Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 25 października. Imieniny: Ingi, Maurycego, Sambora
21/01/2017 - 22:20

Mieszkańcy Kaduka wciąż przeciwni Szklanym Tarasom

W rozmowie z portalem Sądeczanin.info prezydent Ryszard Nowak zastrzegł, że nie zrobił tego sąd więc tym bardziej on nie może wstrzymać budowy trzech budynków przy ulicy Podmłynie na osiedlu Kaduk. Jednak w odpowiedzi na interpelację w tej sprawie wiceprezydent Wojciech Piech poinformował radnych, że Wojewoda Małopolski właśnie prowadzi postępowanie o stwierdzenie nieważności pozwolenia na budowę.

W sprawie budowy trzech budynków interpelował dwa razy radny Grzegorz Fecko. Bo projektant inwestora a w ślad za nim miejscy urzędnicy i Samorządowe Kolegium Odwoławcze uznali, że bloki nie będą miały wpływu na okoliczne działki przeznaczone pod zabudowę jednorodzinną. Nie zgadzają się z tym właściciele okolicznych nieruchomości a ich opinię podzielił Wojewódzki Sąd Administracyjny. Na wniosek inwestora sprawa trafiła instancję wyżej, do Naczelnego Sądu Administracyjnego, gdzie nadal nie ma rozstrzygnięcia. Mimo to budowa nadal się toczy.

Zobacz też: Mieszkańcy Kaduka wygrywają w sądzie, a przy Podmłyniu i tak rosną wieżowce [ZDJĘCIA]

Urząd Miasta podtrzymuje swoje stanowisko a prezydent Ryszard Nowak uważa, że skoro sąd nie nakazał wstrzymania budowy, to on tym bardziej tego zrobić nie może. Ale już z wyjaśnień wiceprezydenta Wojciecha Piecha wynika, że finał inwestycji nie jest przesądzony. Bo choć Piech zastrzega, że powstanie nowych budynków nie ogranicza możliwości zagospodarowania sąsiednich terenów, to: - Mieszkańcom przysługuje prawo złożenia wniosku o wszczęcie nadzwyczajnego postępowania administracyjnego.

Zobacz też: Nowak o wieżowcach na Kaduku: Sąd nie nakazał wstrzymania budowy

Ale na tym nie koniec. Piech informuje też, że: - Wojewoda Małopolski właśnie prowadzi postępowanie o stwierdzenie nieważności pozwolenia na budowę.

Tyle tylko, że z informacji, które przeciwnicy inwestycji uzyskali nieoficjalnie wynika, że przy tak dalekim zaawansowaniu prac raczej nic nie wskórają. Sąd może uznać, że wniesiony wkład finansowy jest zbyt duży by rozebranie już stojących zabudowań uznać za zasadne w odniesieniu do korzyści, jakie z tego wypłyną. Niewykluczone jest jednak ograniczenie zakresu inwestycji na przykład do budowy jednego budynku a nie trzech. 

ES [email protected] Fot.: Facebook

Sprostowanie ze strony inwestora :

Opublikowane w dniu 20 i 21 stycznia b.r. artykuły pt.:

-„Nowak o wieżowcach na Kaduku: Sąd nie nakazał wstrzymania budowy”,     
-„Mieszkańcy Kaduka wciąż przeciwni Szklanym tarasom”         
- a także wcześniejszy artykuł z dnia 19 grudnia ub.r. pt.: „Mieszkańcy Kaduka wygrywają w sądzie, a przy Podmłyniu i tak rosną wieżowce”

stanowią w ocenie inwestorów wyjątkowy przykład braku rzetelności dziennikarskiej i skrajnej stronniczości autora wbrew łatwym do ustalenia faktom.

Autor konsekwentnie używa nieprawdziwych i nacechowanych jednoznacznie negatywnie wobec inwestorów określeń, które zmierzają do negatywnego nastawienia czytelnika do omawianej inwestycji i to ignorując fakty i treść sprostowania Prezydenta Miasta Nowego Sącza. Dotyczy to w szczególności wielokrotnego podkreślania, jakoby budynki były sześciopiętrowe, podczas gdy
z projektu budowlanego wyraźnie wynika, iż są to budynki czteropiętrowe, przy czym czwarte piętro jest poddaszem.

Kolejną nieprawdziwą informacją jest to, jakoby w zabudowie wokół inwestycji miały istnieć wyłącznie jednorodzinne domki. Autor celowo używa skrajnych określeń,  próbując podkreślić różnicę w budynkach i wywołać u czytelnika określone reakcje. W stosunku do inwestycji używa słowa „wieżowce”, a w stosunku do sąsiedniej zabudowy zdrobniałego określenia „domki”. Tymczasem Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w wyroku, do którego autor się odwołuje przyznał,
 że planowana inwestycja nawiązuje do sąsiedniej zabudowy, w której znajdują się budynki wielorodzinne i pod tym względem jest zgodna z przepisami prawa.

Autor artykułu sugeruje jednoznacznie, że okoliczni mieszkańcy powinni być stronami postępowania w przedmiocie udzielenia pozwolenia na budowę, jako że znajdują się w obszarze oddziaływania inwestycji, co miałoby wynikać z treści wyroku Sądu. Tymczasem nic takiego nie wynika z wyroku WSA w Krakowie. Rozpatrując sprawę Sąd dopatrzył się jednego uchybienia, polegającego na zbyt mało precyzyjnym uzasadnieniu w decyzji przyjęcia takiego, a nie innego obszaru analizowanego inwestycji, przy czym Sąd w żadnym wypadku nie stwierdził- co wyraźnie sugeruje autor- jakoby obszar oddziaływania inwestycji miał zostać ustalony nieprawidłowo.

Nierzetelna jest również informacja, jakoby WSA w Krakowie podzielił opinię okolicznych mieszkańców. Spośród formułowanych przez nich zarzutów, Sąd odmówił racji wszystkim, poza uznaniem wskazanego wyżej uchybienia w zakresie uzasadnienia przyjęci obszaru analizowanego inwestycji, przy czym nie ma to bezpośredniego znaczenia dla przyjęcia obszaru oddziaływania inwestycji, a tym samym ustalenia kręgu stron postępowania.

Zaznaczamy, że autor artykułu nie kontaktował się z inwestorami podczas prac nad żadnym z trzech opublikowanych artykułów i nie próbował w żaden sposób uzyskać naszego stanowiska w sprawie,
w przeciwieństwie do innych wydawców, którzy pisali w tym czasie o inwestycji, dbając
o transparentność i rzetelność materiałów prasowych.







Dziękujemy za przesłanie błędu

Sądeczanin HISTORIA (2-2020)