Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 25 października. Imieniny: Ingi, Maurycego, Sambora
25/05/2020 - 09:55

ZOO Hacjenda Alpaka w Ubiadzie. Pod Sączem hodują egzotyczne zwierzęta [WIDEO]

Tylko nieliczni mieszkańcy naszego regionu wiedzą, że w oddalonej o zaledwie kilka minut od Nowego Sącza miejscowości Ubiad mamy prawdziwe ZOO. Hacjenda Alpaka to kilkanaście hektarów ziemi, ponad sto zwierząt, grillowisko, apartamenty, centrum spa, a przede wszystkim fascynująca przygoda dla tych, którzy zdecydują się odwiedzić to niezwykłe miejsce. Tylko dla dzieci? Nic bardziej mylnego!

- Zajmujemy się hodowlą zwierząt egzotycznych, natomiast naszą specjalizacją jest hodowla alpak peruwiańskich – wyjaśnia Jarosław Gargula, właściciel firmy TISBUD, która od kilkudziesięciu lat świadczy usługi z zakresu branży budowlanej, obejmujące między innymi wynajem maszyn, budowę autostrad i kasację pojazdów. Skąd pomysł na tak oryginalną działalność? – Zwierzęta interesowały mnie od dziecka, a profesjonalną hodowlą zajmuję się od 15 lat. Zaczynałem od danieli i kucyków, aż doszedłem do zwierząt egzotycznych sprowadzanych z całego świata – dodaje.

Skąd czerpać wiedzę dotyczącą hodowli tak egzotycznych gatunków, jak chociażby jeżozwierze afrykańskie, kangury czy lisy polarne? – Wiedzę najczęściej pozyskujemy ze specjalistycznych szkoleń i wyjazdów do dużych hodowli. Zwierzęta są delikatne – większość z nich wymaga specjalnej karmy i suplementacji. Dbamy także o warunki, w jakich funkcjonują, odpowiednią wilgotność i temperaturę.

Jak wygląda kwestia sprowadzania egzotycznych zwierząt z całego świata? – W internecie można zapoznać się z tzw. listą CITES, która obejmuje gatunki zwierząt zagrożonych wyginięciem. Legalnie można pozyskać niezagrożone gatunki, które sprowadzamy głównie z Holandii. To państwo, w którym, jak się okazuje, hodują nie tylko tulipany. Holendrzy hodowlą egzotyków zajmują się od pokoleń – wyjaśnia Jarosław Gargula.

– Cała procedura wygląda następująco: jedziemy na hodowlę, najczęściej do Niemiec, Holandii, Belgii albo Danii. Wyszukujemy zwierzę, które chcielibyśmy kupić, wpłacamy zaliczkę i organizujemy przewóz, za który odpowiedzialne są specjalizujące się w tym firmy przewozowe. Konwojent prowadzi dziennik przejazdu. Dba o odpowiednie przerwy, karmi i poi zwierzęta, a także sprawdza ich temperaturę. Taki przejazd jest bardzo długi, zazwyczaj dwa lub trzy razy dłuższy niż zwykle, w przypadku standardowej podróży samochodem osobowym. Właśnie tak wygląda legalny przewóz zwierząt, które w ten sposób podróżują po całej Europie.

Inaczej jest w przypadku zwierząt z innych kontynentów, które muszą odbyć obowiązkową kwarantannę. Po tym czasie fachowiec upewnia się, czy dane zwierzę jest zdrowe. Pobiera się w tym celu próbki na obecność podstawowych, bardzo groźnych dla człowieka chorób. Jeśli wszystko jest w porządku, takie zwierzątko transportowane jest na hodowlę. Następnie weterynarz powiatowy odbiera zwierzę – sprawdza dokumentację i stan jego zdrowia. Od tego momentu dany gatunek może być wpuszczony na kwaterę.







Dziękujemy za przesłanie błędu

Sądeczanin HISTORIA (2-2020)