Był taki młody, jego ciało znaleźli przy torach. Podejrzany o morderstwo uciekał pociągiem

W niedzielny poranek, przy ulicy Chełmońskiego w Krakowie, przypadkowy przechodzień znalazł zwłoki młodego mężczyzny. Ciało było ukryte w krzakach w pobliżu torów kolejowych. Miało liczne rany głowy i klatki piersiowej. Już na pierwszy rzut oka było widać, że ktoś przyczynił się do śmierci mężczyzny.
Zwłoki przy torach kolejowych w Krakowie. Mężczyzna miał na ciele liczne rany
Krakowscy policjanci wspólnie z technikiem kryminalistyki i prokuratorem przez wiele godzin zabezpieczali dowody zbrodni i wszelkie ślady, które pozostawił po sobie sprawca bądź sprawcy przestępstwa.
Zobacz też Jego rozkładające się ciało wyłowili 5 miesięcy temu. Dopiero teraz wiadomo, kim był
Funkcjonariusze szybko ustalili tożsamość denata. Jak się okazało, był to 27-letni mieszkaniec Krakowa. Następnie mundurowi pojechali do jego domu, aby poinformować o śmierci konkubinę, z którą mieszkał. 30-latka bardzo dziwnie się zachowywała. W trakcie rozmowy z nią, policjanci nabrali podejrzeń, dlatego podjęli decyzję o zatrzymaniu jej. Śledczy badają, czy przyczyniła się do zbrodni, a jeśli tak, to w jakim stopniu i na czym polegał jej udział.
Podejrzany o zabójstwo zatrzymany w Skarżysku-Kamiennej
Funkcjonariusze szybko wytypowali potencjalnego sprawcę przestępstwa, o które podejrzewali 31-letniego mieszkańca województwa świętokrzyskiego - męża konkubiny. Mężczyzna w miniony weekend był w Krakowie, a w niedzielę przed południem wsiadł do pociągu. Potem wszystko potoczyło się już bardzo szybko.
- 31-latek został zatrzymany na stacji kolejowej w Skarżysku-Kamiennej przez tamtejszych policjantów, uprzednio powiadomionych przez policję z Krakowa, że pociągiem podróżuje potencjalny sprawca zabójstwa – ustalili dziennikarze TVN 24.
Zobacz też Znów tragedia na torach. Słychać było syrenę pociągu, a potem pędzące na sygnale straże
Śledczy będą ustalać, czy to rzeczywiście on dopuścił się zabójstwa, za które grozi kara do 25 lat pozbawienia wolności, a nawet dożywocie. ([email protected] Fot. Kraków112 – Krakowskie Ratownictwo w Obiektywie)