Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 9 lipca. Imieniny: Hieronima, Palomy, Weroniki
22/11/2019 - 14:05

To możliwe? Morawiecki „mówił Ryszardem Florkiem” w swoim expose

Wprowadzimy w Polsce estoński CIT - powiedział w swoim expose Mateusz Morawiecki. Co to takiego? Przesuniecie momentu zapłaty podatku na moment wypłaty zysku przez firmy. Ten stosowany w Estonii mechanizm ma wspierać innowacyjnych przedsiębiorców. Takim rozwiązaniom kibicuje właściciel Fakro Ryszard Florek, który już trzy lata temu namawiał do tego premiera. Czy Morawiecki „mówił Florkiem” w swoim expose.

Podczas expose premier Mateusz Morawiecki sporo mówił o wsparciu innowacyjnych przedsiębiorców. Jednym z elementów takiego wsparcia miałby być tak zwany estoński CIT. Co to takiego?

- Przesuniemy moment zapłaty podatku na moment wypłaty zysku przez firmy - wyjaśnił lakonicznie premier.

Skąd się wziął ten pomysł z estońskim podatkiem? - Mateusz Morawiecki zamierza wprowadzić rozwiązanie, które już kilka  lat temu zaproponowała jako pierwsza Fundacja Pomyśl o Przyszłości, założona przez właściciela Fakro Ryszarda Florka –  czytamy w oświadczeniu Fundacji.

Czytaj też Ryszard Florek kontra Ludomir Handzel. Poszło o drogę i most w Nowym Sączu

Jak to możliwe? Czy  rzeczywiście Morawiecki  „mówił Florkiem” w swoim expose.  

Sądecki biznesmen jest znany jako wielki orędownik upowszechniania ekonomicznej wiedzy obywatelskiej. Uważa, że choć minęły ponad dwie dekady ustrojowej transformacji, Polacy nadal słabo orientują się w mechanizmach gospodarki wolnorynkowej. Florek wymyślił, że wejdzie w tę edukacyjną niszę. Dlatego założył Funadację, która niesie " kaganek ekonomicznej oświaty" i zwykłemu Kowalskiemu i tym, którzy sprawują władzę.

Potentat na rynku okien dachowych wkroczył nawet na publicystyczną ścieżkę. Przedsiębiorca prowadzi bloga, gdzie dzieli się swoimi przemyśleniami na temat polityki i gospodarki. Poszedł nawet dalej. Trzy lata temu  na łamach „Dziennika Gazeta Prawna”  wcielił się w rolę dziennikarza i przepytywał Mateusza Morawickiego, który był wówczas wicepremierem. Przypierał polityka do muru i oczekiwał  usunięcia barier hamujących rozwój polskiej przedsiębiorczości.

Czytaj też Wszystkie wcielenia Florka. Sensacyjny wywiad milionera z wicepremierem Morawieckim

To właśnie w tej rozmowie biznesmen przywołał przepisy obowiązujące w Estonii, zgodnie z którymi przedsiębiorca płaci CIT dopiero, gdy wypłaca dywidendę. Dopóki zyski inwestuje w rozwój firmy, nie płaci.

-Tam działa to od dziesięciu lat. I Estonia osiągnęła w tym czasie dwukrotnie wyższy wzrost PKB na osobę niż Polska. Co więcej, mają też dwukrotnie wyższy przyrost wpływów do budżetu. Nie wydaje się panu, że to byłoby dobre rozwiązanie dla Polski? - pytał Morawieckiego Florek.

- Obiecuję, że przyjrzę się temu przypadkowi, tym bardziej że odpisy czy ulgi reinwestycyjne w różnych formach funkcjonują też w innych państwach UE – deklarował w rozmowie z  sądeckim przedsiębiorcą Morawiecki.

Teraz tej obietnicy dotrzymał? Po trzech latach ten wątek pojawił się nagle w exposé premiera Mateusza Morawieckiego.

- To bardzo dobre rozwiązanie pobudzające rozwój gospodarczy. Korzystały z niego Niemcy po wojnie do lat 90-tych. Od 2000 roku wprowadziła go Estonia. I tutaj trzeba wyraźnie powiedzieć, że rozwój gospodarczy Estonii jest prawie 2 razy większy niż w Polsce. Takie rozwiązanie będzie stymulowało gospodarkę, a samych przedsiębiorców będzie motywować do inwestowania w swoją firmę – komentuje Ryszard Florek.

Co oznaczałoby wprowadzenie podatku estońskiego w Polsce? Jak podkreśla właściciel Fakro,  przede wszystkim, byłaby to swoista „ulga podatkowa” na inwestycje. Jeśli bowiem firma chce zainwestować cały uzyskany w minionym roku zysk, musi najpierw odprowadzić 19 proc.  CIT do budżetu państwa, a tylko pozostałe 81 proc. może przeznaczyć na rozwój. Po wprowadzeniu podatku estońskiego, reinwestowane mogłoby być 100 proc.  zysku. Byłoby to spełnienie promowanego obecnie pomysłu „cała Polska strefą ekonomiczną” i to bez kosztownej administracji stref.

Sercem nowoczesnej gospodarki jest przedsiębiorczość. Obowiązkiem państwa jest wspieranie przedsiębiorców. Tworzenie im warunków do rozwoju, przewidywalnego prawa pozwalającego na planowanie inwestycji i systemu podatkowego motywującego do rozwoju. Dlatego Rząd PIS obniża podatki dla przedsiębiorców. Wspieramy i będziemy wspierać polskie firmy. Bo wspieranie swoich firm jest absolutna normą, jest normalnością. Zagraniczne firmy są wielkie i wspierane już przez swoje państwa. Nam wmawiano wprawdzie, że kapitał nie ma narodowości, ale to nonsens – powiedział premier Mateusz Morawiecki podczas exposé wygłoszonego 19 listopada 2019 roku. 

Zapowiedziane zmiany mogą się tylko wtedy udać, kiedy wszyscy będziemy działaćw wyznaczonym przez Premiera kierunku – podsumowuje Ryszard Florek.

[email protected] fot. archiwum







Dziękujemy za przesłanie błędu

Sądeczanin HISTORIA (2-2020)