Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 15 września. Imieniny: Albina, Lolity, Ronalda
30/08/2017 - 16:15

Nauczyciele dostaną 500 plus. Niespodziewany prezent rządu, z którego może być zadyma

Będą podwyżki dla pracowników oświaty - ogłosił rząd, ale nie na zasadzie„ każdemu po równo”. Już teraz wiadomo, że ma się pojawić specjalny dodatek dla nauczycieli dyplomowanych, stojących najwyżej w zawodowej hierarchii. Dodatek został już ochrzczony „500 plus”. To może podzielić środowisko - wieszczą niektórzy nauczyciele w Nowym Sączu.

Ledwie wiadomość pojawiła się w mediach, zaraz rozpętała się dyskusja w nauczycielskim środowisku. Bo skończyła się „urawniłowka”. Podwyżki będą, ale nie dla wszystkich jednakowe.

- Wedle rządowych zapowiedzi ma się pojawić specjalny dodatek dla dyplomowanych nauczycieli, a więc tych postawionych najwyżej w zawodowej hierarchii, który już ochrzczono mianem „500 plus dla nauczycieli". Taką właśnie kwotę otrzymają ci pedagodzy którzy mają co najmniej 5 lat stażu pracy w szkole, od momentu uzyskania stopnia nauczyciela dyplomowanego.

Czytaj też Rząd chce dać emerytom 500 plus. Wszystkim?

Program ruszy w 2020 roku i jako dodatek do podstawy pensji będzie wynosił 95 złotych. W 2021 roku – 206 zł, a od 2022 roku – 507 zł. Wśród pedagogów już słychać głosy, że takie rozwiązania podzielą środowisko.

- To może wywołać konflikt - mówi sądecki nauczyciel, który jednak pod nazwiskiem wypowiadać się nie chce. - Uważam, że jeśli nauczyciel ma ocenę wyróżniającą, to niezależnie od tego, czy jest kontraktowy, mianowany czy dyplomowany, taki dodatek powinien otrzymywać.

Odmienną opinię na ten temat ma Aleksander Rybski, dyrektor I Liceum Ogólnokształcącego im Jana Długosza.

- Jeżdżę dużo po Europie i widzę, jak zarabiają nauczyciele w stosunku do innych zawodów.. Mam rodzinę w Norwegii. Tam po roku pracy stać nauczyciela na luksusowe auto. A w Norwegii samochody są bardzo drogie.

Taka decyzja powinna być podjęta przez rząd dużo wcześniej - uważa Rybski. - Nauczyciele w Polsce ciągle zarabiają za mało. - Coś tam drgnęło w latach poprzedzających 2007 rok, potem mówiło się, że podwyżki będą, jeśli deficyt budżetowy spadnie do pięciu procent. Ponieważ to się nie udało, podwyżka dla naszego środowiska została zatrzymana.

Czytaj też Kto myśli, że należy mu się 500 plus „z urzędu” grubo się myli. Dlaczego?

Zdaniem dyrektora pierwszego ogólniaka, „500 plus” dla nauczycieli może się okazać dobrym mechanizmem motywującym do zawodowego rozwoju.

- W końcu po to ktoś pracuje, podnosi swoje kwalifikacje, dąży do zawodowego awansu, żeby mieć lepiej. Jeśli różnica między nauczycielem dyplomowanym, a mianowanym jest niewielka, to w ten sposób traci się motywacje do pracy - mówi Rybski. - Uważam rządowy pomysł za dobry. Ma nadzieję, że uda się go wcielić w życie.

Wedle zapowiedzi wicepremiera Mateusza Morawieckiego planowane są też inne podwyżki dla nauczycieli, które już zostały uzgodnione z szefową Ministerstwa Edukacji Narodowej. Mają być zarządzone w 2018, 2019 i 2020 roku. Środki - zapewnia wicepremier - są już na ten cel zabezpieczone.

Już w kwietniu minister Anna Zalewska obiecywała, że  w ciągu najbliższych trzech lat wynagrodzenie nauczycieli zwiększą się trzy razy; łącznie o 15 procent.  

Agnieszka Michalik, fot. archiwum sądeczanin.info

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu