Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 5 sierpnia. Imieniny: Emila, Karoliny, Kary
12/06/2021 - 11:35

Trasa na weekend: piękne szlaki, które można pokonać konno. Odpocznij w lesie

Miejscowość Kamianna, położona na terenie gminy Łabowa, malowana jest ulami, miodem i pszczołami. Nawet znak witający przyjezdnych przypomina kształtem plaster miodu. Z kolei sąsiednia miejscowość Kotów usłana jest pięknymi lasami, które można zobaczyć z wysokości końskiego grzbietu.

Kamianna, fot. SS

To wszystko czeka na nas niespełna trzydzieści kilometrów od centrum Nowego Sącza. Do tych miejscowości dojedziemy drogą krajową numer 75, kierując się na Krynicę-Zdrój, a następnie w Łabowej trzeba skręcić w lewo, kierując się na Polany. Weekendowy wypad do Kotowa czy Kamiannej to przede wszystkim relaks z dala od tłumów i zgiełku, za to wśród drzew i uli.

Kamianna: pod sztandarem małych robotnic
Do tej miejscowości turystów, nie tylko z naszego regionu, ale i z odległych zakątków Polski, przyciąga pasieka „Barć”, prowadzona przez Jacka Nowaka i jego żonę Emilię. Jadąc główną drogą nie trudno się zorientować, co w tym miejscu nadaje życiu tempa.

Pasieka Barć, fot. PK

Na początku wita nas znak Kamianna w kształcie plastra miodu. Co rusz po drodze napotykamy pszczele motywy. W końcu po prawej stronie wyłania się Dom Pszczelarza, a po lewej tereny wspomnianej już pasieki. Do tego miejsca możemy dojechać również na rowerze – trasa z Nowego Sącza zajmie nam ponad godzinę.

Fot. PK

W Kamiannej możemy podejrzeć pracę małych robotnic, dowiedzieć się więcej o ich życiu i o tym, jakie znaczenie mają dla naszego ekosystemu. Przewodnicy skansenu wytłumaczą też na czym polega praca pszczelarza i jak wytwarzać płynne złoto zamknięte w słoiczkach. Więcej informacji o pasiece „Barć” można uzyskać, dzwoniąc pod numer 18 474 16 32.

Jedną z ogromnych zalet tego miejsca, która nadaje wypoczynkowi inny wymiar jest brak zasięgu. Tutaj uwolnimy się od natrętnego dzwonka telefonu. Przez to czas płynie w tym miejscu równie leniwie jak spływający z łyżki miód.

Pasieka Barć, fot. PK

W pasiece dowiemy się sporo o apiterapii czy ks. Henryku Ostachu. Przed wejściem na teren skansenu pszczelarskiego można zwiedzić kościół (dawniej była to cerkiew), przyozdobiony pięknymi rzeźbami. Warto zerknąć również na kalendarium, wywieszone w gablotce przed wejściem. Pierwsza wzmianka o Kamiannej pojawiła się w 1577 roku w dokumentach biskupa Piotra Myszkowskiego.

Kościół w Kamiannej, fot. SS

Aż do 1947 roku wieś zamieszkiwali Łemkowie. Od lat 60’ miejscowość stale się rozwijała, powstała m.in. Ochotnicza Straż Pożarna i uruchomiono wiejską elektrownię. Kamianna opisywana jest jako miejscowość „ubogacona darami przyrody”. Jak jest teraz? Warto zobaczyć na własne oczy.

Lasy oglądane z wysokości końskiego grzbietu
Przez teren Kamiannej i Kotowa przebiega pełen malowniczych widoków szlak konny. Swój początek ma przy parkingu leśnym Jaworzynki (zlokalizowany po prawej stronie, jadąc od Domu Pszczelarza w stronę Polan). Stamtąd szlak konny prowadzi przez Kotów, uroczysko Kotowiki-Wiśnicz, później biegnie w stronę drogi krajowej 75. Następnie starą drogą możemy przejechać aż na Uhyrń, gdzie na jeźdźców czeka wiata wraz z boksami, gdzie można zatrzymać konie.

Jak mówi sołtys wsi, Wojciech Jasiński, główną wizytówką miejscowości Kotów są lasy. Warto więc zobaczyć je z innej perspektywy i wybrać się na konną przejażdżkę. Na tych, którzy wolą poruszać się o własnych nogach i szukają wypoczynku wśród drzew czeka uroczysko Kotowiki-Wiśnicz.

