Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 29 października. Imieniny: Angeli, Przemysława, Zenobii
20/01/2017 - 10:35

Nowak o wieżowcach na Kaduku: Sąd nie nakazał wstrzymania budowy

Wracamy do budowy trzech sześciopiętrowych bloków mieszkalnych, które rosną w szybkim tempie przy ulicy Podmłynie na osiedlu Kaduk. Prezydent Ryszard Nowak na protesty mieszkańców odpowiada krótko: gdyby pozwolenie było niezgodne z prawem, to sąd nakazałby wstrzymanie budowy, czego nie robi.

W sumie powstają tu trzy sześciopiętrowe budynki a w każdym po 25 mieszkań. Wokół są jedynie jednorodzinne domki. Mimo że budynki są spore, przy wydawaniu pozwolenia na budowę miasto nie wzięło pod uwagę opinii właścicieli sąsiednich nieruchomości, bo uznano, że oddziaływanie osiedla będzie się zamykać jedynie w granicy działek, na których budowane są bloki.

Pominięci mieszkańcy zaprotestowali, ale Sądowe Kolegium Odwoławcze podtrzymało stanowisko miasta i inwestora. Jednak już Wojewódzki Sąd Administracyjny - nie. Tu powiedziano jasno – decyzje, czyli pozwolenie na budowę zostało wydane z naruszeniem prawa. Inwestor jednak - zgodnie z przysługującym się prawem - odwołał się do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Sprawa cały czas się toczy a budynki, mimo że do finału sprawy daleko już rosną.

Interpelował w tej sprawie radny Grzegorz Fecko. Bez skutku – na interpelację odpowiedział wiceprezydent Wojciech Piech, ale w żaden sposób nie odniósł się do decyzji WSA. O szczegółach pisaliśmy w publikacji Mieszkańcy Kaduka wygrywają w sądzie, a przy Podmłyniu i tak rosną wieżowce [ZDJĘCIA]

Fecko interweniuje zatem jeszcze raz i pyta wprost: dlaczego miasto nie zapytało o zdanie sąsiadów inwestycji choć już wiadomo, że to powinno nastąpić już na etapie wydawania warunków zabudowy? Radny pyta też: jak miasto ma zamiar zrekompensować okolicznym błędne decyzje? Oficjalnej odpowiedzi jeszcze nie ma. O zdanie zapytaliśmy zatem bezpośrednio prezydenta Ryszarda Nowaka.

Czy jest szansa żeby pogodzić strony? Mieszkańcy mówią na przykład wprost – 70 mieszkań, to około 140 dodatkowych aut przed ich oknami, bo teraz większość rodzin, szczególnie tych z peryferiów ma po dwa samochody. – Nie mam zamiaru w tej chwili się do tego odnosić. Raz, że sprawa się cały czas toczy a po drugie – gdyby pozwolenie było niezgodne z prawem, to sąd nakazałby wstrzymanie budowy czego nie robi, czyli inwestor może zgodnie z prawem inwestycje prowadzić. Natomiast te uwagi, które są, nie są na tyle ważne żeby wstrzymywać budowę. Zresztą ja nie mam takiego prawa. Nie ma takiej możliwości. Na każdym etapie można się odwoływać. Inna rzecz, że choć rozumiem, że to może być pewien dyskomfort dla okolicznych mieszkańców, trzeba zważyć interes społeczny i ekonomiczny.

ES [email protected] Fot.: archiwum sadeczanin.info







Dziękujemy za przesłanie błędu

Sądeczanin HISTORIA (2-2020)