Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 17 stycznia. Imieniny: Antoniego, Henryki, Mariana
09/01/2021 - 10:40

Wracali z McDonalda, mieli razem spędzić wieczór, ale wtedy rozegrał się dramat

Jak doszło do dramatycznego wypadku na ulicy I Brygady w Nowym Sączu? Na to pytanie próbują odpowiedzieć sądeccy policjanci. Z naszą redakcją skontaktował się świadek, który razem ze swoim 16-letnim kuzynem przechodził przez pasy w ten feralny wieczór.

- Na co dzień mieszkam w Warszawie. Przyjechałem do Nowego Sącza razem z rodzicami do mojej babci na ferie. W ten feralny czwartkowy wieczór, razem z kuzynem Maćkiem wracaliśmy z McDonalda. Mieliśmy razem spędzić wieczór u niego w domu. Niestety przechodząc na drugą stronę drogi na ulicy I Brygady, doszło do strasznego wypadku. Jeden samochód zatrzymał się przed pasami, aby ustąpić nam pierwszeństwa. Widziałem, że na drugim pasie jezdni z daleka nadjeżdża samochód, ale był jeszcze daleko i razem z kuzynem byliśmy przekonani, że zatrzyma się przed przejściem dla pieszych. Tak się jednak nie stało – wspomina pan Oskar.

Zobacz też Stan 16-latka potrąconego przez samochód jest ciężki. Mamy nagranie z wypadku

Kierujący samochodem osobowym marki Volvo potrącił szesnastoletniego Maćka, odrzucając go kilka metrów dalej. Więcej szczęścia miał nasz rozmówca. Auto uderzyło go w lewą nogę, ale na szczęście nie odniósł on żadnych poważnych obrażeń.

- Byłem w wielkim szoku. Nie wiedziałem co się stało. Podbiegłem do niego i zobaczyłem, że jest cały zakrwawiony. Widziałem, że kierowca który potrącił Maćka zatrzymał się, wysiadł z samochodu i zadzwonił po pogotowie. Maciek cały czas był przytomny, próbował wstawać. Złapałem go za rękę i próbowałem pocieszyć – powiedział nam pan Oskar.

Zobacz też Dramatyczny wypadek w Nowym Sączu. Rozpędzony samochód wjechał w pieszych [FILM]

Po kilku minutach na miejsce dotarło pogotowie ratunkowe, policja i straż pożarna. Jak udało nam się dowiedzieć, 16-latek został przyjęty na oddział chirurgii urazowej, a następnego dnia został przetransportowany na oddział neurochirurgii Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie - Prokocimiu.

- Maciek jest przytomny. Ma krwiaka mózgu. Ma wiele złamań, w tym jedno otwarte. Ma stłuczone płuco. Jego stan nie jest dobry, ale wszyscy jesteśmy dobrej myśli. To cud, że żyje.

Czytaj dalej na kolejnej stronie...







Dziękujemy za przesłanie błędu