Fot. SS

Po zjechaniu z DK 75 na drogę prowadzącą do miejscowości Polany, samochód możemy zaparkować tuż przy wjeździe do miejscowości Kotów na parkingu po prawej stronie. To duży nieutwardzony  zajazd, gdzie zatrzymują się ciężkie samochody, zwożące drzewo z lasu. Tam jednak możemy bezpiecznie zaparkować nasz pojazd.

Kilka metrów dalej zaczyna się asfaltowa ścieżka, prowadząca w głąb lasu, odgrodzona od głównej drogi szlabanem. Idąc tą drogą zawędrujemy prosto na uroczysko Kotowiki-Wiśnicz. – To bardzo atrakcyjna droga, doskonale znana miejscowym. Jeśli dobrze zna się ten teren, można dojść aż na Krzyżówkę – opisuje Wojciech Kurzeja, Nadleśniczy Nadleśnictwa Nawojowa. – Pierwszy odcinek jest dość stromy, później wzniesienie terenu lekko się wypłaszcza.

W sezonie na uroczysku znajdziemy dużo grzybów. Szczęścia w grzybobraniu szukają w Kotowie nie tylko okoliczni mieszkańcy, ale też ludzie z Krynicy-Zdroju czy Nowego Sącza. – Są to tereny podmokłe, więc końcem sierpnia i początkiem września znajdziemy tutaj sporo rydzy – podpowiada Nadleśniczy. Nie wiesz co robić w weekend? Sprawdź również: Łabowa poza główną drogą. Zjedź z trasy i odkryj nowe miejsca

Fot. PK

Po prawej drzewo, a po lewej drzewo
Sporą powierzchnię gminy Łabowa zajmują właśnie lasy. Przynależą one do Nadleśnictwa Nawojowa. W większości są to lasy jodłowe. Fauna i flora tych terenów to prawdziwy skarb, dlatego nie zapomnijmy o niego zadbać, nawet jeśli przyjeżdżamy tu na chwilę.

O tym, że w lesie nie wolno wyrzucać śmieci, a wszystkie papierki trzeba wziąć ze sobą do domu wiedzą już przedszkolaki. Wojciech Kurzeja przypomina również, że w domu dzikich zwierząt nie wolno hałasować. Trzeba też unikać kontaktu z gospodarzami, czyli sarnami, dzikami i lisami.

- Aktualnie kończy się okres cielenia łań i saren, jednak pamiętajmy, że jeżeli zobaczymy małą sarnę lub jelenia pod żadnym pozorem takich zwierząt nie wolno nam zabrać ani dotykać. Na pewno w okolicy jest matka, która dobrze wie, gdzie zostawiła swoje dziecko – mówi Nadleśniczy i przypomina o jeszcze dwóch ważnych zasadach. - Ogniska rozpalamy tylko w miejscach wyznaczonych do tego celu – podkreśla Wojciech Kurzeja. – Przy takiej pogodzie, jaka jest od kilku dni w naszym regionie nie trudno o pożar.

– Nie wolno zostawiać samochodów w miejscach, które mogą utrudniać dojazd służbom ratunkowym. Nigdy nie wiadomo co może się wydarzyć. Pamiętajmy też, że nie wolno wjeżdżać na drogi leśne, nawet jeśli szlabany są podniesione. Nie parkujmy w tych miejscach samochodów – apeluje Nadleśniczy. – Zatrzymujmy się tylko w miejscach do tego przeznaczonych lub jeśli mamy pewność, że nie utrudnimy przejazdu karetce czy straży pożarnej. (s.siwulska@sadeczanin.info, fot. SS oraz PK)

Trasa na weekend: Kotów, Kamianna. Co tu można zobaczyć?




Jadąc przez Kamianną nietrudno się domyślić dla kogo bije serce tej miejscowości. Pszczelarze, miód, ule i pożyteczne owady – przypomina o nich wiele elementów mijanych po drodze. Miejscowość Kotów jest za to niepozorna – wydawać by się mogło, że nie ma w niej nic specjalnego, lecz jej największe skarby ukryte są… w lasach. A tych w Kotowie jest dostatek. (Fot. SS i PK)






Dziękujemy za przesłanie błędu



Miesięcznik Sądeczanin sierpień 2021