Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 1 czerwca. Imieniny: Gracji, Jakuba, Konrada
13/02/2016 - 15:20

Tomasz Kowal: Każdy jest kowalem swojego losu

Najsilniejszy prawdopodobnie człowiek w Polsce, a na pewno największy mocarz ziemi sądeckiej o gołębim - dodajmy - sercu uważa się za osobę ambitną i pracowitą i takie cechy ceni u bliźnich. Tomasz Kowal chciałby w tym roku nie schodzić z "pudła", a najważniejsze będą sierpniowe Mistrzostwa Europy strongmenów pod Górą Parkową.

Oto jak kryniczanin odpowiedział na pytania, które zadaliśmy wszystkim kandydatom do zaszczytnego tytułu Sądeczanin 2015 Roku.

**

Jakby Pan opisał siebie w kilku zdaniach?

Jestem osobą bardzo ambitną i pracowitą. Stawiam sobie cele, które później realizuję, choćby nie wiem co.

Kto jest dla Pana wzorem do naśladowania i dlaczego?

Nie mam konkretnej osoby do naśladowania. Inspirowało mnie wiele osób, od których mogłem i mogę się czegoś nauczyć.

Jakie cechy najbardziej ceni Pan u drugiego człowieka?

Przede wszystkim cenię sobie szczerość, uczciwość i pracowitość. Podziwiam również za wytrwałość i skuteczność w realizacji założonych celów.

Pana największa wada i zaleta?

Hmm... ciężkie pytanie. Wada to chyba że jestem bardzo uparty i zawsze chcę postawić na swoim i ciężko mnie przekonać do zmiany zdania.
Co do moich zalet - nie mnie to oceniać. Współpracuję z wieloma ludźmi, mnóstwo osób mnie zna i chyba lepiej skierować to pytanie do nich.

Największy sukces i największa porażka w działalności społecznej?

Sukcesem jest każda impreza charytatywna, w której biorę udział i udaje się zebrać jakiekolwiek kwoty, które w jakiś sposób są wsparciem dla potrzebującej osoby. Jeżeli chodzi o porażkę to chyba takiej nie było... Chociaż nie! Wspierałem kilka lat temu Bartka, chłopca z nowotworem, jednak rok temu odszedł...

Najważniejsze cele na ten rok?

Jeżeli chodzi o sport to Mistrzostwa Europy, które odbędą się w Krynicy-Zdroju siódmego sierpnia, chciałbym jak najlepiej wypaść, a oprócz tego podczas sezonu startowego zawsze być na pudle. Jeżeli chodzi o działalność społeczną,  to w miarę możliwości zamierzam wspierać różnego rodzaju pożyteczne inicjatywy.

Czym jest dla Pana nominacja do tytułu Sądeczanin 2015 Roku?

Ogromnym wyróżnieniem, choć, pragnę podkreślić, że  wszystko co robię dla innych, robię tak po prostu, bo tak czuję, mam z tego ogromną satysfakcję i kompletnie nie zależy mi na tym, aby z tego powodu zdobywać nagrody i wyróżnienia, chociaż, oczywiście,  jest to bardzo miłe.

Pańskie motto?

KAŻDY JEST KOWALEM SWOJEGO LOSU.

Wiek: 35 lat.
Wykształcenie: wyższe.
Stan rodzinny: żona Anna, synek Michał.
Zawód: sportowiec
Pasja: Jest ich wiele.

(HSZ)







Dziękujemy za przesłanie błędu