Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 29 września. Imieniny: Michaliny, Michała, Rafała
16/07/2020 - 17:20

Most na Kamienicy nadal jest zamknięty. Co z szynobusem? Decyzja już zapadła

Zamknięty, uszkodzony most na Kamienicy ma zastąpić tymczasowa przeprawa budowana przez wojsko. Kiedy dokładnie? Na razie jeszcze nie wiadomo. Dla mieszkańców trzech ulic z osiedla Zawada i pobliskiej Jamnicy, którzy do miasta muszą teraz dojeżdżać nawet trzydzieści kilometrów, jedynym rozwiązaniem , na które czekają jak na zmiłowanie, jest szynobus. Są dobre wiadomości. Obwieścił je dziś marszałek Małopolski Witold Kozłowski.

Mieszkańcy Nowego Sącza, odcięci przez uszkodzony most na Kamienicy od reszty miasta  mają żal do prezydenta Ludomira Handzla, że o nich zapomniał i jak na razie nie kwapi się do tego, żeby postarać się o szynobus.

- Mówił, że to przede wszystkim problem mieszkańców gminy Kamionka Wielka. A przecież ma tutaj ponad dwustu obywateli,  z blisko osiemdziesięciu domów na  trzech ulicach – mówi Marian Rolka, jeden z mieszkańców. - To my przede wszystkim cierpimy z powodu zamkniętego  mostu, bo mieszkamy najbliżej przeprawy. Drugi brzeg mamy w zasięgu wzroku,  a musimy jechać nawet i trzydzieści kilometrów, prze Ptaszkową.  Dojeżdżamy do pracy, do lekarza czy w ogóle załatwiać jakieś swoje sprawy. 

Czytaj też Most zamknięty, zero informacji, ludzie są wściekli. Gdzie prezydent Handzel?

Ludzie. szczególnie ci, którzy korzystają z komunikacji miejskiej,  jak na zmiłowanie wyczekują informacji o szynobusie, który  mógłby przynajmniej częściowo rozwiązać ich komunikacyjne kłopoty, bo obok jest most kolejowy i stacja w Jamnicy, którą mają pod nosem.  

- Problem w tym, że do Sącza jadą cztery pociągi na krzyż w ciągu dnia, bo większość to pośpieszne, które się tu nie zatrzymują – skarżyli się w rozmowie z „ Sądeczaninem” mieszkańcy. 

Przypomnijmy, że przewodnicząca rady miasta Iwona Mularczyk rozmawiała w tej sprawie z Andrzejem Siemińskim,  dyrektorem Przewozów Regionalnych, który gotów  był zwiększyć ilość składów i częstotliwość kursowania pociągów, ale kluczowa dla sfinalizowania sprawy jest decyzja marszałka Małopolski, bo chodzi przecież o partycypowanie w kosztach kolejowego transportu.  Witold Kozłowski najpierw się zastanawiał, ostatecznie decyzje podjął. Dziś obwieścił dobre wiadomości. Szynobus będzie.

Już wystąpiliśmy w tej sprawie  do Przewozów Regionalnych. Muszą teraz z wójtem Kamionki  Wielkiej i wójtem gminy Grybów, ustalić dogodne godziny kursowania pociągów tak, żeby to  dostosować do oczekiwań mieszkańców.

Mam nadzieję, że uda się to szybko uzgodnić. Potem jeszcze  konieczne jest zatwierdzenie rozkładu jazdy przez Polskie Linie Kolejowe. Optymistyczny scenariusz zakłada, że  szynobus pojawi się na torach w czwartek lub piątek w przyszłym tygodniu.

Jak dodaje Kozłowski, pociągi miałyby kursować do czasu postawienia przez wojsko tymczasowej  przeprawy.

Jak to będzie z finasowaniem szynobusu?  

- Prawdę mówiąc nie czekałem na kolejne negocjacje. Zadzwoniłem tylko do  wójta Kamionki i zapytałem  czy będzie partycypować w kosztach. Usłyszałem że tak, choć o dokładnej kwocie nie było mowy. Wiadomo, że ten wkład będzie nieproporcjonalny do tego, co musi wyasygnować urząd marszałkowski, ale ja już po prostu na te ustalenia nie czekałem. Zależało mi na tym, żeby sprawę jak najszybciej załatwić. Wydałem polecenia i sprawie nadałem bieg. Teraz będziemy przystopować do  rozmów na temat montażu finansowego pokrywającego koszty tego przedsięwzięcia.  

Czytaj też Najpierw remont jezdni potem zbudują rondo. Nowy Sącz w budowie  

Czy i miasto się do tego dołoży?  

- Ma nadzieję, że tak, ale jeśli się nie dołoży nie będziemy płakać – mówi Witold Kozłowski.    - Zobaczymy. Jeśli ze strony prezydenta będzie deklaracja,  będziemy rozmawiać.

Jaka będzie odpowiedź miasta?

- Na razie nie mam na ten temat żadnej informacji i żadnych wyliczeń – mówi Ludomir Handzel. - Nie było też  żadnej propozycji, ale ja uważam, że wszystkie środki powinny zostać przekazane na budowę mostu tymczasowego, który musi jak najszybciej powstać, na czym zależy i mieszkańcom Nowego Sącza i gminy Kamionka Wielka, a także gminy Grybów.

Na razie  jednak mieszkańcom pilnie potrzebny jest szynobus.  Pytanie, na jakiej trasie będzie kursował, bo przecież im dalej, tym drożej.

Na to pytanie Witold Kozłowski jeszcze nie  odpowiada.

- Wersja optymistyczna  zakłada uruchomienie wahadła na trasie Nowy Sącz Ptaszkowa. Ta mniej optymistyczna, to trasa z Jamnicy. Wszystko zależy od finansowych możliwości.

[email protected]







Dziękujemy za przesłanie błędu

Miesięcznik Sądeczanin - wydanie wrześniowe

PARTNERZY AKCJI