Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 8 lipca. Imieniny: Arnolda, Edgara, Elżbiety
28/09/2016 - 09:20

Krynicki szpital. Blok operacyjny z nierdzewnej stali, pediatria z łożkami dla rodziców

Zbudowany ze stali nierdzewnej blok operacyjny z centralną sterylizatornią, wyposażona w najnowocześniejszy sprzęt sala do intensywnej terapii i odział pediatryczny z lóżkami dla rodziców, którzy cały czas będą mogli przebywać ze swoimi dziećmi. Tak ma wyglądać nowe skrzydło krynickiego szpitala. Koszt inwestycji to 13 mln złotych. Na medyczne wyposażenie lecznica wyda ponad 6 mln złotych.

Budowa nowego skrzydła krynickiego szpitala, które zajmie powierzchnię 2,5 tys. m. kw. ruszy z początkiem października. Lecznica zyska oddział pediatrii i noworodków, salę intensywnej terapii oraz blok operacyjny wraz z centralną sterylizatornią.

- To będą bardzo nowoczesne odziały - mówi dyrektor krynickiej lecznicy Sławomir Kmak. -Blok operacyjny w środku zostanie zbudowany ze stali nierdzewnej. To co prawda droższe rozwiązanie od tradycyjnego, ale także pewność, że w ciągu na najbliższych kilkudziesięciu lat blok nie będzie wymagał remontu. Sale operacyjne będą większe. Do tego dojdzie sala poobserwacyjna, której obecnie nie mamy.

Na budowie nowego skrzydła zyska też odział pediatryczny. Obok szpitalnych łóżek dla dzieci będą stały lóżka dla rodziców, którzy dzięki temu mogą cały czas mogą przebywać ze swoimi podopiecznymi.

Sama budowa nowego skrzydła krynickiego szpitala pochłonie 13 mln 600 tys. złotych. Lada dzień zostanie rozstrzygnięty przetarg na medyczne wyposażenie, ale z szacunkowych wyliczeń wynika, że będzie to koszt 6-7 mln złotych.

Po przeniesieniu do nowego skrzydła bloku operacyjnego i pediatrii pozostaną szpitalowi niewykorzystane pomieszczenia. Placówka ma już pomysły jak je zagospodarować.

- Myślimy między innymi o tym, żeby część budynku wykorzystać na nowe lokum dla szpitalnego laboratorium, które obsługuje przychodnie z Krynicy i Muszyny oaz pacjentów, którzy decydują się na naszą usługę - mówi dyrektor Kmak. - Ze względu na wysoki poziom oferowanej przez nas diagnostyki mamy ich naprawdę dużo. Teraz obsługiwani są w trudnych warunkach.

Pozostałe pomieszczenia szpital zamierza wykorzystać na gabinety specjalistyczne. Lecznica chce się rozwijać w endoskopii i ,jak tłumaczy Kmak, mimo, że to zabieg ambulatoryjny potrzebne są lóżka dla pacjentów, którzy po zabiegu muszą przez kilka godzin pozostawać pod obserwacją.

Rozpoczęcie inwestycji będzie się wiązać z niedogodnością dla tych, którzy chcą korzystać z przyszpitalnego parkingu. Nowe skrzydło zajmie część miejsca przeznaczonego teraz na samochody. Na razie dyrekcja szpitala skorzysta z tymczasowego rozwiązania.

- Na czas budowy uzyskaliśmy zgodę od księdza proboszcza pobliskiej parafii w Czarnym Potoku. To nasz szpitalny kapelan, który zadeklarował, że bezpłatnie udostępni pacjentom oraz pracownikom znajdujący się przy kościele parking.

Nowe skrzydło szpitala ma być gotowe do końca grudnia przyszłego roku.

Agnieszka Michalik, fot archiwum, wizualizacja firma „Neon” 







Dziękujemy za przesłanie błędu

Sądeczanin HISTORIA (2-2020)