Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 15 kwietnia. Imieniny: Adolfiny, Odetty, Wacława
01/09/2023 - 16:30

Huczy od plotek na prawicy, lewica się obraziła, wszyscy polują na mandaty. Tydzień w sądeckiej polityce

Co najszybciej roznosi się po Nowym Sączu? Wyborcze plotki. Te najchętniej powtarzane dotyczą tego, kto został wycięty z listy kandydatów do Sejmu Zjednoczonej Prawicy, a kto dostał swoją pierwszą szansę. PiS ujawnił już jedynki, reszta nazwisk to na razie tylko spekulacje. Lokalna lewica zatrzęsła się z oburzenia z powodu pogłosek o śmierci sądeckich struktur. Konfederacji spadło w ogólnopolskich sondażach, Koalicja Obywatelska stawia na Podhale, Trzecia Droga walczy o przetrwanie.

Co słychać na froncie Koalicji Obywatelskiej?

W poprzednich wyborach z ramienia Koalicji Obywatelskiej do sejmu dostała się Jagna-Marczułajtis-Walczak. Tym razem będzie jednak dwójką w Krakowie. Liderem sądeckiej listy została Weronika Smarduch - wiceprzewodnicząca Platformy Obywatelskiej w Małopolsce i przewodnicząca partii w powiecie nowotarskim. Jak zapowiada, jej ugrupowanie będzie walczyło o 3 mandaty.

- Naszym celem jest jak najsilniejsza Koalicja Obywatelska w parlamencie. Właśnie dlatego stworzyliśmy bardzo lokalną listę, bez spadochroniarzy. Wszystkie sondaże pokazują już dla nas w okręgu 14 dwa mandaty. Nie będziemy jednak odpuszczać i do końca walczyć o ten trzeci - mówi “Sądeczaninowi” liderka listy KO.

Warto zwrócić uwagę na fakt, że to kandydatka z Podhala dostała jedynkę. Czy to oznacza, że właśnie na tamtym terenie KO upatruje większych szans na dobry wynik niż w Nowym Sączu? Nie od dzisiaj mówi się przecież, że miasto jest bastionem PIS-u.

- Patrzyliśmy na to, żeby największe powiaty miały swoich przedstawicieli w czołówce listy. Powiat nowotarski jest drugi pod względem wielkości w okręgu, zaraz po nowosądeckim. Wybór był więc prosty, albo ja, albo Piotr Lachowicz. Padło na mnie, ale każdy z nas jest liderem na swoim terenie. Nikt nie jest mniej ważny. Podstawowym celem jest to, żebyśmy dostali się do sejmu i mogli rozwiązywać problemy mieszkańców Sądecczyzny i Podhala, bo w tym momencie nikt z nimi nie rozmawia - tłumaczy Weronika Smarduch.

Prawdziwą polityczną bombą minionego tygodnia było zaprezentowanie Romana Giertycha, jako kandydata KO do sejmu. Będzie startował z ostatniego miejsca w okręgu kieleckim, gdzie zmierzy się m.in. z Jarosławem Kaczyńskim (liderem listy PiS-u). Jak jego obecność na listach wyjaśnia Smarduch? 

- Jest to człowiek bardzo merytoryczny. Działa wiele lat na prywatnym rynku pracy więc może do Koalicji Obywatelskiej wnieść wiele. Był przede wszystkim wicepremierem, czyli ma duże kompetencje do zarządzania państwem. Naprawić je, po ośmiu latach rządów PiS-u, będzie ciężko, zatem musimy mieć reprezentantów bardzo doświadczonych i merytorycznych. Potrzebne są nowe twarze, które mają te same problemy co inni ludzie, wiedzą gdzie zostały popełnione błędy przez rządzących i co trzeba zmienić. Połączenie doświadczenia z nową energią spowoduje, że będziemy w stanie Polskę odbudować - dodaje liderka listy KO w okręgu 14.

Czytaj dalej na następnej stronie







Dziękujemy za przesłanie błędu