Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 22 lipca. Imieniny: Magdaleny, Mileny, Wawrzyńca
03/11/2016 - 13:40

Sądeczanie chcą ćwiczyć pod zamkiem. Konserwator zabytków mówi: nie

Od dłuższego czasu mieszkańcy Starego Miasta czekają na budowę siłowni na świeżym powietrzu. Większość chciałaby, żeby ćwiczyć można było obok ruin zamku, tuż obok placu zabaw. Ale Konserwator Zabytków jest na nie. Pytamy: dlaczego?

- Wizualizacje wyglądają pięknie, papier wszystko przyjmie. A jaka jest rzeczywistość? Wystarczy popatrzeć na plac zabaw obok - mówi Krystyna Menio, kierownik sądeckiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Krakowie .

Ale zacznijmy od początku. Na Starym Mieście nie ma jeszcze siłowni pod chmurką. Jej budowa to jeden z priorytetów zarządu osiedla. Większość mieszkańców miała nadzieję, że taka siłownia powstanie pod zamkiem.

- To miejsce ocienione, kameralne. Bezpiecznie, bo jest miejski monitoring. No i jest tu już plac zabaw, na którym bawią się maluchy, więc ich mamy mogłoby w tym czasie też aktywnie odpocząć i poćwiczyć - słyszymy od miejscowych.

Zobacz też: Stare Miasto i Zabełcze mają nowe władze. Nic się nie zmieniło?

Miasto też nie widziało przeszkód, ale musi liczyć się z opinią Konserwatora Zabytków. Ten wstępie wyraził zgodę, ale już po złożeniu do wglądu gotowego projektu, poinformował, że z realizacji nici.

Dlaczego? Krystyna Menio na wstępie zaznacza, że odpowiedź można zobaczyć. Wystarczy przyjrzeć się jak wygląda wspomniany przez mieszkańców plac zabaw. Jest zaniedbany, a gdy popada zamienia się w błotniste klepisko.

Co to ma do siłowni?

- Każde z urządzeń musi mieć fundament głęboki na około metr i tak  zwaną strefę bezpieczną w promieniu jednego lub półtorej metra, którą trzeba wyłożyć odpowiednią pianką. Nie mogę się zgodzić na tak dużą ingerencję w charakter parku objętego ochroną - komentuje a potem przechodzi do szczegółów:

- Nawet jeśli znaleźlibyśmy drzewa o systemie palowym, co do których nie ma ryzyka, że zostaną uszkodzone przez beton wlany w ziemię, to urządzenia do ćwiczeń trzeba było rozstrzelić po całym terenie. I teraz wyobraźmy sobie takie punkty, każdy otoczony pianką. Przecież jakoś trzeba do nich dojść. Siłą rzeczy za jakiś czas mielibyśmy dziesiątki wydeptanych ścieżek.

Menio podkreśla, że szczegółowe warunki techniczne poznała dopiero po zapoznaniu się z projektem dostarczonym przez miasto.

Zobacz też: Masz auto na firmę? Meldunek w strefie parkowania Ci nie pomoże

- Oczywiście można by było pokusić się o ustawienie urządzeń w jednym miejscu, ale wiązałoby się to z koniecznością wycinki dużej ilości dolnej roślinności, co też zmieniłoby cały charakter tego parku. Można by było kupić urządzenia na przykład w kolorze zielonym, czy innym nie rzucającym się w oczy, ale to nie zmienia sedna sprawy- zastrzega.

Kierownik ma jednak dla mieszkańców i dobrą informację.

- Niech zrobią siłownię nad Dunajcem w okolicy Panoramy. Tu nie będę robić im żadnych problemów, choć skarpa też jest pod naszą opieką. Ale nad brzegiem jest tyle miejsca, że udałoby się na pewno szybciej znaleźć odpowiednie rozwiązanie - zapewnia Menio.

Ale to nie wszystkie możliwe lokalizacje. Siłownia mogłaby powstać na międzyszkolnym stadionie imienia Stramki i na Plantach.

Ewa Stachura [email protected] Fot.: wizualizacja udostępniona przez zarząd osiedla

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu


lipcowy miesięcznik