Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 21 października. Imieniny: Celiny, Hilarego, Janusza
21/07/2020 - 08:00

Jak pani major z wojskiem chce budować w Sączu most na Kamienicy [ZDJĘCIA]

Kiedy na uszkodzonym, zamkniętym moście na Kamienicy pojawili się wojskowi, wśród odciętych od miasta mieszkańców osiedla Zawada i pobliskiej Jamnicy rozeszła się wieść, że lada dzień będą stawiać tymczasową przeprawę. Ile w tym prawdy? To był tylko rekonesans. Jeden z wariantów zakłada budowę tymczasowej przeprawy przez inżynieryjne służby wojskowe, drugi postawienie przeprawy przez firmę budowlaną. Ostateczne rozstrzygnięcia jeszcze nie zapadły, ale wojskowi, którzy teren oglądali, mają już w głowie plan.

Major Justyna Murawska, która dowodzi kompanią mostową 2 pułku inżynieryjnego z Inowrocławia, jako pierwsza rozpoznaje teren i oblicza parametry miejsca, gdzie ma stanąć most. Potem decyduje, jakiego rodzaju przeprawę trzeba zbudować, ile musi mieć podpór, przęseł i jaka będzie długa.

- Jeśli to my będziemy stawiać przeprawę, konstrukcja prawdopodobnie będzie pochodzić z agencji rezerw materiałowych – mówi w rozmowie z „Sądeczaninem”.

Jak buduje się taki most? Po stronie miasta gminy Kamionka Wielka,  byłaby budowa przyczółków i dróg dojazdowych. Sam montaż trwa niedługo.

- To stalowa, kratownicowa konstrukcja, która składa się z trzymetrowych modułów, najpierw składanych na placu montażowym. Potem most nasuwany jest z brzegu na podpory i fragmentami jest dobudowywany – tłumaczy major Murawska.  

Jeśli będzie jednokierunkowy, z ruchem wahadłowym, montaż zająłby wojskowym miesiąc, dwukierunkowy stawiają w półtora miesiąca.  Jak dodaje Murawska, przy dobrych warunkach pogodowych można to zrobić jeszcze szybciej.  

Czytaj też Katastrofa na podporze. Ludziom puściły nerwy na zamkniętym moście w Nowym Sączu

Ile taki most udźwignie?

- Konstrukcja jest przystosowana do ciężaru 60 ton, a przy odpowiednich ograniczeniach ruchu nawet do 80 ton, ale ze wstępnych rozmów wiemy, że głównie chodzi o ruch samochodów osobowych i ratunkowych.

Na razie wojskowi nie mówią o kosztach stawiania mostu, nie wiadomo też, na który z wariantów budowy przeprawy miasto się zdecyduje. Wedle zapewnień prezydenta tymczasowa przeprawa miałaby powstać w ciągu trzech miesięcy i służyłaby do końca przyszłego roku, czyli do wybudowania nowego mostu.

Ten stary, postawiony w 1963 roku, jest w katastrofalnym stanie i do użytku już się nie nadaje.  

- Po tym, jak wzmocniliśmy go podporą tymczasową,  było pozwolenie na jego użytkowanie, dla samochodów o mniejszym tonażu, ale teraz, po ostatnich ulewach, podpora od strony nurtu została podmyta i most się w tym miejscu ugiął - tłumaczył Adam Konicki, dyrektor miejskich drogowców. - Kiedy założyliśmy podporę nigdy nie było w tym miejscu kałuży. Teraz po ulewach jest tam około sześciu, siedmiu centymetrów wody. O tyle most się ugiął.  

Na razie odcięci od miasta mieszkańcy muszą pokonywać dodatkowe kilometry, co boleśnie odbija się portfelach.

- Mamy stąd pięć kilometrów do pracy, a musimy robić autem piętnaście w jedną stronę i to najkrótszą drogą, przez Mystków, albo prze Ptaszkowa i wtedy jest blisko trzydzieści. Kto nam zwróci pieniądze za koszty podróży, które wzrosły trzykrotnie? – denerwuje się mieszkaniec Jamnicy Bogusław Michalik.

- Jeździmy polnymi drogami o szerokości 2,5 metra. Na poboczach są głębokie rowy, w które wpadają auta. Bo trudno się minąć. Rozbijają się miski olejowe, rysują się samochody.  A jeśli nawet zgłaszamy to na policję, to słyszymy pytanie: „To po coś pan tam jechał, skoro jest tak ciasno”. Na tym się kończy. Ten sam problem mają mieszkańcy Kamionki, Boguszy i Królowej – dodaje Michalik.

Komunikacyjny problem mieszkańców częściowo ma rozwiązać szynobus. Obok jest most kolejowy i stacja Jamnica - Nowy Sącz.  Kluczowa dla sfinalizowania sprawy była decyzja marszałka Małopolski, bo chodzi przecież o partycypowanie w kosztach kolejowego transportu.  Witold Kozłowski najpierw się zastanawiał, ostatecznie decyzje podjął.

Czytaj też Most na Kamienicy nadal jest zamknięty. Co z szynobusem? Decyzja już zapadła

-Już wystąpiliśmy w tej sprawie do Przewozów Regionalnych. Muszą teraz z wójtem Kamionki Wielkiej i wójtem gminy Grybów, bo także ten problem dotyczy,  ustalić dogodne godziny kursowania pociągów tak, żeby to dostosować do oczekiwań mieszkańców.

Potem jeszcze konieczne jest zatwierdzenie rozkładu jazdy przez Polskie Linie Kolejowe. Optymistyczny scenariusz zakłada, że szynobus pojawi się na torach z końcem tego tygodnia. 

[email protected] fot. jm wideo Daniel Szlag

Na zamkniętym moście na Kamienicy pojawili się wojskowi, którzy przymierzają się do budowy tymczasowej przeprawy




Na razie zrobili tylko rekonesans.






Dziękujemy za przesłanie błędu

Sądeczanin HISTORIA (2-2020)