Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 14 listopada. Imieniny: Emila, Laury, Rogera
15/07/2018 - 13:55

Dobra książka. Sądeczanin poleca. Joachim Badeni OP "Prosta modlitwa" (7)

W moją znikomą, czysto konwencjonalną religijność, Pan Bóg wdał się bezpośrednio.

Krótka historia mojej osobistej modlitwy (2)

(...). Tak było aż do 20 czerwca 1938 roku, gdy wzięła się za mnie Matka Boska. Tego dnia we Lwowie przechodziłem obok jej figury i poczułem, że kładzie mi rękę na plecach. (…). Dotknięcie, które było przynagleniem, żeby iść do kościoła. Mijałem ulice – jedną, drugą, trzecią – aż doszedłem do ulicy Jabłonowskich i tam znalazłem zamknięty kościół, do którego prowadziły koliste schody. Tak trafiłem po raz pierwszy do dominikanów. Na drugi dzień wróciłem, gdyż odczułem wyraźne polecenie, żeby iść do spowiedzi. To nie były słowa, to było polecenie. (…).
Podobał mi się habit dominikański. Spytałem mojego spowiednika, czy mogę być tercjarzem? Odpowiedział, że chętnie, gdyż w Kościele potrzeba młodej inteligencji. „Czy można chodzić w habicie?” „Tylko do trumny” – odpowiedział. „A może pan chciałby być w zakonie pierwszym?” – zapytał. Wtedy zobaczyłem Chrystusa. Stał w kącie pokoju. (…). Towarzyszyła temu widzeniu zupełna wolność, nie było ani cienia manipulacji czy nacisku. Wyjaśniłem, że mam trzy majątki i że gdybym je stracił, to bym wstąpił do zakonu. Rok później wybuchłą wojna i wszystko straciłem. Problem rozwiązał się sam.
Tak więc w moją znikomą, czysto konwencjonalną religijność, Pan Bóg wdał się bezpośrednio. Matka Boża posłała mnie najpierw do spowiedzi, a potem dała mi głód Eucharystii. (…).

Cytaty pochodzą z książki: Joachim Badeni OP, Alina Petrowa-Wasilewicz „Prosta modlitwa”, Wydawnictwo M, Kraków 2010

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu