Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 18 października. Imieniny: Hanny, Klementyny, Łukasza
przewiń w dół
Data Publikacji: 
08/10/2017 - 10:30

Różaniec do Granic po sądecku i z Cezarym Pazurą. To nie jest staromodna modlitwa „dla babć”.


Sądeczanie, tak jak setki tysięcy Polaków, ruszyli na granicę, żeby modlić się za Ojczyznę na różańcu. -To był pokaz żywej wiary, której ludzie potrzebują i której się nie wstydzą. Także obalenie nieprawdziwych stereotypów, że różaniec to staroświecka modlitwa „dla babć”. -mówi ks. Sebastian Śmiałek z parafii św. Rocha, który z ponad setką parafian był w Piwnicznej.

W górach, nad Bałtykiem, na wschodniej i zachodniej granicy Polski, tysiące wiernych uczestniczyło w akcji „"Różaniec do granic". aby wspólnie modlić się o pokój dla Polski i świata.
- To inicjatywa, która zrodziła się pośród ludzi świeckich w konkretnej sytuacji. Kiedy wiele sił wewnętrznych i zewnętrznych wobec naszej ojczyzny jest żywotnie zainteresowanych tym, aby żyć tak jakby Boga nie było, aby swoją wiarę zamknąć do wstydliwie zakrywanej prywatności, aby w przestrzeni publicznej nie było miejsca dla krzyża Pana Jezusa Chrystusa - mówił  metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski podczas mszy w Zakopanem.

Tak jak setki tysięcy Polaków, także Sądeczanie, ruszyli żeby modlić się za Ojczyznę na różańcu. Wikariusz z parafii św. Rocha Sebastian Śmiałek pojechał na granicę ze Słowacją do Piwnicznej z ponad setką parafian.

- To były dwa szczelnie wypełnione autokary i pełen przekrój wiekowy. Od najmłodszych, po najstarszych. Ale najwięcej było młodzieży - mówi kapłan, który szacuje, że w nabożeństwie odprawionym przy ołtarzu polowym w Piwnicznej uczestniczyło blisko 2,5 tys. wiernych, nie tylko z diecezji tarnowskiej, ale także z Lublina, a nawet z wybrzeża.  

- Widać było, że modlitwa na różańcu dała wszystkim poczucie wspólnoty. To było nie tylko świadectwo wiary i wyraz troski o losy naszej ojczyzny. To było świadectwo, że różaniec jest modlitwą żywą, także wśród ludzi młodych. Także dowód na to, że nieprawdziwe są kreowane przez środowiska nieprzychylne kościołowi stereotypy, że różaniec to staroświecka modlitwa „dla babć”. Różaniec daje siłę. Jego tajemnice można odnieść do własnego życia. Ta modlitwa ma przed sobą przyszłość, szczególnie w kontekście tego, co się dzieje w Europie Zachodniej i w ogóle na świecie.

Czytaj też Co krakowscy naukowcy odkryli w mózgach katolików?

W ramach "Różańca do granic" modlono się w 320 kościołach stacyjnych na terenie 22 diecezji. Organizatorem akcji jest fundacja "Solo Dios Basta". Sens wydarzenia, to odpowiedź na prośbę o codzienne odmawianie Różańca, którą Matka Boża miała wyrazić 140 lat temu w Gietrzwałdzie i 100 lat temu w Fatimie.

Ambasadorem wydarzenia został  popularny aktor Cezary Pazura, który Różaniec do Granic promował w filmie na kanale Youtube - Wszystko ma swoje granice. Państwa mają granice. Wolność nawet ma swoje granice. Tylko miłość nie ma granic. I o miłość zawsze się modlę na moim ukochanym drewnianym różańcu (...) Mam ich sporo - mówi Pazura 

(ami) fot. ks.Sebastian Śmiałek


Katalog firm Sądeczanin.info - tu znajdziesz firmy Sądecczyzny




Komentarze Facebook

Miesięcznik Sądeczanin sierpień 2017