Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 24 września. Imieniny: Dory, Gerarda, Maryny
przewiń w dół
Data Publikacji: 
06/09/2017 - 08:25

Oto wrześniowy miesięcznik "Sądeczanin"


Wydaje się sprawiedliwe a co najmniej fair, gdy ponosimy konsekwencje własnych działań. Ot, choćby wyprzedzania na trasie Brzesko - Nowy Sącz. Przerywana linia, kierunkowskaz, redukcja, gaz i… nagle ciężarówka z naprzeciwka. Gaz by zdążyć, czy hamulec, by uciec za plecy wyprzedzanego auta? Na wybór mamy ułamek sekundy, potem następuje już tylko logiczny ciąg niezależnych od emocji zdarzeń.

Gorzej, gdy śmierci nie da się nijak uzasadnić, jak to stało się naszym udziałem za sprawą niespodziewanego odejścia Jerzego Leśniaka. Siedział za biurkiem, była noc. Zwykła przecież, jedna z mnóstwa tych, które zarywał, by dokończyć kolejny, świetny tekst.  

- Postaram się, ale nie wiem czy zdążę, za dwa dni lecę za granicę… - zastrzegał, po czym przysyłał 30 doskonale udokumentowanych i zilustrowanych stron. 

- Nie masz jej/jego zdjęcia? To zadzwoń do Lesia, on ma wszystko - nieraz słyszałem tę radę. Teraz już nie zadzwonię. Choć w Nowym Sączu jestem ledwie od roku, pamięć telefonu zawiera coraz więcej numerów, pod którymi już ICH nie zastanę.  

Ale w Nowym Sączu monumenty, na szczęście, nie znikają tak szybko jak choćby w Warszawie, gdzie nawet „Pekin” zasłoniły już nowe, strzeliste wieżowce. W Sączu pamięć trwa dłużej, taką przynajmniej mam nadzieję, bo pamiętać o Leśniaku, Szewczyku, Weinerze, naprawdę warto. Oni mieli ten dar. To dzięki takim jak oni słowo „dziennikarz” nadal coś znaczy. 

Cieszę się, że wszystkich ich do jakiegoś stopnia i na jakimś etapie ich życia kojarzyć możemy z „Sądeczaninem”. Miesięcznikiem, który staramy się wydawać z pożytkiem i szacunkiem dla Czytelnika. Co mogę zarekomendować w jego najnowszym, wrześniowym wydaniu?  

Ponad dwadzieścia lat odbywa się w Krynicy-Zdroju Forum Ekonomiczne. Oglądamy w telewizjach (i - oczywiście  - w „Sądeczaninie”) prezydentów, premierów i prezesów najważniejszych światowych firm, którzy do Krynicy-Zdroju na Forum Ekonomiczne przylatują. Czytamy w gazetach co się tam stało. Ale czy znamy tych, co stoją z drugiej strony? Tych, co to wszystko organizują, budują, strzegą, wypełniają niewidoczną i trwałą jak pajęcza siecią organizacyjnych powiązań?  

W tym numerze pokazujemy choć niektórych z wielkiej armii ludzi, dowodzonych przez Mariolę Berdychowską, dyrektora organizacyjnego Forum Ekonomicznego. Tych, którzy dbają o milion szczegółów, które pozwolą na urzeczywistnienie wizji stratega, Zygmunta Berdychowskiego. Ludziom Forum Ekonomicznego właśnie poświęcamy wiodący temat tego numeru. Co jeszcze znajdziecie we wrześniowym „Sądeczaninie”? 

Materiały bardzo cenionych przez Was autorów oraz jednego, dawno nie widzianego, natchnionego poszukiwacza, „Pana Samochodzika” Sądecczyzny, który nie klęka przed autorytetami, ale wciąż dopinguje ich do pracy nad odkrywaniem historii i prehistorii naszego regionu. Sam też nie próżnuje a dziś przedstawia nam pierwszą część efektów swych dociekań na temat grodów i gródków zasiedlanych przez przodków Lachów Sądeckich. 

Wrześniowy „Sądeczanin” to również spora dawka aktualnych, społecznych tematów i relacji z najważniejszych wydarzeń. Pokazujemy turystyczny fenomen Niemcowej i podsumowujemy miniony, turystyczny sezon. Czy to wszystko? Oczywiście, nie... Zapraszam do lektury!  [email protected] 





Komentarze Facebook

Najczęściej Czytane ________________________________________________________________________________________________________________________________________________