Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 30 października. Imieniny: Augustyny, Łukasza, Urbana
29/05/2020 - 15:25

Środki dezynfekujące wykańczają nasze ręce. Jak się bronić przed grzybicą?

Dezynfekcja rąk to jedna z podstaw naszego funkcjonowania w dobie epidemii COVID-19. I choć większość z nas stara się używać środków najlepszej jakości, to i tak prędzej czy później doprowadzają one do przesuszenia skóry a w najgorszym wypadku do grzybicy. Jak temu zapobiegać? Zapytaliśmy dermatologa Elżbietę Siemek-Niemiec.

Nawet zbyt częste używanie codziennych perfumowanych kosmetyków może doprowadzić do problemów skórnych. A co dopiero używanie kilka razy dziennie środków, które w ponad 90 procentach składają się z alkoholu. Najpierw nasza skóra staje się przesuszona, potem tkliwa a z czasem pojawić się mogą na niej zmiany – pęknięcia i czerwone plamy. To dowód na to, że bariera lipidowa naszej skóry przestaje spełniać swoją funkcję a tym samym skóra traci możliwość bronienia się przed drobnoustrojami.

Wyobraźmy sobie teraz tych, którzy z racji zawodu i kontaktu z wieloma osobami muszą w dobie reżimu epidemiologicznego kilka, kilkanaście a nawet kilkadziesiąt razy dziennie dezynfekować ręce czy nosić całymi godzinami gumowe rękawiczki. To właśnie oni, a najczęściej osoby pracujące w handlu, borykają się z opisanymi wyżej problemami skórnymi.

Zobacz też: „Ślepa już jestem przez tę popapraną epidemię!” Optyk i okulista vs korona

Do dermatolog Elżbiety Siemek-Niemiec cały czas zgłaszają się tacy pacjenci z różnych miejscowości. Ba, podobny problem dotknął nawet jej własną wnuczkę – bo może maluchom rąk tak często nie dezynfekujemy, ale za to każemy im je częściej i dłużej niż zazwyczaj myć.

- Jak się w tej sytuacji zabezpieczyć przed grzybicą? - pytamy specjalistkę. - Po dezynfekcji należy ręce smarować tłustym kremem, najlepiej maścią z witaminą A. Wiadomo, że w ciągu dnia może być z tym trudno, bo ręce będą tłuste i przeszkadzać w pracy, dlatego szczególnie starannie i grubo smarujmy je na noc. Wtedy damy skórze szansę się zregenerować – radzi lekarz.

Ale co zrobić, kiedy skóra już zareagowała uszkodzeniem? Tu Siemek-Niemiec poleca hydrokortyzon albo inny podobny środek, który można kupić w aptece bez recepty. Popularne clotrimazolum to lek na grzybicę i lepiej nie stosować go bez konsultacji ze specjalistą.

Jeśli jednak problemy zaczną się nasilać a efektów kuracji nie będzie widać należy bezwzględnie skontaktować się z lekarzem i jeśli ten nie będzie mógł się z nami spotkać osobiście dobrze będzie wysłać mu zdjęcie rąk z widocznymi zmianami. Dlaczego to takie ważne? Bo zmiany mogą wynikać nie tylko z grzybicy, ale również z alergii, której możemy się nabawić po dłuższym używaniu tego samego środka dezynfekującego.  

ES [email protected] Fot.: TK







Dziękujemy za przesłanie błędu

Sądeczanin HISTORIA (2-2020)