Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Sobota, 18 stycznia. Imieniny: Beatrycze, Małgorzaty, Piotra
24/08/2018 - 08:45

Czy dla wszystkich nauczycieli zabrzmi pierwszy dzwonek? Kto ma pracę, a kto nie

Do nowego roku szkolnego przygotowują się nie tylko uczniowie. Również nauczyciele. Czy wszyscy z nich wrócą do szkoły, albo szkół, w których pracowali? Sprawdziliśmy, jak to wygląda w Nowym Sączu oraz na terenie powiatu nowosądeckiego.

Okazuje się, że nie wszyscy nauczyciele wrócą wraz z pierwszym dzwonkiem do placówek oświatowych, w których do tej pory uczyli. Józef Klimek, dyrektor Wydziału Edukacji w Nowym Sączu nie ukrywa, że jeśli chodzi o ruch kadrowy w szkołach różnych typów działających w Nowym Sączu sytuacja jest bardzo dynamiczna.

- Ten dynamiczny ruch kadrowy w sądeckich szkołach wynika z tego, że sądecka oświata jest w drugim roku wdrażania reformy edukacji - mówi dyrektor Klimek. - Jest to ruch naturalny, bo ubywają oddziały gimnazjalne.

Przypomnijmy, że gimnazja, jako typ szkoły są wygaszane. W związku z tym nauczyciele znajdują pracę w istniejących jeszcze oddziałach gimnazjalnych, albo przechodzą, co wnikliwie monitorujemy - do szkół podstawowych, w których tworzone są nowe oddziały klas ósmych. Takie powstaną z dniem 1 września br.

Jest to, bowiem rok, w którym po kilku latach przerwy znowu zaczną funkcjonować ośmioklasowe "podstawówki".

- W Nowym Sączu nie ma żadnego dużego zagrożenia, jeśli chodzi o zatrudnienie nauczycieli w szkołach - dodaje dyrektor Klimek. - Liczba wygaszanych oddziałów gimnazjalnych jest mniejsza, niż liczba oddziałów tworzonych właśnie klas ósmych. Nauczyciele, którzy do tej pory uczyli w wygaszanych gimnazjach znajdują prace w szkołach. Z automatu stali sie nauczycielami szkół przekształcanych lub podstawówek.

Dyrektor Klimek zaznacza jednak, że decydentami w kwestii zatrudniania nauczycieli są dyrektorzy szkół. Zapytaliśmy szefa odpowiadającego za miejską oświatę, ilu nauczycieli jest zagrożonych utratą pracy w szkołach i przedszkolach w Nowym Sączu?

- To zagrożenie, o które pani pyta jest praktycznie zerowe - zapewnia dyrektor Wydziału Edukacji. - Gros nauczycieli przechodzi na emeryturę. Jest ich kilkunastu. Są to osoby, które nabyły takie uprawnienia. Przepisy emerytalne są obecnie bardziej korzystne dla nauczycieli, którzy zdecydują się na nią przejść do 31 sierpnia. Rotacja kadrowa następuje bardzo szybko. Na miejsce nauczyciela idącego na emeryturę "wskakuje" nauczyciel, który pracował do tej pory w niepełnym wymiarze godzin, albo jest zagrożony utratą pracy. Tacy nauczyciele mają pierwszeństwo do tych etatów. To jest bardzo korzystne   

Obecnie, jak mówi dyrektor Klimek jeden nauczyciel, który do tej pory uczył w szkole ponadgimnazjalnej w Nowym Sączu został zwolniony z pracy z przyczyn organizacyjnych. Dlaczego, bo w placówce, w której był zatrudniony jest mniejsza liczba oddziałów (klas)

-  Zwolniona osoba nie jest w wieku emerytalnym - mówi Klimek. - Jeśli okaże się, że w którejś szkole zwolni się etat, wszystko jest możliwe - zapewnia.

Rokrocznie w sądeckich szkołach następuje wymiana pokoleń. Świeżo upieczeni absolwenci wyższych uczelni pedagogicznych zastępują m.in. tych nauczycieli, którzy decydują się przejść na emeryturę.

- Co roku do zawodu nauczyciela, na około 1,7 tysiąca uczących osób wchodzi ponad 40 nowych nauczycieli - stażystów - zaznacza Klimek. - Jest to szansa dla młodych nauczycieli, aby zaczęli stawiać pierwsze kroki w tym niełatwym  zawodzie.

Nieco inna sytuacja jest w szkołach i placówkach oświatowych działających na terenie powiatu nowosądeckiego. Obecnie zatrudnionych jest w nich około 250 nauczycieli.

- Z dniem 31 sierpnia na emeryturę odchodzi pięciu nauczycieli, a czterech nie zostanie zatrudnionych - mówi Maria Olszowska, kierownik Biura Prasowego Starostwa Powiatowego w Nowym Sączu. - Wynika to z braku godzin lekcyjnych dla tych nauczycieli.

[email protected], fot.



Dziękujemy za przesłanie błędu

Styczniowy miesięcznik "Sądeczanin"