miasto odniósł się prezydent Nowego Sącza. Podkreślił, że Nowy Sącz jest miastem ambitnym, które chce rozwoju. Tak, według niego dzieje się od pięciu lat. Nie omieszkał jednak odwołać się do tego, jak wyglądała miejska infrastruktura.

- Mamy oczywiście kłopoty wykonawcze. Trudne sytuacje zdarzają się w całym kraju – powiedział prezydent Handzel, mówiąc o niedokończonej budowie stadionu. – My odważyliśmy się na budowę stadionu i dokończymy 8111 krzesełek, a osoba, która odkręcała krzesełka siedzi tam i nazywa się Michał Kądziołka. – Radni, którzy zajmowali się odkręcaniem krzesełek mówili tylko o tej inwestycji. My ją rozpoczęliśmy i ją skończę, bez względu na to, jaką dużą radość wywołują problemy generalnego wykonawcy u tych państwa, którzy tam siedzą. Oni widzą radość w tym. To boli, że się Sącz rozwija.

Czytaj także: Będzie kolejna nadzwyczajna sesja o niedokończonych inwestycjach? Krzysztof Głuc odpowiada [WIDEO]

Osiemdziesiąt procent stadionu jest wykonane, będzie inwentaryzacja, pojawi się nowy generalny wykonawca i ten obiekt będzie wykończony. Miasto od strony finansowej jest bezpieczne.

Prezydent wspomniał, że podtrzymuje wszystko to, co napisał w liście, który skierował do kibiców. Klub MKS Sandecja jest finansowana przez miasto, stadion jest w budowie.

- Czy on powstanie miesiąc wcześniej czy trzy miesiące później – to ważne, ale on powstanie – podkreślił gospodarz miasta. – Nie tak, jak Wenecja Sądecka, na którą poszły miliony złotych, nie tak, jak projekt mostu południowego, na który poszło 421 tysięcy złotych. Zostało wyrzucone do kosza. To miliony złotych, o których się tylko mówiło. (…) Są tacy, którzy się cieszą, że duży przedsiębiorca ma w tej chwili duże problemy. To przykre.

Prezydent podziękował jednak tym, którzy go wspierają w tym, co robi dla miasta i zapewnił, że 8111 krzesełek będzie w Nowym Sączu.

- Wielu kibiców z całej Polski nam zazdrości, że mamy problem z budową stadionu, bo on się buduje. Byłbym szczęśliwy, gdybyśmy mieli problemy z budową „sądeczanki”, tylko zespół parlamentarny ds. komunikacji tylko mówi o tym, tak samo, jak mówiono o budowie stadionu. Mam nadzieję, że nowy Sejm zmieni przewodniczącego tego zespołu i, że prace z tym połączeniem drogowym ruszą.

([email protected], fot IM), © Materiał chroniony prawem autorskim.







Dziękujemy za przesłanie błędu