Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 22 października. Imieniny: Haliszki, Lody, Przybysłšwa
22/05/2019 - 21:35

Gdzie ulokują wojsko w Sączu: koszary po pogranicznikach, czy nowa siedziba?

Oficjalna zapowiedź Mariusza Błaszczaka, szefa resortu obrony narodowej, wywołała falę entuzjazmu. W ramach 21 brygady strzelców podhalańskich zostanie powołany w Nowym Sączu batalion piechoty górskiej. Szybko pojawiły się pytania o miejsce ulokowania jednostki i o to, co z tego będzie miało miasto.

To, że na Sądecczyznę powraca jednostka Podhalańczyków to zasługa SKT „Sądeczanin”. Z inicjatywy stowarzyszenia, którego prezesem jest Zygmunt Berdychowski, zebrano 30 tys. podpisów  pod apelem w tej sprawie.  We wspólna inicjatywę zaangażowali się lokalni politycy, samorządowcy i mieszkańcy regionu. 17 maja w Warszawie wicepremier Beata Szydło i Mariusz Błaszczak, minister obrony narodowej, zgodnie potwierdzili: w Nowym Sączu od podstaw będzie tworzona duża, nowoczesna jednostka Wojska Polskiego.

Kiedy szef resortu obrony narodowej Mariusz Błaszczak, zapowiedział, że w ramach 21 brygady strzelców podhalańskich zostanie powołany batalion piechoty górskiej, wszyscy byli zaskoczeni tempem podjęcia decyzji, łącznie z  sądeckimi parlamentarzystami Prawa i Sprawiedliwości.

Czytaj też Minister Mariusz Błaszczak szykuje nam batalion piechoty górskiej

- Uważam, że to jeden z najkrótszych możliwych terminów, jaki mógł towarzyszyć tego typu aspiracjom - mówi poseł Wiesław Janczyk. To najlepsza z możliwych wiadomości dla Sądecczyzny, zwłaszcza dla komitetu społecznego, na czele z Zygmuntem Berdychowskim, który akcję powrotu wojska do Nowego Sącza zainicjował. Zebranie 30 tysięcy podpisów to była ogromna praca społeczna.. To działanie przyniosło wymierny rezultat, taki o jakim na początku tylko marzyliśmy.  

Jak dodaje Janczyk,  teraz rozpocznie się organizacyjny etap przedsięwzięcia. Wedle zapowiedzi ministra Błaszczaka batalion piechoty górskiej ma liczyć 370 żołnierzy. Teraz powstaje pytanie, gdzie żołnierze będą stacjonować

- Nie wiadomo na razie czy jednostka będzie koszarowa w tych pomieszczeniach, które zagospodarowuje  straż graniczna, czy też trzeba będzie zagospodarować zupełnie nowe tereny. Potrzebna jest przecież strzelnica. Koszt wybudowania takiego obiektu, nie mówiąc już o potrzebnej do tego działce, wynosi od 7 do 20 mln.  

Do założenia jednostki – dodaje Janczyk - potrzeba wielu, może nawet setek hektarów terenu. To pole do współpracy na poziomie samorządu miejskiego, powiatowego  i ościennych gmin. Dlatego po stronie lokalnych władz leży ogromny wysiłek, żeby to przygotować. To jest taka opowieść, która może mieć kolejne bardzo pozytywne rozdziały.  

jagienka.michalik@sadeczanin.info fot. archiwum







Dziękujemy za przesłanie błędu