Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 26 listopada. Imieniny: Leona, Leonarda, Lesławy
04/11/2016 - 07:00

Wszystkie wcielenia Florka. Sensacyjny wywiad milionera z wicepremierem Morawieckim

Ryszardowi Florkowi już nie wystarcza blogerskie okienko w portalu wprost.pl, gdzie dzieli się swoimi przemyśleniami na temat polityki i gospodarki. Na łamach „Dzienika Gazeta Prawna” sądecki milioner wcielił się w rolę dziennikarza i przepytywał samego wicepremiera Mateusza Morawickiego!

Po wyborach parlamentarnych wygranych przez Prawo i Sprawiedliwość Ryszard Florek, właściciel produkującej okna dachowe firmy Fakro,  objawił się jako wielki fan wicepremiera Mateusza Morawieckiego. Na swoim blogu prowadzonym w portalu wprost.pl biznesmen z wielkim entuzjazmem pisał o przedstawionym  przez ministra planie naprawy polskiej gospodarki.

Przeczytaj też: Florek bloguje: brawo premierze Morawiecki

Teraz, na łamach  „Dziennika Gazeta Prawna” ,w przeprowadzonym przez siebie wywiadzie, milioner przypiera Morawieckiego do muru i oczekuje usunięcia barier hamujących rozwój polskiej przedsiębiorczości.

W rozmowie z wicepremierem biznesmen przywołuje przepisy obowiązujące w Estonii, zgodnie z którymi przedsiębiorca płaci CIT dopiero, gdy wypłaca dywidendę. Dopóki zyski inwestuje w rozwój firmy, nie płaci.

-Tam działa to od dziesięciu lat. I Estonia osiągnęła w tym czasie dwukrotnie wyższy wzrost PKB na osobę niż Polska. Co więcej, mają też dwukrotnie wyższy przyrost wpływów do budżetu. Nie wydaje się panu, że to byłoby dobre rozwiązanie dla Polski? - pyta Morawickiego Florek.

- Obiecuję, że przyjrzę się temu przypadkowi, tym bardziej że odpisy czy ulgi reinwestycyjne w różnych formach funkcjonują też w innych państwach UE - deklaruje Morawiecki, który wrzuca też  kamyczek do Florkowego ogródka przedsiębiorców i ubolewa nad podatkiem CIT, z którym państwo ma ciągle wielki problem. Przez osiem lat - mówi polityk -przychody firm w Polsce wzrosły o 100 proc., zyski o 70 proc. Dlaczego w tym czasie wpływy z CIT spadły o 20 proc.?

Przeczytaj też Wicepremier Morawiecki wesprze Florka w wojnie z Veluxem i Komisją Europejską?

- Wpływy z CIT wynosiły osiem lat temu 33 mld zł, a kiedy PiS wrócił do władzy, tylko 27 mld zł. Gdzie ten CIT się podział? Podatki trzeba płacić w Polsce, a nie rozliczać się na Cyprze. Znam firmy zagraniczne, które nieraz uczciwiej płacą tu podatki niż niektóre polskie. Bądźmy szczerzy: fakt, do tej pory państwo wiele razy podstawiało nogę przedsiębiorcom, ale i wielu przedsiębiorcom należała się żółta kartka za grę niezbyt fair. Oni też muszą zrozumieć, że jedziemy na jednym wózku i najwyższa pora zrezygnować z egoizmów. Z takiej właśnie postawy bierze się siła najsprawniej działających gospodarek świata - tłumaczy minister rozwoju i finansów.

Sądecki biznesmen nie tylko przepytuje wicepremiera, ale także podsuwa pomysły na reformę polityki podatkowej, za wzór stawiając Czechy.

- Panie premierze, mamy problem z VAT. Czesi wprowadzili fajną prostą zasadę podzielonej płatności: przedsiębiorca płaci dostawcy netto, a VAT wpłaca na osobne konto kontrolowane przez służby skarbowe. To rozwiązuje problem! - mówi Florek

Morawiecki obiecuje, że sprawdzi jak Czesi z tym problemem się uporali i jednocześnie podkreśla, że uszczelnienie VAT to dla niego jedno z głównych zadań, bo - jak mówi - sytuacja jest tragiczna.

 - Komisja Europejska stwierdziła, że mamy lukę rzędu 50 mld zł. W najbliższych tygodniach wdrażamy więc nowelizację ustawy o VAT, obowiązuje już pakiet paliwowy, przygotowujemy pakiet akcyzowy. Mogę też pana zapewnić, że skrupulatnie przyglądamy się i tej podzielonej płatności i innym zabezpieczeniom przed wyłudzeniami VAT.

