Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 29 listopada. Imieniny: Błażeja, Margerity, Saturnina
24/11/2021 - 12:50

Niezaszczepiony pracownik jak gorący kartofel. Będą sprawdzać czy nie będą

Czy pracodawca będzie miał wgląd do informacji, kto spośród zatrudnionych jest niezaszczepiony? Najpierw o zmianę przepisów w tej sprawie apelowali przedsiębiorcy Krajowej Izby Gospodarczej, Pracodawcy RP i Konfederacja Lewiatan. Poselski projekt przygotowany przez grupę parlamentarzystów PiS, który reguluje te kwestie, jest już gotowy. Teraz w tej sprawie głos zabrał Rzecznik małych i średnich przedsiębiorstw Adam Abramowicz, który takim rozwiązaniom jest przeciwny

- Przedsiębiorcy nie powinni zastępować rządu w prowadzeniu polityki zdrowotnej. Weryfikacja szczepień przez pracodawców może doprowadzać do konfliktów między przedsiębiorcami a zatrudnionymi przez nich osobami – napisał w swoim komentarzu na Twitterze Rzecznik małych i średnich przedsiębiorstw. - Analogicznie sytuacja wygląda w przypadku obowiązku posiadania przez konsumentów tak zwanych paszportów covidowych w celu korzystania z określonych usług. Rząd powinien użyć innych narzędzi by zachęcić obywateli do profilaktyki szczepień a nie wyciągać gorące kartofle z ogniska rękami przedsiębiorców –komentuje Adam Abramowicz.

Jakie zapisy znalazły się w poselskim projekcie redukującym kwestie dostępu do informacji o tym czy pracownik na covid się zaszczepił czy też nie? Opierają się na trzech filarach. Przedsiębiorca będzie mógł poprosić o certyfikat zaszczepienia. Jeśli pracownik zaszczepiony nie jest, jego zawodowe obowiązki będzie można zreorganizować i na przykład przenieść do działu, gdzie nie ma kontaktu z klientami.  

Czytaj też Kwarantanny, chorzy nauczyciele… Jak dają radę w sądeckim „Elektryku”  

Drugi filar projektu dotyczy placówek leczniczych. Na przykład dyrektor hospicjum będzie mógł wydać zarządzenie o obowiązku zaszczepienia swojego pracownika. Jeśli spotka się z odmową, może to skutkować restrykcjami w postaci zwolnienia z pracy.

Trzeci element projektu zakłada, że jeśli przedsiębiorstwo wykaże, że wszyscy pracownicy są zaszczepieni, uzyska specjalny przywilej i żadne restrykcje firmy nie dotkną.

Przypomnijmy, że o zmianę przepisów zaapelowała do premiera między innymi Konfederacja Lewiatan, która argumentuje, że informacja o tym czy pracownik jest zaszczepiony, czy też nie, jest nie tylko istotna dla poprawy bezpieczeństwa całej załogi i lepszej organizacji pracy. Ma także znaczenie dla oceny ryzyka prowadzenia biznesu, w tym możliwości wywiązania się z zamówień.

Z badania przeprowadzonego przez Konfederację Lewiatan na początku sierpnia tego roku wynika, że 80 proc. pracodawców uważa, że powinno mieć dostęp do informacji, ilu pracowników w ich firmie zostało zaszczepionych i którzy są to pracownicy – pisze money.pl

Na konieczność szybkiego przyjęcia przepisów dotyczących weryfikacji szczepień wśród pracowników zwraca też uwagę Związek Przedsiębiorców i Pracodawców. - Zdaniem przedstawicieli organizacji informacja dotycząca szczepienia pracownika pozwoli skuteczniej zarządzać ryzykiem epidemicznym na poziomie poszczególnych zakładów, w rezultacie może istotnie przyczynić się do zmniejszenia liczby zakażeń- czytamy na łamach money.pl.

Czytaj też Darmowa szczepionka przeciwko grypie dla wszystkich dorosłych. Jak się zapisać?

Serwis przytacza też opinię Marka Goliszewskiego, prezesa Business Centre Club. - Dobrze, że ten projekt jest, bo było w tej sprawie oczekiwanie i presja społeczna, natomiast pracodawcy nie chcieli i nie chcą brać odpowiedzialności za kontrolę tego, kto jest zaszczepiony, a kto nie. To jest wielki ciężar – stwierdza Goliszewski.

Głosy na temat projektu są podzielone nawet w Zjednoczonej Prawicy, która ma w tej sprawie odbyć spotkanie z opozycją.(jagienka.michalik@sadeczanin,info) fot. jm







Dziękujemy za przesłanie błędu