Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 22 lipca. Imieniny: Magdaleny, Mileny, Wawrzyńca
21/06/2019 - 17:30

Na tej trasie rowerowej skosztujesz wody mineralnej i zobaczysz mofety

Weekend zbliża się dużymi krokami. Jeśli tylko dopisze pogoda (oby) może warto wybrać się na wycieczkę rowerową, którą zaproponowała pani Urszula. Jest to kolejna malownicza trasa, którą polecają nasi Czytelnicy. Przypominamy, że czekamy na następne Wasze propozycje tras, które warto pokonać na rowerze, albo przebiec.

A oto trasa, którą zaproponowała naszym Czytelnikom pani Ula

Trasa przebiega w większości na terenie Popradzkiego Parku Krajobrazowego. Jej długość to 82 km, w większość prowadzi drogami asfaltowymi i utwardzonymi. Można ją zaliczyć do tras o średnim stopniu trudności.

Uroku trasie dodaje urozmaicony przejazd w górzystym terenie obfitującym w bogactwa naturalne jakimi są  liczne źródła wód  mineralnych. Pokonując tę trasę można podziwiać także zabytki architektury drewnianej: cerkwie w Andrzejówce, Złockim, Jastrzębiku, Powroźniku, Tyliczu, Mochnaczce i Szczawniku.

Proponowana przeze mnie trasa to propozycja również dla osób lubiących  kontakt z przyrodą. Na trasie występują mofety (Złockie, Powroźnik).

Czytaj także: Pokaż w "Sądeczaninie" swoje ulubione trasy biegowe i rowerowe

Trasę rozpoczynamy od kładki  rowerowej Żegiestów-Sulin na rzece Poprad. Po przejechaniu na słowacką stronę skręcamy w lewo w stronę źródła wody „ Sulinka”, która dostarczy nam niezbędnych minerałów i energii potrzebnej na trasie. Wracamy na drogę powiatową 971 i jedziemy w kierunku Muszyny mijając po drodze przepiękną Łopatę Polską, Andrzejówkę (w tej miejscowości trwa budowa drogi rowerowej), Milik (skręcając w głąb  tej miejscowości możemy również skorzystać ze źródła wody mineralnej - około 300m od drogi 971).

Po dojechaniu do skrzyżowania w Muszynie skręcamy w lewo (Muszyna Złockie). Po przejechaniu około 1 km skrzyżowanie z drogowskazem „ Do Mofety”- skręcamy w prawo i zaczynamy powoli wspinać się pod górkę dojeżdżając do Mofety  imienia Profesora Henryka Świdzińskiego, która jest chłodnym wyziewem  wulkanicznym, z wydobywającym się dwutlenkiem węgla,  który powoduje tym samym powstawanie bąbelków.  Mofeta ta znajduje się przy drodze, na granicy miejscowości Jastrzębik i Złockie w gminie Muszyna. 

Mofeta imienia Profesora Henryka Świdzińskiego usytuowana w dnie bagnistego koryta potoku Złockiego, jest pomnikiem przyrody nieożywionej. Jest to największa i najefektywniejsza mofeta w Polsce.  Jedziemy dalej - jeszcze odrobinę pod górkę, a później już tylko sama „rozkosz” jazdy z górki malowniczą drogą przecinającą okoliczne pola, w towarzystwie ciszy przerywanej śpiewem ptaków.  

Po drodze mijamy cerkiew w Jastrzębiku (obecnie kościół rzymsko-katolicki św. Łukasza), a po przeciwnej stronie w uroczej altance źródło św. Łukasza - łyk wody, rzut okiem na przepiękną okolicę i pędzimy dalej. Na tym odcinku znikomy ruch samochodowy - jednym słowem cudny zjazd do Podjastrzębika, który doprowadzi nas do trasy rowerowej w stronę Krynicy Zdrój. Po około 3 km dojeżdżamy do stacji paliw Orlen i ponownie jesteśmy na drodze 971, skręcamy w prawo udając się w stronę Powroźnika. Na skrzyżowaniu skręcamy w lewo na drogę do  Tylicza. Zaraz za przejazdem kolejowym znajduje się Cerkiew Św. Jakuba, jedna z najstarszych cerkwi, wpisana na listą Światowego Dziedzictwa UNESCO. Dlatego jest dostępna do zwiedzania przez okres całego roku. Jadąc w kierunku Tylicza mamy ponownie możliwość zobaczenia kolejnej mofety. Tylicka mofeta jest jednym z największych tego typu obiektów w Europie. Ciekawostką jest też to, że smak wody mineralnej z każdego kręgu jest inny. Znajduje się w osadzie turystycznej "Domki w Lesie". Zwiedzanie Mofety Tylicz jest możliwe jedynie we WTOREK i SOBOTĘ w godzinach 09.00-16.00.

Aby wjechać do Tylicza na skrzyżowaniu skręcamy w prawo, a następnie w lewo - do Rynku, w którym możemy m. in. zobaczyć za  Sanktuarium Matki Bożej Tylickiej na wzgórzu Golgotę, na której wzdłuż ścieżek i przepięknej roślinności umieszczone są tablice z cytatami wybitnych osób oraz mądrościami ludowymi. Golgota w Tyliczu to takie miejsce na chwilę zadumy, a na szczycie której góruje wieża przypominająca Wieżę Babel.

A w urokliwym Rynku Tylicza, w cieniu drzew i przy szumie fontanny możemy rozkoszować się smakiem lodów  z własnego wyrobu ”Jagódka”. Z rynku wyjeżdżamy na drogę 75 możemy skręcić w stronę Muszynki, gdzie po 200 m ponownie mamy źródło wody mineralnej, a następnie zawracamy i dalej drogą 75 udajemy się w stronę Mochnaczki Niżnej, Mochnaczki Wyżnej i przy sklepie spożywczym skręcamy w lewo dojeżdżając do „Cichego kącika„ - dalej mamy dwie możliwości: Starą drogę lub droga 981 w stronę Krynicy. Wspaniały zjazd w dół aż do ronda w Krynicy i na drugim zjeździe jesteśmy na krynickim deptaku. Do zobaczenia mamy pijalnię wód mineralnych, Muzeum Nikifora oraz niezliczoną liczbę miejsc dla rozkoszy kulinarnej. Przy końcu deptaka po lewej stronie rozpoczynamy zjazd drogą rowerową, którą wzdłuż urokliwego potoku i w otoczeniu drzew dojedziemy do drogi 971- po przejściu na drugą stronę ulicy mamy dalszą kontynuację drogi rowerowej w kierunku Muszyny. Po drodze kolejne źródło wody mineralnej oraz stacja napraw z możliwością doładowania baterii telefonu komórkowego. Dojeżdżamy w Muszynie ponownie do drogi 971 i skręcamy w prawo na Złockie.

To już ostatni  etap naszej wyprawy, powoli wspinamy się pod niewielkie wzniesienia i dojeżdżamy do Szczawnika. Mijamy cerkiew oraz kolejne źródło wody mineralnej, a następnie skręcamy na  lewo (obok cmentarza) pod górkę - oznakowaną trasą rowerową i dojeżdżamy do Kapliczki Św. Huberta - cudny odcinek trasy pośród lasu i być może z atrakcjami - uwaga na misia, niedawno został zarejestrowany na kamerze. I na tym koniec naszych trudów bo najbliższe 5 km zjeżdżamy przez Żegiestów w dół i  wzdłuż potoku dojeżdżamy do końcowego celu naszej wyprawy czyli drogi 971.

Fot. Czytelniczka.

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu


lipcowy miesięcznik