Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 19 lipca. Imieniny: Alfreny, Rufina, Wincentego
08/12/2016 - 14:50

Maszkowice: Romowie stracili dach nad głową. Rodzina rozpacza po śmierci dziecka

Mieszkańcy Maszkowic (gmina Łącko) wstrząśnięci są tragedią jaka wydarzyła się w wczoraj w osadzie romskiej. W pożarze zginął niespełna trzyletni chłopiec. Większość z siedemnastu mieszkańców (cztery rodziny), którzy stracili dach nad głową spędziła noc u swoich bliskich w osadzie. Gmina już wczoraj pospieszyła poszkodowanym z pomocą. Dlaczego i w jakich okolicznościach doszło do tragedii w Maszkowicach będą wyjaśniać teraz śledczy z Prokuratury Rejonowej w Nowym Sączu.

Romowie  zamieszkujący osadę i mieszkańcy są w szoku. Nikt nie spodziewał się, że dojdzie do takiego dramatu. Młodzi rodzice, którzy stracili maleńkiego synka, podobnie zresztą jak pozostali poszkodowani, zostali wczoraj objęci pomocą specjalistyczną pomocą zapewnioną przez gminę.

Pożar wybuchł w biały dzień. Było po godzinie 13. Ogień szalał w jednym z dużych domów-kontenerów. Płonęła również znajdująca się przy nim drewniana przybudówka, w której mieszkała dotknięta tragedią pięcioosobowa rodzina - w tym trójka dzieci. Małżeństwo, oprócz niespełna trzyletniego synka, który zginął w pożarze, wychowuje jeszcze dwie córki w wieku czterech lat i kilku miesięcy.

- Wszyscy jesteśmy w szoku – mówi Robert Szczerba, wójt osady romskiej - Zginęło dziecko. Chłopczyk spał w domu. Po prostu brak słów. Żałujemy, że nie uratowaliśmy tego maleństwa. Niewyobrażalny dramat...  Matka na chwilę wyszła z domu po mleko, ojciec w tym czasie był na terenie osiedla. Nasi mieszkańcy zauważyli, że się pali. To były dosłownie sekundy. Siedemnastu naszych mieszkańców zostało bez dachu nad głową.  

- Wszystko się spaliło – dodaje wójt Szczerba. - Pogorzelcy zostali w tym, co mieli na sobie.

W osadzie romskiej w Maszkowicach  mieszka obecnie ponad dwustu ludzi. Pożar wybuchł w tej części osady, w której są postawione duże kontenery. To tam w 2005 roku stanęło dla Romów pięć dużych nowych domów wyposażonych w bieżącą wodę, kanalizację i prąd. Każdy kontener ma łazienkę. W każdym zamieszkują po dwie rodziny.

W zabudowaniach, które spłonęły (kontener i przybudówka) mieszkały jednak cztery rodziny - jedna trzyosobowa, kolejna - siedmioosobowa, następna – dwuosobowa i ta dotknięta tragedią – pięcioosobowa.

Pracownicy gminy Łącko już wczoraj dostarczyli pogorzelcom do osady pierwsze niezbędne rzeczy. Między innymi nowe materace, kołdry, poduszki, koce i odzież. Część pogorzelców miała możliwość przenocować w świetlicy romskiej znajdującej się na terenie osiedla.

- Bardzo szybko do rodziny dotkniętej tragedią i innych pogorzelców dotarł psycholog – mówi Artur Kotas, kierownik Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Łącku – Wszyscy zostali objęci fachową pomocą. – Już wczoraj zakupiliśmy leki pogorzelcom, które muszą  ciągle zażywać. Dzisiaj dokupione zostały też inne leki i medykamenty.  Gmina zapewniła niezbędną odzież.

Zobacz także: Tragedia w osadzie romskiej w Maszkowicach. W pożarze zginął 3 - letni chłopczyk

Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej wypłacił  czterem rodzinom , które straciły dach nad głową, zasiłki na zakup niezbędnych rzeczy. Dla jednej z rodzin przywieziony został nowy piec do gotowania posiłków i grzania wody. Drugi powinien być dostarczony niebawem.

- Jeszcze wczoraj zaproponowaliśmy pogorzelcom ciepły posiłek, ale z niego nie skorzystali – mówi szef GOPS w Łącku.

Jak dowiedzieliśmy się, rodzina dotknięta tragedią będzie mieszkać u swoich bliskich na terenie osiedla. Wczoraj, jeszcze w trakcie trwania akcji ratowniczej, na miejsce pożaru dotarł wójt gminy Łącko Jan Dziedzina.

Wczoraj do późnych godzin wieczornych policja wykonywała pod nadzorem prokuratora oględziny miejsca pożaru. W osadzie romskiej pracował biegły sądowy ds. pożarnictwa.

- Policjanci przesłuchali świadków. Materiały w tej sprawie zostały przesłane do Prokuratury Rejonowej w Nowym Sączu z wnioskiem o wszczęcie śledztwa z art. 163 kk – informuje mł. asp. Justyna Basiaga, rzeczniczka sądeckiej policji.

Osiedle romskie w Maszkowicach objęte jest systemem monitoringu wizyjnego. Został on zainstalowany przez gminę po tym, jak pojawiły się sygnały o przypadkach wypalania  toksycznych odpadów. Były one zgłaszane w Komisariacie Policji w Starym Sączu.

- Osadę monitorują trzy kamery telewizji przemysłowej – mówi Adam Wojtas z firmy Vip Security. – Dwie zainstalowane są przy wejściu na teren osady, a jedna nieco dalej. Nagranie z monitoringu zostało już zabezpieczone przez policję na polecenie prokuratury.

Wójt Łącka Jan Dziedzina pojechał dzisiaj do Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego i rozmawiał z przedstawicielami instytucji na temat wczorajszej tragedii i sytuacji Romów w tej miejscowości.

- Niezbędna pierwsza pomoc dla pogorzelców została im przekazana już wczoraj – mówi wójt Jan Dziedzina. - Dzisiaj w Krakowie rozmawiałem w Urzędzie Wojewódzkim z pracownikami zajmującymi się sprawami romskimi i pilotującymi małopolski program integracji społecznej Romów. Rozmawialiśmy o wczorajszej tragedii i szerzej o wspomnianym programie. Działania pomocowe dla pogorzelców będą podjęte, ale też trzeba pamiętać, że w tej kwestii musi się również wypowiedzieć Rada Gminy.

(MACH), Fot. PSP w Nowym Sączu.

Maszkowice pożar

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu


lipcowy miesięcznik