Przeczytaj też Florek zdradza ile zarabiają pracownicy Fakro i goni związkowców

 Jednak zdaniem Morawieckiego, nie istnieje jedno cudowne remedium na zjawisko unikania VAT. Jak podkreśla, otwarcie granic siłą rzeczy umożliwia nadużycia, na przykład przy fikcyjnym eksporcie.

- Tu też pracujemy nad zmianami, usprawnieniu Służby Celnej służyć ma budowa Krajowej Administracji Skarbowej. Dla mnie to najwyższy priorytet. W ciągu 6–12 miesięcy w tym obszarze będzie się naprawdę dużo działo.

W rozmowie z ministrem rozwoju i finansów sądecki przedsiębiorca skarży się na urzędniczą oligarchią i pyta wicepremiera jak rząd zamierza się z nią rozprawić.

- Przedsiębiorcy chętnie będą się rozwijać, ale nie bardzo mogą. Sam od 15 lat ubiegam się o pozwolenie na utworzenie tysiąca miejsc pracy w turystyce, ale sztucznych barier nie udało mi się pokonać ani przez osiem lat rządów PO, ani teraz. Bo urzędnicy pozostali ci sami. Kiedy ja czytam przepis, widzę, że się da. Kiedy czyta urzędnik, to się nie da - utyskuje biznesmen.

Co na to Morawicki? Zgadza się, że trzeba gruntownie zmienić mentalność urzędników. Zdaniem wicepremiera skuteczne narzędzie to ustawa o Służbie Cywilnej.

- Ja tę ustawę mocno wspieram, bo uważam, że musi istnieć mechanizm pozwalający zmienić niektórych trudno reformowalnych urzędników, którzy siedzą w tym samym miejscu od wielu lat i wydają niekiedy te same, szkodliwe decyzje.

Jak tłumaczy Morawiecki, w zaproponowanym pakiecie zmian są propozycje uproszczeń i przyśpieszeń, między innymi w kodeksie postępowania administracyjnego.

- Pojawia się w nim przepis pozwalający na dogadanie się przedsiębiorcy z urzędnikiem co do optymalnego załatwienia sprawy. Wprowadzamy procedury, funkcjonujące już w krajach zachodnich, po to, by postępowanie administracyjne było bardziej dialogiem niż odgórną decyzją.

Ryszard Florek drąży też sprawę unijnych regulacji, które sprzyjają rozwojowi wielkich zagranicznym korporacji, hamując rozwój polskich firm

- Czy to nie najwyższy czas, by Polska zaczęła na forum UE mówić o realnie występującym dumpingu kapitału i dumpingu efektu skali? Przedsiębiorstwa z krajów starej UE wchodzą na nasz rynek, korzystając już z efektu skali, ale nam blokują konkurowanie, zarzucając „dumping socjalny”. W efekcie polskie firmy upadają. Tu musi się coś zmienić - mówi Florek.

- Zgadzam się, że wielkie globalne korporacje często korzystają z efektu skali i mogą łatwo dominować lokalne rynki. Kilka dni temu przez trzy godziny rozmawiałem na ten temat z przedstawicielami Komisji Europejskiej i Parlamentu Europejskiego, bo to jest bardzo poważny problem - przyznaje Morawiecki - W tej rozmowie postawiłem tezę, że Bruksela powinna zdać sobie z niego sprawę dla swojego własnego dobra. Bo jeśli tworzy sytuację monopoli, to lokalne firmy nie mogą się przebić.

Jak podkreśla wicepremier, monopole korzystają z nieuprawnionych przewag konkurencyjnych i działają niszcząco na daną branżę.

- W tym kontekście wiele mówi reakcja Komisji Europejskiej na polski podatek handlowy. Jego zablokowanie pokazuje, jak – posługując się zarzutem pomocy publicznej – KE broni tych wielkich, którzy korzystają z efektu skali, zamiast wspierać tych, którzy jej nie mają. I to broni w sposób dyskryminacyjny, ponieważ Francja i Hiszpania mają podatek handlowy. A my mieć nie możemy.

Swój wywiad z wicepremierem Morawieckim Ryszard Florek kończy krzepiącym pytaniem.

Jak polscy przedsiębiorcy, mogą pomóc rządowi, aby plan na rzecz odpowiedzialnego rozwoju odniósł sukces i Polacy mogli więcej zarabiać?

Ten plan nie istnieje bez polskich przedsiębiorców. To, że oni są, jest podstawą jego sukcesu i powodem, dla którego Plan rozwoju powstał. Chciałbym, żeby ten pakiet zmian stał się impulsem do ich ekspansji za granicę - mówi Mateusz Morawiecki.

(ami), fot archiwum Sądeczanina







Dziękujemy za przesłanie błędu