Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 10 grudnia. Imieniny: Danieli, Bohdana, Julii
05/07/2019 - 18:35

Nowy Sącz: Co dalej z transportem międzygminnym, czyli kto zje tę żabę?

Nie do śmiechu jest władzom kilku gmin, z którymi Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne w Nowym Sączu ma zawarte od 2007 roku porozumienie międzygminne. Po spotkaniu prezydenta Nowego Sącza Ludomira Handzla z gospodarzami tych gmin okazało się każda z nich stoi przed perspektywą płacenia większych dopłat za obsługę komunikacji dla swoich mieszkańców. Mało tego, władze niektórych gmin z przykrością dowiedziały się, że jedne gminy za tzw. wozokilometr płacą więcej, a inne nie.

Przypomnijmy, że Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne w Nowym Sączu ma podpisane porozumienie międzygminne z gminami: Nawojową, Podegrodziem, Łąckiem, Starym Sączem i Kamionką Wielką.

Po tym, jak samorządowcy wspomnianych gmin usłyszeli, że mają spore "niedopłaty" do zamówionych usług, wywołało to ich ogromne zdziwienie, niedowierzanie, wręcz oburzenie. Gospodarze tych gmin muszą teraz wszystko przeanalizować i zastanowić się, co z tym fantem dalej robić. Sytuacja jest nieciekawa. Niektórzy włodarze bardzo poważnie zastanawiają się, by zrezygnować z usług świadczonych przez sądeckie MPK.

Zobacz: Kamionka Wielka skazana na podwyżki opłat za sądeckie autobusy?

- Przypominam, że ustalone stawki dziesięć lat temu były budowane na bazie ówczesnych kosztów - mówił dziś prezydent Ludomir Handzel. - Rodzi się pytanie, czy Nowy Sącz może finansować okoliczne gminy, czy inne jednostki samorządu terytorialnego bez odpowiedniej uchwały Rady Miasta. Równie dobrze moglibyśmy dofinansowywać przykładowo transport w Warszawie. Prezydent napomknął, że nie bez znaczenia jest tutaj sytuacja finansowa spółki MPK.

- Spółka MPK została doprowadzona do bardzo trudnej sytuacji finansowej - dodał prezydent Handzel. - Pracownicy nie zarabiają zbyt wiele. Uważam, że ich zarobki są poniżej oczekiwań tej grupy zawodowej. Przede wszystkim dbam o interesy mieszkańców Nowego Sącza i sądeckich firm. Prezydent wspomniał, że niezbędne są w tej sprawie rozmowy z samorządowcami gmin, z którymi sądeckie MPK ma zawarte takie porozumienie. - Trzeba będzie się zastanowić nad wysokością stawki dla wszystkich gmin - dodał. - Mam nadzieję, że będzie ona taka sama dla wszystkich samorządów. Ciekawe jest to, że każda z tych gmin płaciła inną stawkę za wozokilometr.

Zapytaliśmy prezydenta, czy nie obawia się sytuacji, że włodarze gmin, po przeanalizowaniu tej sytuacji i przeliczeniu kosztów zrezygnują jednak ze świadczenia usług przez sądecką spółkę MPK i będą szukać nowych przewoźników, aby zapewnić połączenia komunikacyjne swoim mieszkańcom?

- Koszty wynikające chociażby z zakupu paliwa do autobusów, stawki kierowców muszą być pokryte z dopłat przekazywanych przez gminy, na rzecz których spółka świadczy usługę oraz z wpływów ze sprzedaży biletów. Nie wiem, czy sądeckiego podatnika stać na tego typu prezenty. Ludomir Handzel przyznał, że chce poszerzać mapę komunikacji międzygminnej. W przyszłym tygodniu mają być prowadzone w tej materii rozmowy z nowymi gminami.

[email protected], fot. arch. Sadeczanin.info.

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu