Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 11 maja. Imieniny: Igi, Mamerta, Miry
18/04/2021 - 13:00

Rok w izolacji. Z psychologiem o wpływie pandemii na relacje międzyludzkie

Minął rok odkąd nasze życie uległo całkowitej zmianie przez pandemię COVID-19. Doświadczyliśmy zjawisk, które wcześniej były nam obce i nawet nie zdawaliśmy sobie sprawy, że tak poważnie mogą się odbić na naszej psychice. Ostatnie miesiące w dosyć drastyczny sposób uświadomiły nam, jak trudny w długofalowej perspektywie jest dla nas brak kontaktu z innymi ludźmi.

Czytaj też: Koronawirus to stres i lęk. Psycholog Magdalena Wajda radzi jak wytrzymać

- Cierpimy z powodu niezaspokojenia potrzeby bliskości psychicznej i fizycznej, co napędza odczuwanie negatywnych emocji, frustracji i wzrostu napięcia. Coraz częściej zauważamy, iż narzucone nam ograniczenia i dystans zaowocowały zmianami w naszych relacjach. Zmieniliśmy ich postrzeganie - staliśmy się bardziej zdystansowani psychicznie, a nasza aktywność obecnie rozgrywa się na łamach portali społecznościach.

Wymieniamy ze sobą kurtuazyjne, krótkie rozmowy poprzez komunikatory internetowe, które ograniczają się do kilku zdawkowych informacji. Unikanie bliskości, brak dotyku, ciepłych gestów sympatii, przywitań i pożegnań, odwracanie się do siebie plecami – to właśnie nowe realia obecnej rzeczywistości – wyjaśnia Magdalena Wajda, psycholog i dyrektor Instytutu Diagnostyki, Opiniodawstwa i Pomocy Psychologicznej WSB-NLU.

- Chyba najbardziej istotne zmiany w naszych relacjach rozegrały się na płaszczyźnie rodzinnej. Tutaj szczególnie lockodwn pokazał nam, że rodzina jest systemem naczyń połączonych. To oznacza, że zachowanie oraz nastrój jednego członka rodziny wpływa na całą resztę. W perspektywie ostatniego roku są jednak tacy, którzy mówią o poprawie relacji. Konieczność pozostania w domu wpłynęła na wzrost ilości czasu spędzanego razem, co pozwoliło im doświadczyć zwiększonego poczucia bliskości, spełnienia i poczucia wspólnoty w obrębie rodziny, a przede wszystkim pary.

W obliczu zagrożenia, kryzysu, a tym właśnie jest pandemia i izolacja społeczna, mamy naturalną skłonność do szukania oparcia w drugim, jednoczymy się, a istniejące wcześniej burze i konflikty idą w zapomnienie. Niektórzy z nas mieli też okazję zobaczyć swojego partnera czy partnerkę trochę ”na nowo”, w innych rolach i innym kontekście  –  jak radzi sobie w roli pracownika, nauczyciela, animatora rodziny.

Można było poczuć na własnej skórze, z jakim ogromem spraw i obowiązków nasz partner czy partnerka mierzą się każdego dnia. Konieczność bycia w takiej samej sytuacji jak partner mogła również wpłynąć na wzrost rozumienia drugiej osoby, jak również na poczucie bycia rozumianym – dodaje nasza ekspertka.







Dziękujemy za przesłanie błędu

SĄDECZANIN ROKU 2020