Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 6 lutego. Imieniny: Amandy, Bogdana, Doroty
24/01/2023 - 13:00

Aż tyle dają zarobić w Nowym Sączu? Poszybowały w górę pensje w dużych i średnich firmach

Pensje w dużych i średnich firmach poszły w górę, tak wynika z najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego. Choć po raz pierwszy przeciętne wynagrodzenie przekroczyło 7 tys. złotych, to jednak po uwzględnieniu inflacji odnotowano najsilniejszy spadek płac w historii porównywalnych statystyk. - Powiedzieć, że wynagrodzenia rozczarowały, to mało – komentują analitycy Pekao

Przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto  w sektorze przedsiębiorstw w grudniu 2022 roku wyniosło dokładnie 7329,96 złotych. To wzrost o 10,3 proc. w porównaniu z grudniem 2021 roku. I choć po raz pierwszy przeciętne wynagrodzenie przekroczyło 7 tys. złotych, to jednak nasze płace realnie maleją. Winna jest temu inflacja, która w grudniu  wyniosła 16,6 proc. To oznacza, że statystyczny Kowalski mimo podwyżki za swoją wypłatę może kupić mniej produktów i usług niż rok temu.

czytaj też Zatrudnieni na etatach będą zachwyceni! Jeszcze jedna rewolucja w kodeksie pracy  

Inflacja zjadła podwyżki

Jak wyjaśniają statystycy GUS, wzrost przeciętnych wynagrodzeń  w ostatnim miesiącu ubiegłego roku, był spowodowany między innymi wypłatami premii kwartalnych, świątecznych nagród oraz odpraw emerytalnych, które obok wynagrodzeń zasadniczych także zaliczane są do składników pensji.

- Powiedzieć, że wynagrodzenia rozczarowały, to mało. Wzrost o 10,3 proc. rok do roku w grudniu to bardzo mało. Spodziewaliśmy się, że nagrody roczne będą w tym roku bardzo hojne, żeby zrekompensować inflację. Okazały się natomiast skromne. I realny wzrost płac znowu w dół – wskazują na Twitterze analitycy Pekao.

czytaj też Pokolenie silversów. Babcia z dziadkiem na pełnych obrotach i z niezłym bankowym kontem  

 Z kolei eksperci Polskiego Instytutu Ekonomicznego zwracają uwagę, że  skala podwyżek jest nierówna pomiędzy sektorami gospodarki. - W większości branż płace rosną o około 6-8 punktów procentowych wolniej od inflacji. Oznacza to spadek siły nabywczej konsumentów. Najsłabsze wyniki obserwujemy w handlu, rolnictwie oraz wśród prostych prac – oceniają specjaliści.

W styczniu też będą podwyżki

Wedle przewidywań ekonomistów, wzrostu wynagrodzeń należy się też spodziewać w styczniu,  przede wszystkim za sprawą podwyżki płacy minimalnej. Z początkiem roku najniższa krajowa urosła do 3490 zł brutto.  Kolejna podwyżka, do 3600 zł brutto,  z powodu wysokiej inflacji planowana jest  w lipcu.

To oznacza, że kwota minimalnej pensji od stycznia 2023 roku w porównaniu do 2022 roku,  wzrosła o 15,9 proc., a w lipcu będzie wyższa o 19,6 proc. Tę podwyżkę także zje inflacja, która zdaniem ekspertów w styczniu u lutym może przekroczyć 20 proc.

- Nominalny wzrost wynagrodzeń już od wielu miesięcy nie nadąża za wzrostem inflacji i można oczekiwać, że w 2023 roku dynamika wynagrodzeń będzie dalej spowalniać, do poziomów jednocyfrowych – ocenia w rozmowie z money.pl Monika Kurtek, główna ekonomistka Banku Pocztowego.

czytaj też Lista stu najbogatszych Polaków. Ilu jest na niej miliarderów z naszego regionu?

Kto tyle zarabia i jak GUS to liczy?

Podawane przez GUS dane o wynagrodzeniu  dotyczą tylko firm zatrudniających ponad 9 pracowników. Statystyki te obejmują więc niespełna 40 proc. pracujących. Dodatkowo z innych badań wynika, że blisko dwie trzecie  zatrudnionych otrzymuje pensje niższe od średniej krajowej.

Za bliższy realiom polskiego rynku pracy uznawany jest raport o medianie wynagrodzeń, który  GUS publikuje tylko raz na dwa lata. W takich wyliczeniach pomijane są wartości skrajne czyli najwyższe i najniższe zarobki, a środkowa wartość staje się punktem odniesienia.

. Najnowsze dane zostały upublicznione pod koniec listopada i dotyczyły stanu na październik 2020 roku. Z tego opracowania wynika, że połowa zatrudnionych pracowników otrzymywała do 4702,66 zł brutto, czyli około 3403 zł netto czyli na rękę.

czytaj też Czy wiecie, że to da się odliczyć od podatku? Można urwać niezłą sumę fiskusowi

Smutna prawda o zarobkach w Nowym Sączu

Jak na tym tle przedstawiają się zarobki w Nowym Sączu? Odstajemy nie tylko od ogólnokrajowej średniej ale  także  od tej małopolskiej.  Z publikacji krakowskiego urzędu statystycznego wynika, że na koniec 2020 roku przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w naszym mieście wynosiło 4468,93 zł. -  Pomimo tendencji wzrostowej było nadal niższe od średniej zarówno dla województwa (5536,07 zł), jak i dla pozostałych dwóch miast na prawach powiatu czyli  Krakowa (6482,24 zł) i Tarnowa (5629,79 zł), a w porównaniu z poprzednim rokiem dystans do średnich dla województwa i miast jeszcze się zwiększył – wskazali autorzy raportu. ([email protected]) fot.jm







Dziękujemy za przesłanie błędu