Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 25 stycznia. Imieniny: Miłosza, Pawła, Tatiany
10/12/2020 - 12:30

Mundury, ordery i broń. Stanisław Szambelan ma to wszystko w swoim domu [WIDEO]

Stanisław Szambelan ma w swoim domu niezwykłe zbiory historyczne. Mundury, odznaczenia, broń i artykuły codziennego użytku zajmują łącznie kilka pomieszczeń. Kolekcja robi niesamowite wrażenie i budzi duży podziw. A eksponatów cały czas przybywa...

Stanisław Szambelan to wielki pasjonat historii. W swoim domu posiada niezwykłe zbiory z okresu I i II wojny światowej.  Mundury, odznaczenia czy przedmioty codziennego użytku. To wszystko znajduje się w jego bogatej kolekcji.

- Zaczęło się od tego, że chodząc do szkoły znajdowałem po drodze łuski. Jako rolnik pracowałem z ojcem w polu , gdzie także było ich dużo. Były to głównie łuski Austriackie. Bardzo mnie to interesowało. Zastanawiałem się skąd się tego wzięło, aż tyle na naszym terenie – opowiada

Zobacz także: Czarno-biała Sądecczyzna. Też macie takie zdjęcia? Podzielcie się nimi

Zainteresowanie przerodziło się w wielką życiową pasję pana Stanisława. Początkowo jego zbiory nie były rzeczami typowo wojskowymi. Zmieniło się to po jakimś czasie, gdy w jego kolekcji zaczęły się pojawiać elementy wojenne.

- Moi rodzice razem ze znajomymi dużo rozmawiali o pierwszej i drugiej wojnie światowej. Zacząłem więc pytać mamę o szczegóły tych wielkich konfliktów zbrojnych. Dowiedziałem się, że mój dziadek był na pierwszej wojnie światowej. To właśnie łuski zapoczątkowały moje zbiory.

Kolejnym etapem były monety. Wymienialiśmy się nimi m.in. w szkole. Następnie zacząłem zbierać większe rzeczy, jak żelazka, zegary czy świeczniki. Zawsze na różnego rodzaju giełdach czy w antykwariatach szukałem takich „staroci”  – wspomina Stanisław Szambelan.

Pan Stanisław kultywuje historię, która jest jego życiową pasją. Wyraża się to w zbieraniu wszelkich eksponatów z nią związanych. Jego kolekcja jest już tak ogromna, że w swoim domu posiada swego rodzaju muzeum. Kilka pomieszczeń z mundurami, portretami znanych z historii postaci (m.in. Cesarza Franciszka Józefa), sprzętem wojskowym, pamiątkami, odznaczeniami oraz artykułami codziennego użytku z dawnych lat. Na pierwszy rzut oka wydaje się wręcz nieprawdopodobne, że udało mu się zebrać, aż tyle przedmiotów.

- Bardzo często trzeba było coś domówić czy uszyć nowy mundur. Jest to droga przez mękę. Bardzo dużo czasu schodzi na same przymiarki. Czego się jednak nie robi dla pasji. Każdy detal jest niezwykle ważny. Trzeba wyszukać krawcową, znaleźć odpowiedni kolor. Do tego dochodzi zakup repliki karabinu. To wszystko jest kosztowne – twierdzi Stanisław Szambelan.

Pan Stanisław nie poprzestał tylko na kolekcjonowaniu. Po czasie zajął się także przedstawianiem wydarzeń znanych z historii. - Rekonstrukcja zawsze mnie „ciągnęła” ze względu na to, że byłem kolekcjonerem. Na początku nie zbierałem rzeczy militarnych, tylko tak jak wcześniej wspomniałem np. monety. Temat wojskowości zainteresował mnie trochę później – dodaje.

Zobacz także: Rekonstrukcje, wystawy i nie tylko. Tak Podhalańczycy kultywują historię [WIDEO]

Obecnie, jak przyznaje, tak naprawdę nie ma tygodnia żeby jego zbiory się nie powiększyły. Kolekcja jest zatem otwarta i niezwykłych eksponatów cały czas przybywa. - Zawsze trafi się jakaś łuska, medal, ładownica, bagnet czy inne wyposażenie wojskowe – mówi.

Pasja to piękna sprawa. Stanisław Szambelan jest tego najlepszym przykładem. Jego kolekcja robi niesamowite wrażenie i zachwyca swoimi rozmiarami. Jak sam przyznaje jest to po prostu całe jego życie. - Oglądając „Jak rozpętałem II wojnę światową” zwracam uwagę na różnego rodzaju szczegóły wojskowe, które normalnie nie rzucają się w oczy. To już takie uzależnienie wojskowe – śmieje się Pan Stanisław. (MP), fot.: MP, wideo: Daniel Szlag

Niezwykła kolekcja eksponatów w domu Stanisława Szambelana




Stanisław Szambelan ma w swoim domu eksponaty z I i II wojny światowej oraz z okresu PRL-U. Kolekcja robi niesamowite wrażenie.






Dziękujemy za przesłanie błędu