Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 20 maja. Imieniny: Bazylego, Bernardyna, Krystyny
28/07/2017 - 09:55

Kolejna zadyma o „Sądeczankę”? Chcą urwać kawał lotniska w Łososinie Dolnej

Czy szykuje się kolejna awantura o „Sądeczankę”? Po gminie Chełmiec i Gnojnik do szarży o ekspresówkę z Nowego Sącza do Brzeska przymierza się Łososina Dolna. Jak utrzymuje wójt Stanisław Golonka, wykonawca inwestycji zarekomendował taki przebieg trasy, który urwie kawał lotniska. Ten wariant jest nie do przyjęcia, mówi samorządowiec i zamierza się temu przedstawić.

Wójt Gminy Łososina Dolna twierdzi, że w połowie lipca, podczas spotkania w siedzibie małopolskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg i Autostrad wykonawca inwestycji zarekomendował optymalny, jego zdaniem, przebieg ekspresówki z Nowego Sącza do Brzeska. To wariant, który zakłada, że trasa zahacza częściowo o tereny lotniska.

Czytaj też Chełmiec i Gnojnik mogą zaprzepaścić budowę „Sądeczanki”?!

Dla  naszej gminy ten przebieg trasy jest nie do przyjęcia - mówi wójt.

- Czterdzieści trzy hektary, bo tyle powierzchni ma lotnisko, dla naszych samolotów i szybowców to wcale nie jest dużo. Nie wiem dokładnie ile przy takim wariancie przebiegu „Sądeczanki” stracimy, ale pewnie sporo, bo łuki drogi muszą mieć przecież odpowiedni promień.

Samorządowiec utrzymuje, że podczas spotkania z wykonawcą inwestycji głos Łososiny został zupełnie pominięty, a wręcz - jak mówi wójt Golonka - zignorowany. 

Jaki przebieg trasy wójt uważa za optymalny? Ten z budową tunelu pod Justem.

Czytaj też Wydrążą tunel pod Justem? Drogowcy nie mówią "nie"

 To  najlepsza trasa, która skraca co najmniej o kilkanaście minut czas dojazdu z Nowego Sącza do Brzeska. To zapewne droższy wariant, bo tunel jest kosztowny, ale to przecież inwestycja na lata, a nie prowizorka.

Zupełnie inny przebieg spotkania wykonawcy inwestycji z samorządowcami przedstawia Iwona Mikrut, rzecznik prasowy krakowskiego oddziału generalnej Dyrekcji Dróg i Autostrad. 

- Inwestor nie zarekomendował, a jedynie wskazał, który z wariantów przebiegu drogi jest według niego optymalny. Wykonawca ma zrobić dodatkowe analizy i przedstawić efekt tych prac. Spotkanie zakończyło się konkluzją, że wykonawca to wszystko jeszcze przeanalizuje.

Wójt Łososiny sprawy nie zamierza odpuszczać.

- Strata każdego hektara lotniska to dla nas prawdziwa katastrofa. Skierowałem już pismo do generalnej Dyrekcji Dróg i Autostrad, z wiadomością do wykonawcy. Teraz czekam na reakcję. Jeśli się nie doczekam, zorganizuję spotkanie ze wszystkimi mieszkańcami przez działki których rekomendowana przez wykonawcę trasa ma przebiegać. Zaproszę  przedstawicieli Generalnej Dyrekcji i będziemy rozmawiać. Zgody na wariant „Sadeczanki” zahaczającej o lotnisko na pewno nie będzie. 

Agnieszka Michalik fot. A.M







Dziękujemy za przesłanie błędu