Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 19 września. Imieniny: Januarego, Konstancji, Leopolda
25/05/2019 - 17:30

Forum Polska-Węgry z perspektywy wolontariusza

Jestem studentką pierwszego roku ekonomii Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Nowym Sączu. Chcąc zapisać się na Forum Ekonomiczne, które co roku odbywa się w Krynicy, w międzyczasie na szkoleniach dowiedziałam się o pierwszej edycji Forum Polska- Węgry.

Zastanawiało mnie miejsce odbycia się tego wydarzenia. Gdy usłyszałam, że miejscem tym jest Stary Sącz, byłam szczęśliwa. Po pierwsze- jest to moje rodzinne miasteczko, w którym mieszkam już prawie 21 lat, a po drugie jest to ogromna szansa na rozwój Starego Sącza. Nie czekając długo, zaczęłam szukać więcej informacji na ten temat. W końcu wysłałam formularz zgłoszeniowy. Szczęście uśmiechnęło się do mnie, ponieważ dostałam pozytywną odpowiedź.

Nie mogłam się doczekać 18 maja - dnia, w którym wszystko miało się rozpocząć. Czułam lekkie podekscytowanie gdy jechałam do Centrum Kultury i Sztuki im. Ady Sari. Na miejscu odbyliśmy ostatnie, krótkie szkolenie przygotowane przez panią Anię. Forum odbywało się w dwóch budynkach, z których jeden wymieniłam wyżej, a drugim był Urząd Miasta i Gminy.

Nas - wolontariuszy- było 7, przy czym 3 osoby zajęły miejsce na recepcji, a reszta została podzielona na dwuosobowe zespoły, mające pod opieką jedną z wybranych przez siebie sali. Miałam przyjemność pracować z Sebastianem, który również jest studentem tej samej uczelni, co ja. Oboje wybraliśmy salę kinową. Do naszych obowiązków należało dbanie o porządek, zwoływanie przybyłych gości na panele, pilnowanie czasu, podmienianie tabliczek z nazwiskami uczestników panelu, itp.

Bardzo miło wspominam rozmowy z Węgrami w języku angielskim. Mogę śmiało stwierdzić, że zaproszeni goście mieli bardzo dobre poczucie humoru. Potrafili żartować z irytujących ich dzwonków, służących do informowania ich o zbliżającym się panelu. Pewien pan nawet podszedł do mnie i ze śmiechem zabrał dzwonek, twierdząc, że on wie, iż czas się skończył, ale musi wypić kawę. Zaś jego kolega dopowiedział abym wzięła drugi dzwonek i zaczęła dzwonić mu zaraz przy uchu, bo przez niego wszędzie się spóźniają.

Kolejna zabawna sytuacja miała miejsce następnego dnia na panelu pt. „Inwestycje bezpośrednie i pośrednie w regionach - wymiana doświadczeń”, kiedy to mi przypadło pilnowanie czasu. Siedziałam w pierwszym rzędzie, mając 5 kartek z napisami: „10 minut”, „5 minut”, „3 minuty”, „1 minuta” oraz „koniec”.

Mieliśmy małe opóźnienie, ale musieliśmy tę rozmowę skończyć planowo, więc gdy czas zbliżał się ku końcowi podniosłam kartkę „10 minut”, ale niestety moderator wiedział, że jest mało czasu i uciekał przede mną wzrokiem, a ja cierpliwie czekałam, aż kiwnie mi głową (umowny znak). W pewnym momencie jeden z panelistów zauważył tę sytuację i zaczął się uśmiechać. Gdy przyszła kolej na następną kartkę, sytuacja znów się powtórzyła i tym razem zaczęło się uśmiechać dwóch panelistów. Przy kolejnej zmianie kartek i próbie usiłowania ściągnięcia wzrokiem moderatora, słychać już było cichy śmiech ze sceny. Kiedy pojawił się napis „koniec”, jeden z gości powiedział: „widzę już napis koniec, ale naprawdę muszę coś dodać”.

Jako wolontariuszka miałam również możliwość słuchać konferencji, które były naprawdę wartościowe. Jestem pod ogromnym wrażeniem, że tylu Węgrów potrafi mówić w naszym ojczystym języku, który nie należy do łatwych.

Cieszę się, że uczestnictwo w Forum Polska- Węgry przybliżyło mi także kulturę węgierską. Mam tu na myśli muzykę ludową oraz taniec ludowy. Koncert był wykonywany przez węgierski zespół Folk Embassy. My jako Lachy, też nie pozostaliśmy dłużni i pokazaliśmy jak u nas wygląda kultura ludowa w wykonaniu zespołu „Sądeczanie”. Goście byli zachwyceni.

Bycie wolontariuszem sprawia, że widzimy to wszystko z zupełnie innej perspektywy. Musimy być przygotowani na różnie zmiany. Trzeba umieć zachować zimną krew w kryzysowych sytuacjach.
Mimo, że mamy swoje obowiązki, jesteśmy w stanie uchwycić też każdy uśmiech ze strony naszych gości i nie tylko. (Justyna Hejmej)

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu