Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 20 listopada. Imieniny: Anatola, Edyty, Rafała
18/10/2019 - 12:20

Horror w Skrzydlnej: dlaczego antyterroryści musieli siłą wejść do budynku

Policjanci wciąż wyjaśniają okoliczności awantury domowej, do której doszło w jednym z domów w Skrzydlnej/Woli Skrzydlańskiej koło Limanowej. Między małżonkami doszło do kłótni. 49-latek uwięził żonę w budynku i zabarykadował drzwi. Kilka minut po godzinie 12 mężczyzna zadzwonił pod numer alarmowy i poinformował funkcjonariuszy, że chce zabić żonę, a następnie popełnić samobójstwo. Zachodziła obawa, że mężczyzna mógł podłożyć w budynku materiały wybuchowe.

Już po kilkunastu minutach w Woli Skrzydlańskiej zaroiło się od policjantów. W akcję zaangażowani zostali policyjni negocjatorzy, psycholodzy, a także antyterroryści i pluton alarmowy z Krakowa. W pełnej gotowości byli także strażacy, jak również załoga karetki pogotowia.

Zobacz też Chciał zabić żonę. Negocjacje trwały wiele godzin [ZDJĘCIA, WIDEO]

Policyjni negocjatorzy przez prawie dziesięć godzin pertraktowali z mężczyzną. Od nich zależało życie kobiety, a także jej męża. 49-latek wiele razy przerywał negocjacje z funkcjonariuszami. W pewnym momencie kontakt z nim urwał się całkowicie. Dowodzący akcją, w obawie, że w środku może dziać się coś niepokojącego, podjęli decyzję o siłowym wejściu do domu.

Antyterroryści wyważyli drzwi i weszli do budynku. 49-latek został zatrzymany w jednym z pomieszczeń. Policjanci musieli użyć paralizatora. Mężczyzna został przewieziony do specjalistycznego szpitala w Krakowie, gdzie zostanie poddany konsultacji psychiatrycznej. Nie wiadomo, jak długo będzie tam przebywał. Jego 48-letniej żonie na szczęście nic się nie stało. Udzielono jej pomocy psychologicznej.

W akcji brało udział prawie 60 policjantów, kilkunastu strażaków i załoga karetki pogotowia. Zebrany w tej sprawie materiał dowodowy zostanie przekazany do Prokuratury Rejonowej w Limanowej.

Mieszkańcy Skrzydlnej twierdzą, że 49-letni mężczyzna to emerytowany policjant. Niestety, jak na razie nie udało nam się tej informacji zweryfikować.

RG [email protected], Fot. RG, Facebook

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu