Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 9 maja. Imieniny: Grzegorza, Karoliny, Karola
12/04/2021 - 10:45

Nowy Sącz: jazda bez maseczki w autobusie MPK może mieć przykre konsekwencje

Czy pandemia się skończyła? – pyta pani Ewelina, nasza czytelniczka, która korzysta codziennie z miejskiej komunikacji autobusowej w Nowym Sączu. Sądeczanka, alarmuje, że niejednokrotnie była świadkiem sytuacji, że do autobusu MPK wchodzili i podróżowali nim pasażerowie, którzy nie mieli na twarzy maseczki. Czy ktoś to kontroluje?

Czytaj także: W Nowym Sączu będzie testowany autobus elektryczny

Pytania naszej czytelniczki nie są bezpodstawne.

– Być może jestem przeczulona, ale… - jak pisze nasza czytelniczka niedawno straciła bliską jej osobę, która była zakażona koronawirusem.

- Nie chciałabym, aby ktoś jeszcze musiał przeżywać stratę kogoś bliskiego – dodaje.

Pani Ewelina dojeżdża codziennie do pracy autobusem MPK.

- I każdego dnia zdarzają się osoby bez maseczki – zauważa nasza czytelniczka. - Za to brak w ogóle jakiejkolwiek kontroli czy to że strony policji, straży miejskiej czy chociażby kierowcy autobusu. 

O wyjaśnienie opisanej przez nią sytuacji poprosiliśmy prezesa Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Nowym Sączu Jerzego Leszczyńskiego.

- Mogło się tak zdarzyć, że do autobusu wsiadł ktoś, kto nie miał na twarzy maseczki ochronnej – mówi prezes Leszczyński. – Nie przeczę. Na ulicy widać też osoby, które mają na twarzy maseczkę i takie, które jej nie mają. W Miejskim Przedsiębiorstwie Komunikacyjnym działa nadzór kontroli ruchu i te osoby wspólnie ze strażą miejską, policją prowadzą kontrole w autobusach również pod kątem tego czy pasażerowie stosują się do obowiązku noszenia maseczki w miejskiej komunikacji. Zdarzało się, że podczas takich kontroli pojazd musieli opuścić pasażerowie, którzy maseczki nie posiadali. To jednak nie koniec. Zostali ukarani mandatem.

Jak zaznacza szef miejskiej spółki MPK kierowca, widząc sytuację, że ktoś z pasażerów nie ma maseczki ma prawo, po zatrzymaniu pojazdu, wyjść ze swojej kabiny i zwrócić się z prośbą o zasłonięcie przez takiego pasażera czy pasażerów ust oraz nosa maseczką.

- I tak robią – dodaje szef MPK. – Jeśli ktoś nie stosuje się do takiego polecenia to wtedy kierowca wzywa policję. Mieliśmy już takie sytuacje. Policjanci wchodzili do autobusu na następnym przystanku, na którym, zgodnie z rozkładem jazdy zatrzymywał się autobus.

i.michalec@sadeczanin.info, fot. IM – zdjęcie ilustracyjne.







Dziękujemy za przesłanie błędu

SĄDECZANIN ROKU 2020