Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 22 maja. Imieniny: Emila, Neleny, Romy
24/04/2020 - 14:00

Kogut wychodzi z więzienia. Jak udało się wyciągnąć na wolność byłego senatora?

Udało mu się. Po trzech miesiącach spędzonych w areszcie Więzienia Montelupich w Krakowie Stanisław Kogut wychodzi dzisiaj na wolność, która kosztowała go osiemset tysięcy złotych. Takiego poręczenia majątkowego zażądał Sąd Okręgowy w Katowicach.

Stanisław Kogut trafił za kraty trzy miesiące temu po tym, jak zatrzymało go CBA. Tak zdecydował sąd w Katowicach na wniosek prokuratury, która zarzuca mu korupcję. Na tymczasowy areszt zażalenie złożył obrońca Koguta mecenas Paweł Śliz.

Czytaj też Dramat byłego senatora Koguta. Osamotniony, w więziennej celi traci wzrok

W marcu sąd zażalenie odrzucił. Prawnik od decyzji się odwołał. Tym razem się udało się pod warunkiem wpłacenia kaucji w wysokości 800 tysięcy złotych. Jeszcze kilka dni temu w rozmowie z „Sądeczaninem,” obrońca Koguta mówił, że to kwota dla byłego senatora nieosiągalna. Teraz okazuje się, że pieniądze udało się zebrać. Jakim cudem?

- Częściowo poręczenie majątkowe pokryła rodzina, częściowo ludzie dobrej woli, którzy ufają panu senatorowi i wierzą w jego niewinność – mówi prawnik.

Kim byli „ludzie dobrej woli”, tego  Śliz nie zdradza. - Najważniejsze, że pan senator dzisiaj opuszcza areszt. - Dopełniliśmy ostatnich formalności, które wiązały się z przyjęciem poręczenia majątkowego i teraz z katowickiej prokuratury regionalnej jedziemy, żeby odebrać pana senatora z więzienia Montelupich. Jest bardzo szczęśliwy, że spotkamy się po drugiej stronie muru.

Głównym argumentem przemawiającym za opuszczeniem przez Koguta aresztu był stan jego zdrowia.

- Senator ma chore nerki, cierpi też na retinopatię cukrzycową, co wymaga regularnych zastrzyków w gałkę oczną. Grozi mu utrata wzroku. Mamy epidemię, a cukrzyca to choroba, przy której powikłania prowadzą do śmierci. – mówił Śliz w rozmowie z „Sądeczaninem”.

Co teraz? Postepowanie będzie się toczyć dalej. Jego gospodarzem jest katowicka prokuratura, która ma zaprogramowany harmonogram. Przez epidemię koronawirusa pewnie musiał zostać nieco wyhamowany. No, ale to okoliczności natury obiektywne, na które nikt nie ma wypływu – dodaje prawnik.

Czytaj też Trefny hotel „Cracovia” zaprowadzi Koguta do aresztu i wyautuje go na zawsze z polityki?

Przypomnijmy, że były senator znalazł się w gronie czternastu osób, które usłyszały zarzuty w śledztwie dotyczącym przyjęcia i wręczania łapówek o wielomilionowej wartości. Sprawa toczy się od końca 2017 roku. Grozi mu za to do 12 lat więzienia.

[email protected]







Dziękujemy za przesłanie błędu