Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 28 października. Imieniny: Narcyza, Serafina, Wioletty
08/02/2019 - 13:15

Chełmiec: moralność wójta i radnego a w roli głównej kopalnia w Klęczanach

W Chełmcu znów wrze i znów chodzi o kopalnię należącą w całości do gminy, czyli o Kopalnię Surowców Skalnych w Klęczanach. Bo wójt poddaje w wątpliwość moralność radnego Rafała Kasieczki, który pracuje w kopalni, choć sam też pobierał wynagrodzenie z tytułu zasiadania w radzie nadzorczej owej kopalni.

Jako członek rady nadzorczej Kopalni Surowców Skalnych Klęczany sp. z o.o. , w której sto procent udziałów ma gmina Chełmiec, Bernard Stawiarski zarobił w 2017 roku 22,5 tys. zł. Około tysiąc więcej niż w 2016 roku. Jednocześnie radni cały czas mają zblokowany dostęp do pełnej informacji na temat kondycji finansowej tego przedsiębiorstwa.

W czasie ostatnich wyborów samorządowych zapadł nawet w tej sprawie wyrok w trybie wyborczym. Zbigniew Leśniak, kontrkandydat Stawiarskiego, na antenie radia pytał o kopalnię, za co wójt go pozwał. Ostatecznie jednak Sąd Apelacyjny przyznał rację Leśniakowi i wyłuszczył, że miał prawo dyskutować i publicznie pytać o szczegóły związane z finansami gminnej spółki. Pisaliśmy o tym szczegółowo w publikacji: wójt Stawiarski znów przegrał w sądzie ze Zbigniewem Leśniakiem

Na ostatniej sesji, 16 stycznia, temat kopalni znów wypłynął. Podjął go Stanisław Kuzak, który pytał, czy dyskusja na temat kopalni w czasie kampanii wyborczej nie sprawiła przypadkiem, że mieszkańcy chcą teraz więcej za sprzedaż swoich gruntów na rzecz owej kopalni. – Czy taka szarża wypuszczona na kopalnię nie podniosła nam cen, a teraz tak strasznie się wszyscy o to troszczymy - komentował Kuzak.

Zobacz też: Jaśnie urząd odpowiada: damy wiaty, jak radni będą ich pilnowali

- Widzę że nie tylko przed wyborami trwa ta szarża. Mieliśmy już doświadczenia w tej sprawie. Starzy radni, starzy oczywiście stażem, pamiętają o się działo w sprawie wykupu gruntów. Ja nie wiem skąd takie zainteresowanie, dlaczego. Ja zapewniam, że nic się na kopalni nie dzieje. Skąd takie zainteresowanie? Dlaczego akurat tak jest, że wszyscy tak strasznie się tym interesują kiedy za moich czasów kopalnia została doprowadzona do takiego stanu, że to przedsiębiorstwo w ogóle istnieje – nie krył emocji wójt Stawiarski.

- Prawdopodobnie pan Kasieczka nie miał by w tej chwili pracy, bo wszystko to by się rozleciało albo było w rękach prywatnych i ktoś taki nie pracowałby w kopalni kto chciałby działać na szkodę kopalni w sensie takim, że rozniecać te apetyty na to żeby podbijać ceny. My w odpowiednim czasie te grunty kupimy. Na razie akurat nie mamy takiej potrzeby. Tyle w temacie. A to zainteresowanie jest niepokojące i bardzo, bardzo dziwne - dodawał wójt Chełmca.

- Dlatego ten apel do pana Kasieczki czy można łączyć funkcje radnego i być pracownikiem spółki komunalnej w stu procentach będącej w rękach gminy Chełmiec. Czy to jest moralne panie Kasieczka? Proszę powiedzieć to ludziom, proszę to powiedzieć – wywodził dalej wójt i choć w tej tyradzie trochę się zapędził, to nie jest tajemnicą, że chodzi o pytanie zadane przez wspomnianego Leśniaka: czy to moralne, aby wójt był jednocześnie we władzach kopalni, spółki należącej w całości do gminy.

Rafał Kasieczka nie dał się sprowokować, zastrzegł, że deklarację odnośnie diety podtrzymuje, ma nawet ze sobą dokumenty odnośnie założonego specjalnego konta. – Nie wiem natomiast dlaczego mnie tu panowie wkręcacie, że biję pianę czy podsycam jakieś akcje. Po prostu jako pracownik kopalni byłem zainteresowany i pan wójt teraz bardzo szczegółowo odpowiedział i dziękuję, że teraz można było uzyskać odpowiedź.

***

O arogancji wójta pisać nie będziemy, ale dla wszystkich jest jasne, że czym innym jest, gdy radny zatrudniony jest jako szeregowy pracownik spółki komunalnej a zupełnie inną rzeczą, gdy wójt uprawniony niemal jako jedyny do kontroli owej spółki, jednocześnie zasiada w jej władzach.

ES [email protected] Fot.: archiwum sądeczanin.info  







Dziękujemy za przesłanie błędu

Sądeczanin HISTORIA (2-2020)