Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 28 stycznia. Imieniny: Agnieszki, Kariny, Lesława
19/09/2015 - 05:05

Nowy Sącz bez reklamowej szkarady? Jeszcze nie teraz

Szpecące reklamy z sądeckich ulic i kamienic nie znikną szybko, chociaż jest już ustawa regulująca porządek estetyczny w miastach.

Koniec z wywieszaniem byle gdzie reklam, miasta będą estetyczne – ogłosił  tydzień temu rząd, po wejściu w życie tzw. ustawy krajobrazowej. W Nowym Sączu  porządek zostanie wprowadzony jednak ze sporym opóźnieniem. Lokalne przepisy, na mocy uchwały Rady Miasta powinniśmy poznać już za miesiąc, ale szyldy z sądeckich ulic i kamienic nie znikną tak szybko. Dlaczego?

Przypomnijmy. Tzw. ustawa krajobrazowa weszła w życie 11 września. Nowe rozwiązania mają pomóc samorządom uporządkować wygląd reklam w przestrzeni publicznej oraz pozwolą skuteczniej zadbać o ład przestrzenny przy jednoczesnej ochronie krajobrazu.

Na wniosek senatorów pierwotny projekt ustawy został  nawet zaostrzony: wprowadzone zapisy dają możliwość nałożenia kary nawet w wysokości czterdziestokrotnej opłaty reklamowej, definiowanej przez poszczególne gminy. 

W skutecznym egzekwowaniu przepisów pomóc ma tryb nakładania kar za nielegalne reklamy. W pierwszej kolejności będą one nakładane na podmiot, który umieścił reklamę, jeśli nie uda jej się wyegzekwować karę poniesie właściciel nieruchomości, na której reklama się znajduje.

Ustawa nakłada także obowiązek opracowania przez samorząd wojewódzki tzw. audytu krajobrazowego, który zdefiniuje obszary priorytetowe, w których sejmik będzie mógł ustalać normy dotyczące m.in. wysokości oraz kształtu budynków.

„Dlaczego  u nas nie widać że coś się zaczęło zmieniać? W centrum jak był  bajzel z tymi reklamami, szyldami i bilboardami ,tak jest nadal. Nasi urzędnicy śpią? – poskarżył się nam jeden z Czytelników.

Sprawdziliśmy. Nie śpią, po prostu zmagają się z biurokratycznymi procedurami. Okazało się, że Nowy Sącz przygotowuje już uchwałę, które dostosuje lokalne przepisy do ustawy ( regulujące wysokość opłat, maksymalną liczbę reklam na danym budynku, miejsca gdzie nie można ich będzie wcale ustawiać itd.). Ma być ona gotowa w pażdzierniku.

 I tu zaczyna się problem, bo potem przedsiębiorcy i właściciele nieruchomości, zgodnie z przepisami, dostaną jeszcze dwanaście miesięcy na dostosowanie się do nowych porządków. Tak wiec ładniejsze miasto będziemy mieć najwcześniej dopiero w przyszłym roku.

Z ustawianymi gdze popadnie bilboardami i płachtami reklamowymi już w ubiegłej kadencji walczył radny Grzegorz Fecko: - Ta ustawa sprawia,że urzędnikom skończą się wymówki, że czegoś nie da się zrobić – mówi.

Do tej pory porządek z ulicznymi reklamami, ale tylko tymi  przy drogach, robił także w Nowym Sączu Miejski Zarząd Dróg: upominał i nakładał kary finansowe. Była to odpowiedź na głosy sądeczan, którzy twierdzą, że nie tylko szpecą one miasto, ale też stwarzają niemałe zagrożenie dla kierowców i pieszych, bo słup, wielkoformatowa płachta czy baner, w każdej chwili mogą spaść komuś na głowę lub szybę przejeżdżającego samochodu.

Wielu sądeczan krytykowało jednak przepisy, na podstawie których MZD działał. Teraz, dzięki ustawie, podobnych wątpliwości ma już nie być.

BOS

Fot: BOS







Dziękujemy za przesłanie błędu