Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 24 czerwca. Imieniny: Danuty, Jana, Janiny
20/05/2019 - 15:25

Polska i Węgry wciąż w gospodarczej pogoni za Europą Zachodnią

Zarówno przedstawiciele Polski, jak Węgier, w panelu o solidarności w Europie zgodnie przyznali, że tylko wspólne działania Grupy Wyszehradzkiej są w stanie pomóc tym krajom w pogoni za bardziej rozwiniętymi gospodarczo państwom zachodniej części Unii Europejskiej.

- Nasza czwórka wyszehradzka, a w szczególności my i Polacy, pokazaliśmy Europie, jak trzeba działać. Jak zachowywać się w sprawach emigracji, religii, a także wielu ważnych dla naszych rodaków sprawach - zaakcentował Richard Horcsik, poseł z Węgier.

Igor Janke, który był moderatorem dyskusji stwierdził, że politycy często i chętnie dyskutują o wartościach, kwestiach radosnych, wesołych i przytaczają słynne przysłowie o Polakach i Węgrach, jako bratankach, ale nie przekłada się to na realne zmiany w kwestiach najwyższej wagi.

- Jesteśmy prawie 30 lat po obaleniu komuny. Rozwijamy się dobrze, ale podróż z Warszawy do Budapesztu wciąż trwa długo, a autostrad nie ma. Pociągiem zajmuje to 12 godzin. Ciągle w Europie nie ma infrastruktury. Problemy w Unii Europejskiej są, a my zawsze rozmawiamy o wartościach. Przy budżecie państwa wyszehradzkie dają się marginalizować. Realnie ze sobą współpracujmy. Co możemy zrobić, aby ta nasza współpraca nie była, polityczna i jakie konkretne rozwiązania zastosować, aby ją skutecznie wykorzystać? - pytał Janke.

Odniósł się do tego przedstawiciel Węgier. - Ostatnie 15 lat pokazało, że jest potrzeba, aby nasze kraje Europy współpracowały podobnie, jak robiły to kraje bałtyckie czy kraje Beneluksu. Stąd współpraca wyszehradzka. W 30 lat różnie z tym bywało, ale widzimy ile to daje gospodarczo. Doszliśmy do tego, abyśmy wspólnie działali w jedności. Dziękuję panu marszałkowi, jako jednemu z inicjatorów trasy Via Karpatia - mówił Richard Horcsik, przewodniczący Komisji ds. Europejskich w Zgromadzeniu Narodowym. - Współpraca pomoże naszym firmom zacieśnić działania. Europa Karpat gospodarczo umacnia lokalne firmy. Kolejnym ważnym elementem jest wspólne występowanie w Unii Europejskiej. Od tego zależy infrastruktura, rolnictwo czy podział środków. My musimy o to zabiegać.

- To jest pytanie mające kilka odniesień. Kontynuując głos pana Horcsika, który zwrócił uwagę na te kwestie - rozpoczął swoją odpowiedź marszałek Marek Kuchciński. - Współpraca polsko-węgierska rozkręca się od 4 lat. Była Grupa Wyszehradzka, ale nie było pokazania, że czwórka działa słusznie. Musieliśmy pokazać jedność oraz siłę. To przełożyło się na działania parlamentu, uruchomiliśmy współpracę w ciągu ostatnich czterech lat do wielkości dotychczas niespotykanej.

To musi dać efekty. Odbudowaliśmy fundamenty współpracy. Na przykład infrastruktura: mówiliśmy o potrzebie rozbudowania komunikacji, woli naszych państw do działań w tej sprawie. Do tej pory Europa zachodnia dominowała. Przepływy z północy na południe, zarówno ludzi, jak i towarów są tam większe niż u nas. To jest do nadrobienia. Taki ciąg komunikacyjny ma rozwijać współpracę. Szybka kolej Warszawa - Budapeszt nabiera tempa i jest szansa na jej powstanie. Powoli zbieramy owoce tej współpracy - wyjaśnił przedstawiciel Sejmu.

Bardzo pozytywnie o działaniach rządu wypowiedziała się również senator Dorota Czudowska. - Ostatnie cztery lata rządów PiS dobiegają końca i dynamika gospodarcza współpracy, to jest eksplozja. W poprzedniej kadencji w naszej komisji do spraw międzynarodowych się nic nie robiło, prócz mianowania ambasadorów. Polska teraz jest areną wielu spotkań międzynarodowych, choćby Europejskich i zabiegamy o to, aby pretendujące do Unii kraje miały wsparcie.

- Mamy siłę na to działanie, aby weszli do strefy naszych wpływów, a nie stali po stronie naszego sąsiada wschodniego. Bez komunikacji nie są się żyć. Kolej, lotnictwo czy żegluga po raz pierwszy od 30 lat posiada wielkie nakłady. Przez VIA Karpatia stworzymy Europie Środkowej dostęp do Bałtyku. Bez komunikacji i transportu o rozwoju mowy być nie może. Nasz rząd w polityce zagranicznej, to jest eksplozja aktywności. Jako senator PiS jestem dumna - powiedziała parlamentarzystka.

- Uważam za bardzo ważne, ostatnie 4 lata. Wreszcie zorientowaliśmy się co chce nam siłą nakładać Bruksela. Widzę, że musimy rozmawiać swoimi językami. Związki handlowe, kulturalne, drogowe, Europa zachodnia przez kilkadziesiąt lat nie była tym w ogóle zainteresowania. Zgarniali nasze rynki, wciskano nam gorszy sort produktów i jak wspomniałam pani senator ruszyła młodzież ze wschodu na zachód, nasze silne ręce do pracy, wzbogacając nie nas, a państwa zachodnie.

Grupa Wyszehradzka tworzy taką siłę której nie można ominąć. Import i eksport na zachód są większe niż dawniej. Bardzo duża zmiana, jaka dokonała się w ciągu ostatnich kilku lat. Musimy oś północ-południe wzmocnić drogami, koleją. Wszystkie kraje na tej osi zyskają. Odłożymy kwestie w jakiej rodzinie partii jesteśmy. Zbliżamy się do siebie i wzmacniamy kierunek północ-południe, to jest najważniejsze. Granice potęgi Europy zachodniej są policzone, zmienia się i odrzuca chrześcijaństwo, nie ma innej możliwości tylko utrata rozwoju - argumentował Miklos Soltesz, węgierski sekretarz stanu ds. mniejszości.

MŚ Fot. Piotr Droździk

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji

Masz ciekawe zdjęcia lub wideo? Przyślij do nas!






Dziękujemy za przesłanie błędu


Czerwcowy miesięcznik "Sądeczanin" już w kioskach